Sąsiedzkie skargi na hałas.

  • Autor wątku Autor wątku Kalypsol
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Kalypsol

Użytkownik
Dołączył
01.2016
Odpowiedzi
30
Witam.

Postaram się krótko: mieszkam w bloku, ojciec-właściciel mieszka gdzie indziej, ja płacę rachunki.
W garażu, oddalonym około 50 metrów od domu pewnego pana, mam warsztat. Piec koksowy, szlifierka, hobbystycznie zajmuje się kowalstwem. Korzystam z niego zwykle 2-3 godziny 2x w tygodniu, w dni robocze, pn.-pt. nie zaczynam wcześniej niż o 8 i nie kończę później niż o 18. Bywa że dwa tygodnie nic nie robię. Za nadmuchu do paleniska służy mi zwykła suszarka do włosów.

W piątek miałem awanturę z tym panem, że moja suszarka do włosów i moje walenie 1 kg młotkiem w kowadło nie daje mu odpoczywać o godzinie 12 w południe i jeżeli jeszcze raz tak się stanie, zadzwoni po policję. Facet emeryt dla objaśnienia, nie pracujący.

Czy zważywszy na powyższe, mam się czego obawiać? Przegranej sprawy sądowej? Mandatów? Dodam, że nikomu nie przeszkadza moje hobby, pytałem innych na osiedlu, wszystkim się podoba, tylko temu typowi nie.
 
Nie masz się czego obawiać.
To zwykły pieniacz.
Jeszcze mandat dostanie za bezpodstawne wezwanie.
 
Napisałem specjalnie o tej suszarce bo nie rozumiem, jak można słyszeć głos suszarki z około 50 metrów i to jeszcze przez zamknięte okno. Żeby pokazać absurdalność tej sytuacji.

W sumie może jutro się wybiorę na komisariat policji pogadać z dzielnicową i zapytam co ona sądzi na ten temat.
 
Kalypsol napisał:
Napisałem specjalnie o tej suszarce bo nie rozumiem, jak można słyszeć głos suszarki z około 50 metrów i to jeszcze przez zamknięte okno. Żeby pokazać absurdalność tej sytuacji.
Właśnie to jest absurdalność z twojej strony odnośnie suszarki. Zapewne po to by się wybielić.
Natomiast walenie młotem w kowadło i szlifowanie wytwarza inne dźwięki. Hobbistycznie to można zbierać znaczki nie mieć kuźnię, a częstotliwość zajęć hobbistycznych może podchodzić na dorabianiu sobie kowalstwem.
Gościu może przesadza z hałasem, ty może umniejszasz.
Prawda zapewne leży po środku
 
To jaka jest konkluzja z Pańskiej strony?

Że ja w normalnych godzinach urzędowania nie mogę robić w garażu trochę hałasu od czasu do czasu czy że facet nie może mi tego zabronić?
 
Kalypsol napisał:
czy że facet nie może mi tego zabronić?
Sam z siebie nie może zabronić, ale może postarać się o zakaz. Trzeba być na miejscu by odpowiedzieć.
Znam twoją wersję, chciałbym poznać wersję drugiej strony.
 
Jest tak, jak pisze. Nie kłamie w żadnym aspekcie. Dzisiaj pójdę na komisariat i zapytam jak oni się na to zapatrują.
 
Zakładam, że jest to typowy garaż na osiedlu przeznaczony do trzymania auta. Niemal na 100% nie jest to miejsce przeznaczone na warsztat i uzytkujesz obiekt niezgodnie z przeznaczeniem. Najprawdopodobniej też rozpalasz tam ognisko wbrew przepisom ppoż. To nie jest tak, że w godzinach nie nocnych mogę sobie w domu kuć żelazo. Jeżeli twoje hobby powoduje nadmierny hałas, a jestem w stanie uwierzyć, że kucie żelaza taki hałas wytwarza to jak najbardziej można doprowadzić do ukarania.
 
Przepis prawny:
art. 51 Kodeks wykroczeń
§ 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym,
podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
§ 2. Jeżeli czyn określony w § 1 ma charakter chuligański lub sprawca dopuszcza się go, będąc pod wpływem alkoholu, środka odurzającego lub innej podobnie działającej substancji lub środka,
podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
§ 3. Podżeganie i pomocnictwo są karalne.
Sprawa niejednoznaczna ale potencjalnie może być Pan ukarany za wykroczenie jak pisze Lovor. Punktem wyjścia jest ustalenie czy wywoływane przez pracę w "kuźni" dźwięki stanowią już hałas, nie każde niechciane przez osoby trzecie wytwarzanie dźwięków jest karalne. Na Pana niekorzyść wpływa fakt, że jest to działanie powtarzające się.
 
Czy żeby mnie ukarać wystarczy fakt, że jemu przeszkadza, czy policja będzie jeszcze wypytywać innych sąsiadów?
 
Tak, zakłócanie spokoju jednej osobie wystarczy
 
Powrót
Góra