S
sa.ga
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2007
- Odpowiedzi
- 12
Założyłam sprawę o alimenty, która ciągnie się już od roku. Końca nie widać, pozwany jest prawnikiem a sędzia najwidoczniej z nim sympatyzuje, bo to małe środowisko, w którym wszyscy się znają. Na ostatnią rozprawę zostali wezwani świadkowie, których pani sędzia nie przesłuchała, tłumacząc się bólem głowy. Sprawa została odroczona na koniec sierpnia. Mimo, ze sprawa jest bardzo oczywista, nie widzę szans jej powodzenia. Pozwany wykazał najniższe dochody, mimo, że wszyscy wiedzą, jaka jest jego prawdziwa sytuacja materialna. Jego kontakty z dzieckiem ograniczają się do jednego dnia w roku, kiedy to córka ma urodziny. Mimo tego postawił warunek, że dopóki dziecko nie będzie nosić jego nazwiska, alimentów płacił nie będzie. Co ja mam robić dalej i do kogo się zwrócić, żeby nadać szybszy bieg sprawie?