Sens karanie i nagradzania w zk

  • Autor wątku Autor wątku sharpmarv
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
S

sharpmarv

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2008
Odpowiedzi
11
Pisze prace licencjacka zwiazaną z zakładami karnymi. Jednym z wątków poruszonej w mojej pracy jest ocena nagród i kar dscycyplinarnych stosowanych w zk. Chcialbym sie od Was dowiedziec czy kary i nagrody wymienione w kkw się sprawdzają, moim celem jest udowodnienie (lub też nie) że niektóre z form kar i nagród mogły ulec "przeterminowaniu" tzn we wspołczesnych czasach można by było je zastąpić czyms co przyniesie większy efekt resocjalizacyjny, bądz mniejsze szkody. H. Machel w swojej ksiazce "Sens i bezsens resocjaliazcji" wysówa teze ze np nagroda w formie dodatkowej paczki zywnosciowe może odbić sie na ubogiej rodzienie skazanego. Czy zastapilibyscie je? Jezeli tak to dlaczego i co w zamian proponujecie?
 
Oj !!! Faktycznie, problem wart jest zbadania i gruntownego opracowania. Z góry przepraszam ale wg mnie zle się jednak za to zabierasz. Tutaj możesz liczyć wyłącznie na subiektywne odczucia osób bliskich skazanym którzy podlegają systemowi kar i nagród w ZK. W tej sytuacji możesz liczyć w zdecydowanej większości na negatywne opinie wynikające wyłącznie z frustracji. Proponuję zwrócić sie z prośbą do dyrektora jakiegoś sporego ZK (może kilku ZK) o przeprowadzenie badań akt osobopoznawczych reperezentacyjnej grupy osadzonych pod tym kątem, sporządz z tego porządną statystyke, wyciągnij wnioski, jakie nagrody są "popularne " jakie mniej, może jakieś wnioski wyciągniesz również w sprawie paczek. Jak będziesz mieć tą wiedzę, to dopiero ewentualnie dopytaj tutaj.
 
Dlaczego ma być to opinia subiektywna? Sporej liczbie osadzonym należy się kara. Nie raz sam mój małżonek powtarzał, że za darmo kary nie dostał (chociaż i darmowe też się zdarzały). Dyrektor też całkowicie obiektywny nie będzie...
 
a kto lepiej powie czy ta przytoczona nagrodowa paczka żywnościowa odbije sie na rodzinie jak właśnie ta rodzina chyba oni wiedza najlepiej bardziej niz dyrekto zakladu ktory juz dawno stwierdzil ze resocjalizacja to tylko slowo
 
I_Miss_You napisał:
a kto lepiej powie czy ta przytoczona nagrodowa paczka żywnościowa odbije sie na rodzinie jak właśnie ta rodzina chyba oni wiedza najlepiej bardziej niz dyrekto zakladu ktory juz dawno stwierdzil ze resocjalizacja to tylko slowo

Mój łobuz też stwierdził, że resocjalizacja nie istnieje i nie ma co się czarować... A nasze opinie podobnie jak i dyrektorów będą oczywiście subiektywne - z tym się zgadzam.

Dla mnie jedną z najbardziej dziwnych kar są kwity za ćwiczenie w celach. Do dziś nie jestem w stanie zrozumieć jaki jest ich sens...
 
Womanhood napisał:
Dla mnie jedną z najbardziej dziwnych kar są kwity za ćwiczenie w celach. Do dziś nie jestem w stanie zrozumieć jaki jest ich sens...

No dla mnie to jest dziwne też i to co aniołek mówił kwity za opalanie bo to samookaleczenie ...
 
Wypisanie "kwitu" to jeszcze nie jest kara.
A co do tej paczki - rodzina wcale nie jest zobligowana do wysłania tej paczki. Skazany uzyskuje prawo do dodatkowej paczki w formie nagrody.
Poza tym wychowawca opiniuje kazdy wniosek, czy o ukaranie czy o nagrodę. W przypadku nagród bierze pod uwagę zdanie skazanego co do formy nagrody. Najczęściej są to nagrody związane z widzeniami. Jaki sens ma nagradzanie czymś, z czego skazany nie będzie mógł skorzystać, np ta dodatkowa paczka, na którą rodziny nie stać?
 
Ale zdarzają się takie bezsensowne nagrody i mój mąż taką dostał (chodzi mi o dodatkową paczkę). Żebym stawała na głowie to nie byłam w stanie mu jej wysłać...
 
zgadzam sie, karaja jak popadnie. mnie np. zdziwilo to ze moj łobuz poprostu chodzil mokry jak kura, i zapytalam czy nie moga sciagnac koszulki na spacerniaku, czy cos, ze twarzyczke ma opalona a reszta jak u mlynarza :) a on ze nie moga bo odrazu kwity ida za to, bo tam opalanie jest traktowane jako samookaleczenie, i tak samo w pracy, pracuja w upale na sloncu i wielu chlopakow chcialoby sciagnac te koszulki, bo wystarczajaco goraco w tych ogrodniczkach (spodnie) to nie moga, boja sie wizji kwitu, ćwiczyc nie moga bo tez kwit(a wielu z nih chcialoby zapewne pocwiczyc)i chociazby paczki, na kazdym widzeniu zakupy a co da dodatkowa paczka? nie kazdego stac. pozatym jak juz ktos napisal przewaznie daja jako nagrode dodatkowe widzenia, dlaczego nie dadza widzenia poza zk? moj łobuz ma same nagrody, wiecznie dodatkowe lub dluzsze widzenia (oczywiiscie nie narzekam) a ostatnio wystapil o 30 godzin, poza zk. i co? wychowawca odrzucil i dal nam dodatkowe 30 min. widzenia!! to ma byc polityka?? a za nie napisanie ich wypracowan kwit za kwitem, :mad::mad::mad:
 
Dziekuje wszystim na odpowiedzi. Mam do Was pytanie... co to sa te kwity? Moze to dziwne ale na zadnych zajeciach o czyms takim mi nie mowili.....
 
kwity to nagany od oddzialowych, wychowawcow. jak im sie nie podoba leca za jakims chlopakiem i bach kwit. a wtedy juz pod gorke
 
aaa kwit=nagana, w takim razie lapie dzieki wielkie
 
sharpmarv napisał:
Dziekuje wszystim na odpowiedzi. Mam do Was pytanie... co to sa te kwity? Moze to dziwne ale na zadnych zajeciach o czyms takim mi nie mowili.....

kkw ładnie nazywa "kwity" art. 143 & od 1 do 3 wymienia katalog "kar dyscyplinarnych". A troszkę dalej, w art. 144 & 2 czytamy: "Kary dyscyplinarne wymierza się z urzędu lub na pisemny wniosek przełożonego skazanego"
 
art.145 § 2. Przed wymierzeniem kary dyscyplinarnej wysłuchuje się obwinionego
a tego kto przestrzega??!! NIKT!! kwit to kwit i nie maja nic do gadania:mad:
 
Na podstawie zaledwie kilku wypowiedzi, chcesz odpowiedzieć na jedno z pytań zawartych w swojej pracy licencjackiej :what:
 
sygma ale nie ma na co odpowiadac, zadane bylo pytanie, i ani jednej chyba dobrej, pozytywnej odpowiedzi. zreszta my bedziemy mowily zle, a dyrektorzy zk, zapewne dobrze ze wszystko jest cacy i ładnie.a to sie mija z celem przeciez!! wogole sorry za to co napisze ale moim zdaniem pisanie pracy przez kogos kto nie byl w zk na ten temat nie jest dobrym pomyslem, ta osoba nie zna odczuc, zachowan jakie tam naprawde panuja. a tworzyc "śliczna" prace na podstawie domysłow czy przypuszczen i szczatkowych informacji nie jest wg mnie dobre. wybaczcie ale kazdy ma prawo do opini,a ja akurat sie tutaj zdenerwowalam. i zycze powodzenia w napisaniu
 
Nie chce odpowiedzi, szukam pomyslu nad ktorym bede mogl sie zastanowic i jezeli dojde do wniosku ze sie nadaje to go rozwine, nawet jedno Wasze zdanie moze mi pomoc, nie ograniczam sie tylko do ksiazek (sucha teoria) im wiecej zrodel tym wieksza wartosc pracy
 
anolek, moim zdaniem na takim kierunku jak moj praca licecjacka (czyli zebranie tej cukierkowej teori w jedno miejsce - zero pracy tworczej tylko odtworcza) jest bez sensu, to po prostu warunek zebym przeszedl dalej, zeby w papierach (tym nademna) wszystko gralo

przepraszam za podwojengo posta :/
 
rozumiem ale wkurzajaca jest jak to nazwales ta cukierkowa teoria!! przepraszam za moje słowa naprawde ale wiesz mam kogos kogo kocham w zk i dla mnie chore wrecz porabane jest pisanie pieknie o czyms co wcale nawet po czesci takie nie jest, jest koszmarem. a nikt tak naprawde nie napisze prawdy o zk (bo niby skad ma wiedziec jaka ona jest) a pozatym chyba nie byloby to brane przez wykladowcoc przychylnym okiem a zwlaszcza przez komisje. i dlatego mnie to tak drazni. bo dla wielu osob temat wiezienie, i obyczaje to temat tabu, i kazdy udaje ze jest pieknie, a w rzeczywistosci tak nie jest. dlatego mnie to zabolalo i zbulwersowalo. mam nadzieje ze rozumiesz
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra