W
wolf55
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2009
- Odpowiedzi
- 1
Witam
Mam problem z reklamacją monitora który oddałem na gwarancje…
Oddałem do naprawy monitor LCD Samsung i zgłosilem usterkę tzn. (monitor buczy i jest to słyszalne i uciążliwe podczas pracy).Nie zgłaszałem źle działającego obrazu! Oddałem do serwisu w Płocku. Serwis uznał reklamację i przekazał natychmiast naprawę firmie TELMARK w Warszawie.
W monitorze wymieniono "panel" i "zasilacz" tak mam wpisane w kartę gwarancyjną (ja nie zgłaszałem że mam uszkodzony ekran ponieważ działał bez zarzutu i co ważne nie miałem przed oddaniem do naprawy żadnego martwego piksela)! W zgłoszeniu naprawy było zgloszone tylko (buczenie)monitora i nic wiecej.Po otrzymaniu z naprawy z serwisu w Płocku odebrałem monitor z serwisu i nie sprawdzałem przy serwisancie z Płocka, ponieważ uważałem że monitor jest w 100% sprawny i wierzyłem po prostu w wysoką jakość usługi.Włączyłem monitor w domu i okazało się że monitor ma na ekranie martwy piksel! Dostałem bardziej uczkodzony niż oddałem do naprawy! Sakandal. Kupując monitor w sklepie sprzedawca właczył mi 2 sztuki tego modelu i wybrałem ten, który nie ma żadnych martwych pikseli. Normy o których mówią mi w serwisie konsultanci mnie nie interesują, ponieważ ja oddałem monitor czysty bez martwych pikseli, a otrzymałem wadliwą matrycę z uszkodzonym pikselem. Monitor nadal (buczy) więc nie widzę żadnej poprawy.
Dzwoniłem do centrali Samsunga do Warszawy i podczas pierwszej rozmowy konsultant przyznał mi racje i powiedział ze mnie rozumie i kazał składac odwolanie co ja uczyniłem i wyslalem faxem reklamacje i opisałem mój problem. Mija drugi tydzien i cisza…nikt się nie odzywa…Dzwoniłem w poniedziałek 23.02.2009 do firmy samsung i pytam dlaczego nie mam odpowiedzi ani na mój fax ani na e-mail który wyslalem…Konsultant przypomiał sobie moją sprawe i powiedział ze to on ze mna rozmawial wczesniej…Dziwne bo był tym razem nie miły i wrecz krzyczał na mnie mowiac ze żadne moje zazalenia nie pomogą wiec to bez sensu ta rozmowa…Konsultant powtarzał tylko o normach samsunga odnosnie pikseli ale to normalne bo rozmowa jest nagrywana i bal się chyba żeby ktos z przelozonych nie odsluchal nagrania chyba…
Proszę mi powiedziec czy mam mozliwosc wygrania tej sprawy i czy mogę żądać wymiany matrycy na dobrą taką jaką miałem przed oddaniem do naprawy poomimo tego ze oni tlumaczą sie swoimi normami?
To jest tak jakby oddac np. telefon do naprawy serwisowej a otrzymac go z naprawy sprawny tylko z porysowaną szybką...
Mam problem z reklamacją monitora który oddałem na gwarancje…
Oddałem do naprawy monitor LCD Samsung i zgłosilem usterkę tzn. (monitor buczy i jest to słyszalne i uciążliwe podczas pracy).Nie zgłaszałem źle działającego obrazu! Oddałem do serwisu w Płocku. Serwis uznał reklamację i przekazał natychmiast naprawę firmie TELMARK w Warszawie.
W monitorze wymieniono "panel" i "zasilacz" tak mam wpisane w kartę gwarancyjną (ja nie zgłaszałem że mam uszkodzony ekran ponieważ działał bez zarzutu i co ważne nie miałem przed oddaniem do naprawy żadnego martwego piksela)! W zgłoszeniu naprawy było zgloszone tylko (buczenie)monitora i nic wiecej.Po otrzymaniu z naprawy z serwisu w Płocku odebrałem monitor z serwisu i nie sprawdzałem przy serwisancie z Płocka, ponieważ uważałem że monitor jest w 100% sprawny i wierzyłem po prostu w wysoką jakość usługi.Włączyłem monitor w domu i okazało się że monitor ma na ekranie martwy piksel! Dostałem bardziej uczkodzony niż oddałem do naprawy! Sakandal. Kupując monitor w sklepie sprzedawca właczył mi 2 sztuki tego modelu i wybrałem ten, który nie ma żadnych martwych pikseli. Normy o których mówią mi w serwisie konsultanci mnie nie interesują, ponieważ ja oddałem monitor czysty bez martwych pikseli, a otrzymałem wadliwą matrycę z uszkodzonym pikselem. Monitor nadal (buczy) więc nie widzę żadnej poprawy.
Dzwoniłem do centrali Samsunga do Warszawy i podczas pierwszej rozmowy konsultant przyznał mi racje i powiedział ze mnie rozumie i kazał składac odwolanie co ja uczyniłem i wyslalem faxem reklamacje i opisałem mój problem. Mija drugi tydzien i cisza…nikt się nie odzywa…Dzwoniłem w poniedziałek 23.02.2009 do firmy samsung i pytam dlaczego nie mam odpowiedzi ani na mój fax ani na e-mail który wyslalem…Konsultant przypomiał sobie moją sprawe i powiedział ze to on ze mna rozmawial wczesniej…Dziwne bo był tym razem nie miły i wrecz krzyczał na mnie mowiac ze żadne moje zazalenia nie pomogą wiec to bez sensu ta rozmowa…Konsultant powtarzał tylko o normach samsunga odnosnie pikseli ale to normalne bo rozmowa jest nagrywana i bal się chyba żeby ktos z przelozonych nie odsluchal nagrania chyba…
Proszę mi powiedziec czy mam mozliwosc wygrania tej sprawy i czy mogę żądać wymiany matrycy na dobrą taką jaką miałem przed oddaniem do naprawy poomimo tego ze oni tlumaczą sie swoimi normami?
To jest tak jakby oddac np. telefon do naprawy serwisowej a otrzymac go z naprawy sprawny tylko z porysowaną szybką...