Sens karanie i nagradzania w zk

  • Autor wątku Autor wątku sharpmarv
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Sharpmarv, ale tutaj "nie znajdziesz" dobrego źródła...co zresztą już Recedes Ci napisał. Najlepszym źródłem byliby sami skazani.
Aniołku, niestety osoby piszące jakiekolwiek prace na studiach opierają się na tym, co "zdobędą"...nie mają one w końcu jako takiego doświadczenia. Trudno zaś, aby pisać pracę licencjacką, czy też magisterską po 10 latach pracy w danym zawodzie:). Pomysł samego tematu (czy też jednego z wątków pracy) nie jest zły, tylko szukanie odpowiedzi na zadane pytanie jest niestety w niezbyt właściwym miejscu...no chyba że pytanie dotyczyłoby stanowiska rodzin skazanych lub osób im bliskich odnośnie systemu karania i nagradzania w ZK.

A tak na marginesie Sharpmarv - studiujesz tylko dla "mgr"?:)
 
aniolek87 napisał:
art.145 § 2. Przed wymierzeniem kary dyscyplinarnej wysłuchuje się obwinionego
a tego kto przestrzega??!! NIKT!! kwit to kwit i nie maja nic do gadania:mad:

to chyba nie tak, przez wymierzeniem kary jest posiedzenie komisji penitencjarnej (dyscyplinarnej) na której w y s ł u c h u j e się "obwinionego"!:what:
 
Ostatnia edycja:
faktycznie tak to wyglada.Moj W tez gral w karty na swietlicy i pani psycholog to sie nie spodobalo,wiec dostal kwita i po kilku dniach mial wlasnie rozmowe w tej sprawie-nie dostaje sie z marszu tych kwitow.
 
aniolek87 napisał:
art.145 § 2. Przed wymierzeniem kary dyscyplinarnej wysłuchuje się obwinionego
a tego kto przestrzega??!! NIKT!! kwit to kwit i nie maja nic do gadania:mad:
i tu sie nie zgodze moj jak stawał do kwita ( za to ze był chory, miał goraczke itd a lekarz powiedział ze udaje :mad:) Pan dyrektor wysłuchał mojego i nie ukarał Go
 
no dobrze ale na ile tych "wysluchanych" przypadkow nie konczy sie kwitem?? jeden na 50??o to chodzi
 
No mój mąz tez dostał kwit za jakies nieporozumienia z wychowawcą ale jak stanął na komisji to go wysłuachali i wychowawce i dostał tylko ustne pouczenie. Rozeszło sie po kościach i teraz przynajmniej wie, że tżeba trzymac się zasad.
 
Czytam tak sobie i we mnie wzbiera. Wasza Panie, wiedza na temat tych kwitów, wysłuchiwanie ect jest taka jaką przekazali Wam wasi bliscy, a reszta to jest to co Wam sie wydaje. Pozwólcie że sprostuję kilka spraw:
1. Kwit = nagana. To bzdura. Nagana jest jedną z kar, a nie kwitem. "Kwit" to więzienna nazwa wniosku o wymierzenie kary. Taki wniosek sporządza funkcjonariusz lub pracownik stwierdzający wykroczenie dyscyplinarne. Ten wniosek trafia do wychowawcy, który przeprowadza rozmowę z obwinionym i opiniuje wniosek.
2. Wysłuchiwanie skazanego przez jakąś komisje dyscyplinarną. Bzdura na resorach. A kto niby wchodzi w skład tej komisji? Wnioski o wymierzenie kary rozpatruje dyrektor ( czytaj wymierza kary lub odstępuje od ich wymierzenia) po zapoznaniu się z opinią i propozycjami wychowawcy. W przypadku pewnych szczególnych kar wymagane są opinie psychologów, lekarzy, a nawet zgody sędziego penitencjarnego.
3. Opalanie to samouszkodzenie i za to kara to powiem tak jeżeli w XXI wieku ktoś w to wierzy to jego sprawa. Jeżeli tak jest to dlaczego Wasi Panowie nie skarżą decyzji tych głupich dyrektorów. Każde skarga jest zasadna.
4. Ćwiczenie w celach najczęściej wiąże się z przerabianiem celi (sprzęt kwaterunkowy) na siłownię, a co za tym idzie na jego niszczeni. Tego już Wasi Panowie wam nie powiedzieli. Za robienie pąpek raczej nik nie jest karany. Ja znam zakłady karne gdzie od lat na każdym spacerniku jest ogólnie dostępna siłownia, skazani spacerują w strojach sportowych, bez koszulek i jeszcze im się nie podoba. Miałem okazję być kiedyś w Wołowie na dolnym śl i tam tak jest.
5.Monika R napisałą...i tu sie nie zgodze moj jak stawał do kwita ( za to ze był chory, miał goraczke itd a lekarz powiedział ze udaje ) Pan dyrektor wysłuchał mojego i nie ukarał Go - gdzie tu jest jakieś przewinienie??? Wniosek pewnie dotyczył niestosownego, a może nawet wulgarnego zachowania wobec lekarza, ale o ty już się milczy. Za to czy ktoś ma czy nie ma gorączki nikt nie wnioskuje o ukaranie.
Może starczy! Pewnie i tak nieżle mi się zaraz dostanie :mad:
 
recedes nie dostanie sie tobie,ale dziwi mnie to bo nie tylko moj łobuz tak mowi odnosnie opalania, i cwiczenia. nikt nie chcial nic przerabiac w celi, pokoju a nie moga cwiczyc, nie moga spac nawet jak maja dzien wolny, musza siedziec, chodzic cokolwiek ale nie moga spac bo moga kwita zlapac za to. co do zaskarzania dyrektorow a ko to zrobi jak oni tam sa? maja sie podstawic?? prosze cie. nikt nie bedzie sobie tam robil pod gorke
 
no proszę "najlepiej" wiedzący zabrał głos! Alfa i Omega! A'propo pkt 2, TOTALNA BZDURA! i to jak nazwałeś "na resorach" :D:D:D Pytanie moje brzmi: kto opiniuje daną karę dyscyplinarną? - odpowiadasz sobie na to pytanie w pkt. 1 swojej iście "długiej" wypowiedzi. Gwoli ścisłości, nie tylko dyrektor zk wymierza kary, wyraźnie o tym mówi art. 144 & 1 - chyba, że Ty inaczej uważasz?:what:
 
Ostatnia edycja:
Wybacz aniołku, ślepo wierzysz w przekazy, które do Ciebie docierają. Życie niestety, a może stety jest jednak nieco inne.
 
Recedes nie wymachuj tak łapkami, złoszcząc się przy tym niemiłosiernie, bo raz - złość urodzie szkodzi, a dwa - nie tylko w tym temacie padły stwierdzenia, iż oczekiwanie na obiektywne oceny w tym subforum, jest lekkim nieporozumieniem.
Co do karania, czy też nagradzania - osoby (nazwijmy to postronne) dowiadują się przeważnie jedynie to, co ich najbliżsi chcą im przekazać, lub to co same chcą usłyszeć...dziwi Cię to? mnie nie za bardzo..tak jest w zasadzie w każdej dziedzinie naszego życia.
 
Ostatnia edycja:
recedes nie wierze, bo nie ma mnie tam i nie widze sytuacji jaka jest.ale jezeli ktoras osoba z kolei mowi taka sama opinie to cos w tym musi byc prawda? z palca nie jest to wyssane.
 
widocznie recedes ma same dobre doswiadczenia swoje lub kogos bliskiego,heh,kazdy i tak wie swoje-czy jako rodzina i dowiadujemy sie od bliskich czy ktos byl tam i sam doswiadczyl
 
marcinmajster napisał:
no proszę "najlepiej" wiedzący zabrał głos! Alfa i Omega! A'propo pkt 2, TOTALNA BZDURA! i to jak nazwałeś "na resorach" :D:D:D Pytanie moje brzmi: kto opiniuje daną karę dyscyplinarną? - odpowiadasz sobie na to pytanie w pkt. 1 swojej iście "długiej" wypowiedzi. Gwoli ścisłości, nie tylko dyrektor zk wymierza kary, wyraźnie o tym mówi art. 144 & 1 - chyba, że Ty inaczej uważasz?:what:
Nic nie rozumię z Twojego bełkotu. Danej kary jak to określasz nie opiniuje nikt. Bo kara to kara i się jej nie opiniuje. Nie umiesz czytać? Napisałem, że wniosek o wymierzenie kary opiniuje wychowawca i inne osoby w przypadku pewnych surowych kar i nie wiem o co Ci chodzi? Napisałem że bzdurą jest wymyślone przez ciebie "ciało" pod nazwą komisji dyscyplinarnej i to podtrzymuję. Jeżeli masz na myśli K. Penitencjarną to do zakresu jej działania nie należy wysłuchiwanie (opiniowanie)osadzonych przed ukaraniem. Jak już tak studiujesz zawzięcie kkw to sobie sprawdż co należy do kompetencji K. Pen. Nie napisałem że wyłącznie dyrektor wymierza kary. Napisałem tylko że je wymierza.
 
recedes nie wiesz (jako wieloletni praktyk) jak wygląda wniosek o wymierzenie kary dyscyplinarnej, tam jest miejsce na... opinię wychowawcy!!!


ps. a z drugiej strony nie posunę się do wątpliwej "kultury" jaką na forum stosuje recedes!
 
marcinmajster napisał:
...nie posunę się do wątpliwej "kultury" jaką na forum stosuje recedes!

Nie musisz się posuwać, wystarczy że będziesz się pilnował co piszesz.
 
marcinmajster napisał:
recedes nie wiesz (jako wieloletni praktyk) jak wygląda wniosek o wymierzenie kary dyscyplinarnej, tam jest miejsce na... opinię wychowawcy!!!
Wiem, że jest takie miejsce tylko ty nie możesz jakoś tego z moich postów wyczytać -niepojęte!
 
Przestańcie .
sharpmarv chciał poznać nasze zdanie , a nie czytać posty które przeradzają się w kłótnię :)
 
emi to nie klotnia to wymiana pogladow. a ze kazdy ma calkiem inna opinie na temat zk, obyczai am panujacych to tak wyglada. ale kazdy ma prawo wiedziec co mysli, sadzi.
 
sygma napisał:
Recedes nie wymachuj tak łapkami, złoszcząc się przy tym niemiłosiernie, bo raz - złość urodzie szkodzi, a dwa - nie tylko w tym temacie padły stwierdzenia, iż oczekiwanie na obiektywne oceny w tym subforum, jest lekkim nieporozumieniem.
Co do karania, czy też nagradzania - osoby (nazwijmy to postronne) dowiadują się przeważnie jedynie to, co ich najbliżsi chcą im przekazać, lub to co same chcą usłyszeć...dziwi Cię to? mnie nie za bardzo..tak jest w zasadzie w każdej dziedzinie naszego życia.
Nie wymachuję. Chciałem kilka spraw sprostować, jeżeli to jednak ogółowi przeszkadza to ograniczę się w tym temacie jedynie do czytania. Ubaw po pachy.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra