Serwis internetowy

  • Autor wątku Autor wątku frodas
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

frodas

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2007
Odpowiedzi
4
Witam,

Mam naprawdę wielki problem. W tej sprawie kontaktowałem się z dwoma prawnikami i każdy miał odmienne zdanie.

Kupiłem serwis internetowy za 5000 zł, z bądz co bądź nielegalną treścią, muzyka mp3. Jak się później okazało serwis miał bana w google, i 10 krotnie mniejsze staty niż przedstawiał sprzedawca. Nie podpisaliśmy żadnej umowy bo sprzedawca był nieletni (obecnie pełnoletni). Zażądałem zwrotu kasy, a on odmówił. Czy jest szansa aby to odzyskać drogą prawną?

Pozdrawiam i czekam na odpowiedź.
 
hehe- to tak jakby paser dochodził od złodzieja samochodu pieniędzy na drodze prawnej bo samochód który tamten ukradl był uszkodzony....:))

inną sprawą jest ile lat mial ten nieletni i czy wogole mogl zawierać umowy cywilnoprawne... (?)

a w przypadku ewentualnej sprawy cywilnej powodzenia w udowadnianiu treści "zapisów" zawartej umowy.... :)

ps. moim zdaniem pieniądze utopione w błoto... -a ewentualna sprawa cywilna de facto pochłonęłaby duzo większe koszty niż te 5 000 PLN...
 
Czyli zapisy rozmów gg oraz e-maili nie wystarczą jako dowody?:(
 
Tak to Pan opisuje, że trudno cokolwiek wywnioskować. Prosze przedstawić najlepiej jak najwięcej inforamcji. Owszem ma znaczenie zarejestrowanie rozmów przez gg oraz emaile, jednak to z pierwszego postu nie wynikało.

- kiedy się Pan dowiedział, że jest on z nielegalną treścią?
- jaką formę miała umowa, (przypominam, że nie znamy jej zapisów - przynajmniej tych głownych, odnoszących się do przemiotu sporu, odpowiedzialności etc).
- ile lat miał sprzedawca? Rodzice (jego) brali w tym udział?
 
To ze serwis zawiera nielegalną treść dowiedziałem się dopiero jak zażądałem zwrotu pieniędzy.

Umowa była poprzez gg. Miałem przelać pieniądze i dostać dane do serwisu, wypytałem o ważność domeny oraz serwera poprosiłem o screeny zarobków oraz statów, wszystko było ok, więc zapłaciłem.

Sprzedawca podczas otrzymania pieniędzy miał lat 17, dlatego nie mogłem z nim zawrzeć umowy pisemnej, nie uczestniczył w tym nikt inny.
 
Powrót
Góra