R
rereren111
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2008
- Odpowiedzi
- 2
Witam serdecznie.
Bardzo proszę o pomoc.
Zostały sfałszowane moje podpisy na różnych dokumentach. Były mąz sfałszował moje podpisy w celu wyłudzenia kredytu.
Najpierw w Banku sfałszował podczas spisywania Umowy przewłaszczenia samochodu. Następnie w Wydziale komunikacji.
Odbyło się postępowanie prowadzone przez Prokuraturę. Były mąz przyznał sie do wszyskiego.
Jednak problem pozostał. Samochód który był przedmiotem umowy przewłaszenia był zarejestrowany na mnie, ja nie mogę go wyrejestrować ponieważ zgodnie ze ( sfałszowaną umową ) Bank jest również włascicielem samochodu.
Ja ten samochód przekazałam byłemu mężowi, na co mam dokument.
Prawnie w wydziale komunikacji jestem właścicielem , a zgodnie z przekazaniem samochodu - nie. Ja tego samochodu fizycznie też juz dawno nie mam, ponieważ ma go były mąz - zgodnie z umową na podstawie której mu ten samochód przekazałam.
Problem polega na tym ,że Prokurator mi nie wydał dokumentów na temat postępowania, odmówił. Sad wyroków też mi nie wydał. Ponoć to dokumanty sa pokrzywdzone a nie ja. Nie jestem stroną - nie rozumiem tego. Wydział Komunikacji również nie może otrzymać nic z prokuratury, a Bank nie odpowiada na moje pisma. Jak zakonczyć tę sprawę ?
Błagam - napisałam tysiace pism, prosiłam o pomoc prawników , ale odmówili gdyż ponoc specjalizują sie w czyms innym.
To już trwa kilka lat.
Bardzo proszę o pomoc.
Zostały sfałszowane moje podpisy na różnych dokumentach. Były mąz sfałszował moje podpisy w celu wyłudzenia kredytu.
Najpierw w Banku sfałszował podczas spisywania Umowy przewłaszczenia samochodu. Następnie w Wydziale komunikacji.
Odbyło się postępowanie prowadzone przez Prokuraturę. Były mąz przyznał sie do wszyskiego.
Jednak problem pozostał. Samochód który był przedmiotem umowy przewłaszenia był zarejestrowany na mnie, ja nie mogę go wyrejestrować ponieważ zgodnie ze ( sfałszowaną umową ) Bank jest również włascicielem samochodu.
Ja ten samochód przekazałam byłemu mężowi, na co mam dokument.
Prawnie w wydziale komunikacji jestem właścicielem , a zgodnie z przekazaniem samochodu - nie. Ja tego samochodu fizycznie też juz dawno nie mam, ponieważ ma go były mąz - zgodnie z umową na podstawie której mu ten samochód przekazałam.
Problem polega na tym ,że Prokurator mi nie wydał dokumentów na temat postępowania, odmówił. Sad wyroków też mi nie wydał. Ponoć to dokumanty sa pokrzywdzone a nie ja. Nie jestem stroną - nie rozumiem tego. Wydział Komunikacji również nie może otrzymać nic z prokuratury, a Bank nie odpowiada na moje pisma. Jak zakonczyć tę sprawę ?
Błagam - napisałam tysiace pism, prosiłam o pomoc prawników , ale odmówili gdyż ponoc specjalizują sie w czyms innym.
To już trwa kilka lat.