Sąsiad zasypuje mnie śniegiem

  • Autor wątku Autor wątku pauuuulusia
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

pauuuulusia

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2011
Odpowiedzi
2
Witam, od paru dni mam problem z sąsiadem. Upatrzył on sobie miejsce parkingowe i uważa, że jest to jego miejsce. Ostatnio kiedy zaparkowałam tam samochód, zasypał mi całe auto śniegiem z każdej strony i zostawił karteczkę za wycieraczką "Debilu, czy uważasz, że odśnieżam miejsce parkingowe dla ciebie?" zignorowałam to, ponieważ ja też odśnieżam parking, sytuacja powtórzyła się ponownie i wczoraj z rana mój samochód był na nowo zasypany. Co mogę zrobić w tej sprawie?

Proszę o pomoc, jak poradzić sobie z tym sąsiadem.
 
Proszę o pomoc, jak poradzić sobie z tym sąsiadem.
Przyzna Pani, że to nieładnie korzystać z miejsca, które ktoś inny odśnieżył. Z sąsiadami na pewno można się "dogadać" i wspólnie odśnieżać parking.
 
racja moze odsniezyc kazde?? pozatym ..wezwać patrol bo sypiac sniegiem na samochód moze dojsc do uszkodzenia blacharki wgniecenia,rysy itp sfilmowac porobic zdjecia zeby miec podkladkę
 
Może Pan by zauważył, że to jest parking publiczny i nie ma wyznaczonych miejsc dla wszystkich. Odśnieżam ten parking tak samo jak mój sąsiad, a jeżeli ktoś moje miejsce zajmie na parkingu to mam nie stawiać samochód na jego upatrzonym miejscu bo sobie odśnieżył i jest jego??? Codziennie biegam z łopatą na około samochodu, bo oczywiście podrzuca mi śnieg i zasypuje z każdej strony. Jadąc do pracy muszę policzyć 30 minut biegania z łopatą.

Wydaje mi się, że należy mi się szacunek i mój sąsiad nie powinien wyzywać mnie od debili.
 
Jeśli sąsiad "swój"śnieg przesunął na sąsiednie miejsca parkingowe,to jest niedobry i też by go pokarał zajmując "jego"miejsce.Ale jeśli wyniósł na trawnik to jakoś głupio wykorzystać jego wysiłek.
 
ja codzien do drogi aby wyjechac odsnieżam ok 300 metrów
 
Janusz M. napisał:
Przyzna Pani, że to nieładnie korzystać z miejsca, które ktoś inny odśnieżył. Z sąsiadami na pewno można się "dogadać" i wspólnie odśnieżać parking.

Moze Pan jako moderator, dogadal by sie z niebiem w sprawie sniegu? Przeciez to mozna zalatwic, nieprawdaz?
 
Powrót
Góra