Samochód zastpępczy - prosze o pomoc.

  • Autor wątku Autor wątku kamasz1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kamasz1

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2021
Odpowiedzi
2
Cześć, doszło do kolizji i Pan z którym mialem ową stłuczke przyznał się do winy. Była to moja pierwsza stłuczka i zabradzo nie wiedzialem co robić ale skoro się przyznał to spisalismy oswiadczenie. Zgłosiłem szkode i ubezpieczyciel dostarczył mi auto zastępcze. Po jakims tygodniu okazało się ze facetowi się odwidziało i się odwołał, a rzeczoznawca uznał jednak moją wine. Teraz ubezpieczalnia chce abym zaplacił za wynajem auta. Czy mogę się jakoś ratować od zapłaty za najem bo do ostatniej chwili nie zdawałem sobie sprawy ze to moja wina aż tu nagle wyszły komplikacje. Jest to dla mnie bardzo duża kwota do zapłaty i chciałbym się dowiedzieć czy mam jakieś prawo do niepłacenia tego z racji że byłem przekonany do winy tego Pana tak jak spisaliśmy na oświadczeniu. Liczę na szybką pomoc. DZIĘKI.
 
1. z oświadczenia zawsze można się wycofać
2. rzeczoznawca nie jest od orzekania czyja jest wina
3. ubezpieczyciel niczego nie może od Ciebie żądać, dał Ci pojazd z własnej nieprzymuszonej woli
4. Jeśli zgłaszasz szkodę to firma współpracująca z Towarzystwem Ubezpieczeniowym wynajęła Ci samochód i jeśli nie przysługuje Ci wierzytelność z cesji umowy - mają prawo żądać od Ciebie zapłacenia pełnej kwoty wynajmu.

Sprawa do sądu najpewniej trafi przed okresem przedawnienia ( 3 lata ). W tym czasie musisz w oparciu o zebraną dokumentację z miejsca kolizji znaleźć adwokata/radce prawnego i wytoczyć powództwo firmie ubezpieczeniowej, o ile jesteś w 100% pewien że to nie była Twoja wina i sprawę wygrasz. W momencie wygrania, koszta wynajmu oczywiście zapłaci Towarzystwo Ubezpieczeniowe
 
Ostatnia edycja:
AdrianKaa napisał:
1. z oświadczenia zawsze można się wycofać
2. rzeczoznawca nie jest od orzekania czyja jest wina
3. ubezpieczyciel niczego nie może od Ciebie żądać, dał Ci pojazd z własnej nieprzymuszonej woli
4. Jeśli zgłaszasz szkodę to firma współpracująca z Towarzystwem Ubezpieczeniowym wynajęła Ci samochód i jeśli nie przysługuje Ci wierzytelność z cesji umowy - mają prawo żądać od Ciebie zapłacenia pełnej kwoty wynajmu.

Sprawa do sądu najpewniej trafi przed okresem przedawnienia ( 3 lata ). W tym czasie musisz w oparciu o zebraną dokumentację z miejsca kolizji znaleźć adwokata/radce prawnego i wytoczyć powództwo firmie ubezpieczeniowej, o ile jesteś w 100% pewien że to nie była Twoja wina i sprawę wygrasz. W momencie wygrania, koszta wynajmu oczywiście zapłaci Towarzystwo Ubezpieczeniowe

Właśnie się dowiedziałem że aby wytoczyć postępowanie muszę mieć adwokata a sam nie mogę bo?
 
Na przyszłość - wzywaj zawsze policje bo potem taki za 2-3 dni nie potwierdzi Twojej wersji zdarzeń i tracisz lata, pieniądze na sprawe, naprawe auta itd.
 
Powrót
Góra