N
nika44
Stały bywalec
- Dołączył
- 04.2012
- Odpowiedzi
- 1 103
W wielu instytucjach są osoby polskojęzyczne. Trzeba tylko popytać. Na policji napewno dostanie Pani tłumacza. Ewentualnie w Diakonie lub Caritas sie dowiedziec, czy ktoś pomógłby wypełnić wnioski lub tłumaczyć w urzędach. Wiele osób z tych instytucji robi to w ramach tzw. wolontariatu. Jeszcze Polska Misja Katolicka przyszła mi na myśl.
Od narkomana uciekać gdzie pieprz rośnie. Tak samo jak od alkoholika. Oni nigdy nie zdrowieją do końca. Zrobić wszystko, żeby ratowac siebie i dziecko. Na początek polecam rozmowę z polskojęzycznym psychologiem. On/Ona Pania pokieruje krok po kroku, gdyz Pani jest najprawdopodobniej współuzależniona - nie mylić z narkomanką, bo to zupełnie coś innego. Współuzależniona jest osoba, która nie bierze i nie pije, ale mieszka z narkomanem, czy alkoholikiem i pod wpływem jego zachowań nie jest w stanie sama sobie radzić.Najważniejszy pierwszy krok.Powodzenia!!!
Od narkomana uciekać gdzie pieprz rośnie. Tak samo jak od alkoholika. Oni nigdy nie zdrowieją do końca. Zrobić wszystko, żeby ratowac siebie i dziecko. Na początek polecam rozmowę z polskojęzycznym psychologiem. On/Ona Pania pokieruje krok po kroku, gdyz Pani jest najprawdopodobniej współuzależniona - nie mylić z narkomanką, bo to zupełnie coś innego. Współuzależniona jest osoba, która nie bierze i nie pije, ale mieszka z narkomanem, czy alkoholikiem i pod wpływem jego zachowań nie jest w stanie sama sobie radzić.Najważniejszy pierwszy krok.Powodzenia!!!