P
Pixel_CAD
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2015
- Odpowiedzi
- 3
Witam.
Przeprowadzilismy się do Niemiec ponad rok temu, ja jak i moja żona mamy obywatelstwo Niemieckie. Po przyjeździe tutaj nie pracowaliśmy - zostaliśmy wysłani na Sprachkurs. Aktualnie ja pracuje od niecałego miesiąca, żona wcale.
Od jakiegoś czasu nie dogadujemy się z żoną - totalne przeciwieństwa charakteru, co doprowadziło do wybryków z jej strony.
Miesiąc temu otrzymałem od Anwalta list w którym moja zona wprowadza nam separację małżeńską i prosi mnie o sprecyzowanie czy i jeżeli tak to kiedy się wyprowadzę.
Podzieliliśmy mieszkanie na pokoje, Ja jeden, żona drugi, dziecko ( prawie 4 lata ) trzeci.
30.08.2015 wyprowadziłem się na swoje mieszkanie, dziecko pozostało z żoną.
Nie byłem u żadnego Anwalta bo nie mam na to siły, czasu i pieniędzy.
Ale mam kilka pytań na które liczę ktoś mi odpowie.
1) Ze sobą, na nowe mieszkanie wziąłem tylko moje ubrania.
- Co z całą resztą pozostawioną w mieszkaniu u żony ? Czy kiedyś będzie to podzielone ? brane pod uwagę ? Może mam zrobić jakąś listę i udokumentować co zostało w mieszkaniu ?
2) Rzeczy jakie zakupiłem i zakupię już na własnym mieszkaniu będą po upływie separacji brane jako wspólne ?
Mam zamiar kupić auto by dojeżdżać do pracy, ale jak potem ma to być dzielone to się jeszcze pomęczę.
3) Małżeństwo zawarte w Polsce, i z racji, że mamy obywatelstwo Niemieckie i stały, jedyny nasz meldunek jest tylko tutaj zostaje mi być skazanym na NIEMIECKIE PRAWO ? Ale czy na pewno ? Nie widzi mi się utrzymywać żony która będzie się puszczała gdzie popadnie i śmiała mi się prosto w oczy.
Może mam szansę jakoś to w Polsce załatwić ? Albo istnieje szansa, aby nie utrzymywać byłej żony ? Niech idzie i sama zarobi. Co innego dziecko - dla nie mogę i całą wypłatę dawać, ale z udokumentowaniem na co te pieniądze zostały wydane.
4) Ja zarabiam około 1600 Euro Netto miesięcznie, żona jest na zasiłku w JobCenter + dziecko i kindergeld -kto mi powie jak to będzie wyglądało ? ile po machlojkach urzędowych zostanie mi pieniędzy, a ile jej ?
5) Nie biłem żony, nie nadużywałem alkoholu, nie biłem dziecka, a żona straszy mnie, że ograniczy mi prawo widzeń ! Ma do tego prawo ? Co muszę zrobić by się zabezpieczyć ?
6) Co ona może mi zrobić, by uprzykrzyć mi życie ? A co ja powinienem zrobić żebym później miał wszystko co potrzebuję.
Może ktoś już to przechodził i pamięta sytuację, kiedy pluł sobie w twarz mówiąc " czemu ja tego nie spisałem, nie zrobiłem tej listy "
Proszę ostrzeżcie mnie za wczasu, co mam zrobić, powiedzieć, gdzie iść by potem nie obudzić się w ręką w TOITOI'u.
Pozdrawiam i z góry dzięki za odpowiedzi.
Piotr
Przeprowadzilismy się do Niemiec ponad rok temu, ja jak i moja żona mamy obywatelstwo Niemieckie. Po przyjeździe tutaj nie pracowaliśmy - zostaliśmy wysłani na Sprachkurs. Aktualnie ja pracuje od niecałego miesiąca, żona wcale.
Od jakiegoś czasu nie dogadujemy się z żoną - totalne przeciwieństwa charakteru, co doprowadziło do wybryków z jej strony.
Miesiąc temu otrzymałem od Anwalta list w którym moja zona wprowadza nam separację małżeńską i prosi mnie o sprecyzowanie czy i jeżeli tak to kiedy się wyprowadzę.
Podzieliliśmy mieszkanie na pokoje, Ja jeden, żona drugi, dziecko ( prawie 4 lata ) trzeci.
30.08.2015 wyprowadziłem się na swoje mieszkanie, dziecko pozostało z żoną.
Nie byłem u żadnego Anwalta bo nie mam na to siły, czasu i pieniędzy.
Ale mam kilka pytań na które liczę ktoś mi odpowie.
1) Ze sobą, na nowe mieszkanie wziąłem tylko moje ubrania.
- Co z całą resztą pozostawioną w mieszkaniu u żony ? Czy kiedyś będzie to podzielone ? brane pod uwagę ? Może mam zrobić jakąś listę i udokumentować co zostało w mieszkaniu ?
2) Rzeczy jakie zakupiłem i zakupię już na własnym mieszkaniu będą po upływie separacji brane jako wspólne ?
Mam zamiar kupić auto by dojeżdżać do pracy, ale jak potem ma to być dzielone to się jeszcze pomęczę.
3) Małżeństwo zawarte w Polsce, i z racji, że mamy obywatelstwo Niemieckie i stały, jedyny nasz meldunek jest tylko tutaj zostaje mi być skazanym na NIEMIECKIE PRAWO ? Ale czy na pewno ? Nie widzi mi się utrzymywać żony która będzie się puszczała gdzie popadnie i śmiała mi się prosto w oczy.
Może mam szansę jakoś to w Polsce załatwić ? Albo istnieje szansa, aby nie utrzymywać byłej żony ? Niech idzie i sama zarobi. Co innego dziecko - dla nie mogę i całą wypłatę dawać, ale z udokumentowaniem na co te pieniądze zostały wydane.
4) Ja zarabiam około 1600 Euro Netto miesięcznie, żona jest na zasiłku w JobCenter + dziecko i kindergeld -kto mi powie jak to będzie wyglądało ? ile po machlojkach urzędowych zostanie mi pieniędzy, a ile jej ?
5) Nie biłem żony, nie nadużywałem alkoholu, nie biłem dziecka, a żona straszy mnie, że ograniczy mi prawo widzeń ! Ma do tego prawo ? Co muszę zrobić by się zabezpieczyć ?
6) Co ona może mi zrobić, by uprzykrzyć mi życie ? A co ja powinienem zrobić żebym później miał wszystko co potrzebuję.
Może ktoś już to przechodził i pamięta sytuację, kiedy pluł sobie w twarz mówiąc " czemu ja tego nie spisałem, nie zrobiłem tej listy "
Proszę ostrzeżcie mnie za wczasu, co mam zrobić, powiedzieć, gdzie iść by potem nie obudzić się w ręką w TOITOI'u.
Pozdrawiam i z góry dzięki za odpowiedzi.
Piotr