sankcja

  • Autor wątku Autor wątku anakow
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
A

anakow

Użytkownik
Dołączył
01.2007
Odpowiedzi
320
no właśnie
jak to wygląda od strony prawnej? czy technicznej-jak kto woli?
zatrzymanie
następnie przesluchanie przez prokuratora..jesli się komus uda to w obecności swojego adwokata
potem rozprawa
na rozprawie prokurator rząda 3miesiące sankcji adwokat zwolnienia, oskarzony oczywiście również
sędzina nie przychyla się do prośby ani jednej ze stron wydając wyrok 2miesiące w areszcie sledczym
czy to aby dobry znak?
co dzieje się dalej?
co się dzieje z aresztowanym po tych dwóch miesiącach?
czy jest jakas następna sprawa, w której to dokłądają mu paragrafy, których ewentualnie doszukali się podczas przebywania aresztowanego na sankcji?
bo przeciez po cos ta sankcja słuzy?
prowadzone jest dochodzenie...zawsze mogą coś próbowac mu przybić...
i to chyba nie ejst osotateczne oskarżenie, bo skoro adwokat na tydzień przed rozprawą dowiaduje się o ewentualnych dowodach rzeczowych i świadkach...to oskarzenie może posunąc się dalej.... :what:

ojej :( ..już mi głowa puchnie i musze isc zapalić
 
Tymczasowe aresztowanie jest po to aby zapewnić (w teorii) prawidłowy przebieg postępowania przygotowawczego i orzeka się je postanowieniem a nie wyrokiem.
Po upływie okresu sąd albo uchyla areszt lub przedłuża czas jego trwania o dalszy okres.

W czasie tymczasowego aresztowania, policja i prokuratura prowadzą postępowanie w celu sporządzenia i skierowania do sądu aktu oskarżenia i jeszcze nie jest przesądzone z jakich art. podejrzany zostanie oskarżony (można rozszerzyć oskarżenie)

Postanowienie o zastosowaniu tymczasowego aresztowania nie kończy sprawy nadal toczy się ta w trakcie, której orzeczono środek.
 
mój R miał 2 miesiące aresztu,po czym przedłużyli mu na kolejne 3,bo jak stwierdzili-sprawa jest rozwojowa.Teraz 13 lutego mogą stwierdzić,że np przyzwyczaili się za bardzo do niego i znowu mu przedłużą :D Żartuję,oczywiście :wink: Tu wachlarz możliwości jest bardzo szeroki...
 
Ja sobie przeanalizowałam paragrafy i artykuły
z tego co mi wyszło to dotychczasowe zarzuty wychodzą na 3miesiące do 5lat....osobiście nie słyszałam o sankcjach 2 miesięcznych..3miesiące, 6miesięcy...miałam to za dobry znak...
 
Ja miałam sankcje na dwa miesiące -prokurator wnioskował o 3- przed końcem sankcji zwolniono mnie bo ustały przesłanki do jego przedłuzenia. A mojemu męzowi 3 razy przedłuzali i wyszedł dopiero po 2 sprawie
 
wielka prosba
czytając postanowienie sądu Pani Prokurator uzasadniła zatrzymanie mojego męza,iż rodzna nie ucierpi ponieważ to ja zarabiam na życie i ja zapewniam utrzymanie dzieciom..pomyliła się.
wyjasnienie:mój synek ma 2.5roczku..
od urodzenia jestem srednio 2-3razy w miesiącu u lekarza pierwszego kontaktu-dowód : ksero kartoteki z datami wizyt i poleceniami lekarza.
jest w leczony w poradni zeza ( recepta na szkła ) wizyty co 3miesiące.
oraz skierowanie na opreację.
operacja musi być przeprowadzona poniewaz zez synka może doprowadzić do zaniku plamki zółtej a w rezultacie do slepoty.
korzystał z poradni alergologicznej stosuje leki wziewne budesonid oraz zyrtek+claritina(leki przeciwalergiczne)
ortodonta-> pod katem wady zgryzu: zgryz otwarty + przodo żuchwie..
poradnia laryngologiczna.Moja córka uczęszcza do szkoły podstawowej klasa "0".Mój mąz zajmowal sie dziecmi podczas gdy ja szłam do pracy.
moja mama ma chore serce i wysokie cisnienie oraz "zielone papiery"...i nie da rady zajmowac się dwójka dzieci podczas gdy ja pracuję
mój ojciec nie ma o tym pojęcia
teściową nie stać na ciagłe dojazy (koszt dojazdu 3.5+2.5) ponieważ jej nie przyznano renty i zyje z renty swojego męza.
moje dochody to 400-600zł netto
200-400zł opłaty 2/3 kosztów utrzymania mieszkania..gaz prąd
chciałabym trochę podwazyć opinię pani prokurator...czy to dosć solidne argumenty?jak mam zacząc pisanie wniosku?jak go zatytuować? jako "opis sytuacji majątkowej"
zebrałam na synka duzo dokumentów. Pogotowie, udzielanie pomocy w ambulatorium, pobyt w szpitalu..aby udowodnić, że to chorowite dziecko z wadami....BŁAGAM WAS :!: POMÓŻCIE MI :!:
CZY JEST SENS MÓWIĆ ADWOKATOWI IŻ MATKA MOJE MĘZA może dać poręczenie hipoteczne?
 
Twoje argumenty niestety nie są zbyt solidne, przynajmniej moim zdaniem. Pisałam kiedyś odpowiedź na podobne " pismo" i jest orzeczenie Sądu, które mówi "1994.11.15 postanow. s.apel. II AKz 397/94 KZS 1994/11/14
w Krakowie

Nie jest uzasadniony zarzut zbyt ciężkich skutków dla najbliższej rodziny oskarżonego, wynikających z aresztowania. Stosowanie tego środka nie zagraża egzystencji nikogo z nich, a najwyżej uzasadnia przerwanie studiów przez żonę oskarżonego (urlop w studiach). Postępowanie karne nie może ze swymi potrzebami ustępować przed rozmaitymi zamierzeniami czy potrzebami oskarżonego i jego rodziny. Przeciwnie - cele tego postępowania są wartością nadrzędną, wyrażającą potrzebę chronienia społeczeństwa przed przestępstwami.".
 
Aniu ja nie mogłam podjąc pracy, miałam zadłużone mieszkanie , olbrzymia spłate ze wzgledu na przestepstwo i wogule mase problemów. Przedstawiłam zaswiadczenia, opinie,rachunki, wszystko dokładnie opisałam, grozi mi i dziecku eksmisja i nikt sie tym nie przeją, nie ma przesłanek dla sadu a tak naprawde brakowało tylko zaswiadczenia że jestem ciezko chora. Nic nie dało. Gdyby taki sedzia miał za 400 zł utrzymac dziecko, siebie i mieszkanie to pewnie było by to przesłanie nawet do ułaskawienia ale my kobiety ''plepsu'' nie mamy zadnych potrzeb zyjemy miłoscia i powietrzem :x
 
Chciałem zauważyć, że fakt posiadania rodziny na utrzymaniu, nie uwalnia od kary i nie powinien wpływać na jej złagodzenie (na co trafnie wskazał SN w orzeczeniu cytowanym przez Sewgilim).
Dlaczego więzień obarczony rodziną ma być traktowany lepiej niż osoba samotna ? Dzieci niestety ponoszą odpowiedzialność za błędy rodziców, może to brutalne ale prawdziwe. Sąd karny zajmuje się ukaraniem przestępstwa, egzystencja rodziny to sprawa opieki społecznej.

Gdyby było inaczej, to nikogo nie można by ukarać, bo większość więźniów ma dzieci.

[cytat="małgorzata mietek"]Gdyby taki sedzia miał za 400 zł utrzymac dziecko, siebie i mieszkanie to pewnie było by to przesłanie nawet do ułaskawienia ale my kobiety ''plepsu'' nie mamy zadnych potrzeb zyjemy miłoscia i powietrzem [/cytat]
Gdyby ów sędzia popełnił przestępstwo jego rodzina też poniosłaby tego konsekwencje i to przy przestępstwie znacznie mniejszego kalibru, niż karane bezwzględnym pozbawieniem wolności, gdyż każde przestępstwo popełnione przez sędziego wiąże się z wydaleniem z zawodu....
 
Ulp sorki odpowiedziałam pod wpływem kakretnego sędziego i usłyszanych od niego słów. Chyleczoło przed Tobą bo Cie szanuje ale sam wiesz ze czasem po prostu sa sytuacje w których rodziny przeżywaja dramat a odroczenie wykonania bezwzglednego pozbawiena wolnosci jest katastrofalny w skutkach :!: i niesie za soba o wiele wiecej zła niz dobra. Zdażaja sie przestepcy którzy cos złego zrobili ale wystarczy im Aś aby wiedzieli ze juz nigdy wiecej nic takiego nie zrobią. Wiem ze są to wyjątki ale są i odsiadka w ich przypadku i sławna resocjalizacja nie zmienia tej osoby. Nawet na ten temat wypowiadał sie Ziobro.
Jesli kogos uraziłam to przepraszam mozna usunac moją wypowiedz.
 
[cytat="Ulp"]Chciałem zauważyć, że fakt posiadania rodziny na utrzymaniu, nie uwalnia od kary i nie powinien wpływać na jej złagodzenie ...[/cytat]

wcale mi o to nie chodzi...

ale skoro pani Prokurator ma to jako jednyny argument..
to może warto by było wyjasnić sytuację :?:
 
Niezbyt rozumiem, co ma jako jedyny argument ?

Konieczność opieki nad dziećmi, w sytuacji gdy ich matka pozostaje na wolności, to bardzo kiepski argument....
 
Byłabym bardzo spokojna,gdyby było zawsze tak,że sędzia,lub prokurator,który dopuszcza się jakiegoś czynu zabronionego jest NAPRAWDę tak samo potraktowany,jak każdy inny obywatel.
Faktycznie,dzieci płacą za błędy rodziców.
Faktycznie,przykład płynący z góry,a właściwie brak przykładu-to słaby argument na to,żeby obywatele żyli jednak zgodnie z prawem. :wink: :wink:
Przydałoby się trochę stabilizacji w naszym państwie,trochę uczciwości w kuluarach jakichkolwiek..naprawdę...
 
Adwokat jest właśnie po to aby mu wszystko mówic. Ale jesli chodzi o hipotekę to może lepiej zaproponowac kaucję. Bo na koniec może się tak okazać że mieszkanie przepadnie.
 
do Ulp
nie potrafię dokadnie zacytować postanowienia sądu i słów Pani prokurator ponieważ miałam tę kartkę w reku jaką minutę..ale podpera sie głównie, że zatrzymanie mojego męza nas jako rodzine mało dotknie...
 
anakow-poprzez gąszcz przepisów,ustaw trudno jest dostrzec czlowieka.Niektórym się udaje lepiej,innym gorzej.Z drugiej jednak strony,nasi mężowie złamali prawo,a my jako ich tło,rodzina,ponosimy karę razem z nimi.Na pewno nie raz usłyszysz,że nie musisz tego robić... :(
 
Kolejne pytanie z tej dziedziny

czy jesli osoba przebywająca w AŚ przyznaje się do wszystkich stawianych zarzutów...istanieje mozliwośc nieprzedłużania sankcji o kolejne miesiące?
 
Istnieje.
Choć ściśle prawnie rzecz biorąc to czy się przyznaje czy nie - nie powinno mieć znaczenia.
 
no ale..na mój chłopski rozum...sankcja słuzy temu aby udowodnić postawione zarzuty...no i oczywiscie zapobiec matactwu...czyli jesli ustają przesłanki (nie wiem czy mogę tak to nazwać)...to sankcja nie ma sensu.
 
Bardzo dobrze to nazwałaś(tyle tylko, że sankcja ściśle biorąc służy zabezpieczeniu toku postępowania).
Jeśli podstawą sanek jest matactwo, wówczas jeśli ono odpadnie, zachodzi brak podstawy tymczasowego aresztowania.

Tyle tylko(tzn tak powinno być) że matactwo to nie jest nieprzyznawanie się do winy, bowiem matactwo to działanie bezprawne, a nieprzyznawanie się do winy jest działaniem zgodnym z prawem, jest korzystaniem przez podejrzanego ze swojego uprawnienia, a za to nie wolno stosować środków zapobiegawczych.

Tak sobie rzuciłem teorią.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra