P
Porzadkowa
Stały bywalec
- Dołączył
- 08.2010
- Odpowiedzi
- 427
A ja wciąż będę zdania, że ta choroba to wymysł, miałem dwóch znajomych ze stwierdzoną tą dysfunkcją i dzięki swojej ciężkiej pracy piszą teraz lepiej niż ja kiedyś (a w podstawówce wygrywałem olimpiady ortograficzne).
Ja bym nic do "dyslektyków" nie miał. Ale odkąd mam internet czuję, że z roku na rok z moją ortografią i stylem jest coraz gorzej, człowiek naczyta się kwiatków i potem mu się to utrwala. Czytam jeszcze stosunkowo dużo książek więc jestem w miarę odporny, ale inni?... Tragedia.
Ja bym nic do "dyslektyków" nie miał. Ale odkąd mam internet czuję, że z roku na rok z moją ortografią i stylem jest coraz gorzej, człowiek naczyta się kwiatków i potem mu się to utrwala. Czytam jeszcze stosunkowo dużo książek więc jestem w miarę odporny, ale inni?... Tragedia.