O
orenka
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2007
- Odpowiedzi
- 2
Witam
Jakie mam szanse na separację lub rozwód w przypadku braku zgody współmałżonka?
Mamy dwójkę małoletnich dzieci. Mąż jest wzorowym ojcem. Niestety przez trzyletni romans z koleżanką z pracy wygasły uczucia między nami. Mąż twierdzi że romans zakończył ale relacji między nami nie jest w stanie poprawić. Nie kocha mnie ale czuje się odpowiedzialny za dzieci i dlatego nie ma zamiaru zgadzać się na rozwiązanie małżeństwa i wyprowadzkę. Nie jest wstanie zadeklarować mi żadnych uczuć. ALe uważa że możliwe jest nasze wspóitnienie dla dobra dzieci. Od dwóch lat nie współżyjemy ze sobą. Mąż sypia w drugim pokoju. Od roku mamy oddzielne konta bankowe i nie biorę żadnych pieniedzy na swoje utrzymanie. Mąż wspiera finansowo wydatki na dzieci regulując je samodzielnie. Nie wyobraża sobie juz szczęscia przy mim boku ale nie zostawi dzieci i mamy tkwić w takim martwym związku dla ich dobra. Twierdzi że żaden sąd nie da mi rozwodu lub separacji bo on nie zdradza mnie (już), nie pije, nie bije i w ogóle to jest porządnym facetem a że nie mamy ze sobą już nic wspólnego prócz dzieci to nie ma znaczenia.
Czuję się bezradna.
Czy jeśłi już zdecyduję się na pozew mąż może nie stawiać się na wezwania sądu?
Czy dzieci (lat 7 i 12) będą wzywane do sądu lub jakielkolwiek instytucji?
Jakie mam szanse na separację lub rozwód w przypadku braku zgody współmałżonka?
Mamy dwójkę małoletnich dzieci. Mąż jest wzorowym ojcem. Niestety przez trzyletni romans z koleżanką z pracy wygasły uczucia między nami. Mąż twierdzi że romans zakończył ale relacji między nami nie jest w stanie poprawić. Nie kocha mnie ale czuje się odpowiedzialny za dzieci i dlatego nie ma zamiaru zgadzać się na rozwiązanie małżeństwa i wyprowadzkę. Nie jest wstanie zadeklarować mi żadnych uczuć. ALe uważa że możliwe jest nasze wspóitnienie dla dobra dzieci. Od dwóch lat nie współżyjemy ze sobą. Mąż sypia w drugim pokoju. Od roku mamy oddzielne konta bankowe i nie biorę żadnych pieniedzy na swoje utrzymanie. Mąż wspiera finansowo wydatki na dzieci regulując je samodzielnie. Nie wyobraża sobie juz szczęscia przy mim boku ale nie zostawi dzieci i mamy tkwić w takim martwym związku dla ich dobra. Twierdzi że żaden sąd nie da mi rozwodu lub separacji bo on nie zdradza mnie (już), nie pije, nie bije i w ogóle to jest porządnym facetem a że nie mamy ze sobą już nic wspólnego prócz dzieci to nie ma znaczenia.
Czuję się bezradna.
Czy jeśłi już zdecyduję się na pozew mąż może nie stawiać się na wezwania sądu?
Czy dzieci (lat 7 i 12) będą wzywane do sądu lub jakielkolwiek instytucji?