P
Patryk2555
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2013
- Odpowiedzi
- 2
Witam.
Pod koniec maja wyjechałem do pracy za granicą na zasadzie:własna działalność praca w grupie pięciu osób przy fasadach jako podwykonawca dużej niemieckiej firmy. Narzędzia, samochód, materiały należały do niemieckiej firmy.
Każdy z nas pracował na własnej działalności, pieniądze były przelewane na jedno konto, faktury były wystawiane na jedno nazwisko. Pieniądze otrzymywaliśmy 14 dni po wysłaniu rachunku bądź zaliczkowo do ręki. Jako że ustalenia początkowe zostały nie spełnione oraz "atmosfera" w pracy była niedopuszczalna po powrocie do polski po miesiącu pracy, zrezygnowałem z dalszej współpracy. Póki byłem w Niemczech pieniądze otrzymywałem, bo byłem potrzebny jako jedyny mówiłem po niemiecku i znałem potrzeby klientów jako, że jedyny pracowałem wcześniej na tym rynku. Resztę(około 1000eu) pieniędzy miałem otrzymać po ich powrocie do Polski początek sierpnia. Niestety moi byli współpracownicy nie odpisują na sms jak również nie odbierają telefonów.Mogę uznać, że chcą mnie wyrolować.
Nie podpisałem żadnej umowy wszystko było na słowo, moja głupota.
Można coś z tym zrobić, czy tylko twarde negocjacje?
Można im chociaż uprzykrzyć troszkę życie?
Pod koniec maja wyjechałem do pracy za granicą na zasadzie:własna działalność praca w grupie pięciu osób przy fasadach jako podwykonawca dużej niemieckiej firmy. Narzędzia, samochód, materiały należały do niemieckiej firmy.
Każdy z nas pracował na własnej działalności, pieniądze były przelewane na jedno konto, faktury były wystawiane na jedno nazwisko. Pieniądze otrzymywaliśmy 14 dni po wysłaniu rachunku bądź zaliczkowo do ręki. Jako że ustalenia początkowe zostały nie spełnione oraz "atmosfera" w pracy była niedopuszczalna po powrocie do polski po miesiącu pracy, zrezygnowałem z dalszej współpracy. Póki byłem w Niemczech pieniądze otrzymywałem, bo byłem potrzebny jako jedyny mówiłem po niemiecku i znałem potrzeby klientów jako, że jedyny pracowałem wcześniej na tym rynku. Resztę(około 1000eu) pieniędzy miałem otrzymać po ich powrocie do Polski początek sierpnia. Niestety moi byli współpracownicy nie odpisują na sms jak również nie odbierają telefonów.Mogę uznać, że chcą mnie wyrolować.
Nie podpisałem żadnej umowy wszystko było na słowo, moja głupota.
Można coś z tym zrobić, czy tylko twarde negocjacje?
Można im chociaż uprzykrzyć troszkę życie?