Sfrustrowany kupujący na Allegro

  • Autor wątku Autor wątku Codon
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

Codon

Użytkownik
Dołączył
04.2014
Odpowiedzi
35
Cześć,

Mam mały problem z kupującym na Allegro. W lipcu wystawiłem w serwisie zepsuty zegarek za kwotę 1zł. Nie miał on sekundnika i ogólnie był w fatalnym stanie. Jedna osoba zalicytowała 1zł i wygrał aukcję. Kwota była tak mała, że kompletnie nie zauważyłem tej sprawy.

Po kilku tygodniach kupujący do mnie zadzwonił i przypomniał się. Nie było mnie wtedy w domu, ale obiecałem wysyłkę zegarka po powrocie. Niestety, okazało się, że zegarek został najprawdopodobniej wyrzucony przez domowników podczas sprzątania (bo był w naprawdę fatalnym stanie). Nigdzie nie mogłem go znaleźć i do dziś nie mogę.

Oczywiście zaoferowałem kupującemu natychmiastowy zwrot pieniędzy na konto (1zł + 10zł wysyłka). Kilkukrotnie prosiłem o numer konta, za każdym razem dowiadując się, że człowiek ten chce zegarek. Nic nie działają argumenty, że zegarka nie ma i nie jestem w stanie go odnaleźć. Kupujący konsekwentnie odmawia podania numeru konta. Szczerze mówiąc nie wiem już, co z tym począć.

Pytanie - czy mogę mieć z tego powodu jakieś konsekwencje prawne? Nie spodziewam się, żeby policja przyjęła sprawę za 11zł, to samo sąd i Allegro (z mojej wiedzy nie kiwną nawet palcem). A nawet jeśli - konsekwentnie od miesiąca oferuję natychmiastowy zwrot pieniędzy na konto. Niestety, zapłacono mi przez PayU, więc nie mam numeru konta kupującego, tak dawno temu zrobiłbym już przelew i uciął sprawie łeb.

Proszę o małą poradę, co w tej sytuacji zrobić. Zegarka nie odnajdę na 100% - zapewne jest już na wysypisku śmieci daleko ode mnie. Wiem, że jako sprzedający kompletnie zawaliłem sprawę, nawet zachęciłem kupującego do wystawienia negatywa, jeśli czuje taką potrzebę. Niestety, ani negatywa, ani numeru konta ani jakiejkolwiek chęci do załatwienia sprawy z jego strony... brak.

Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi!
 
Na Allegro często znajdują się cwaniaki, którzy nie są zadowoleni z wylicytowanej kwoty, co w rezultacie kończy się bajkami o zniszczonym/zgubionym towarze. Biorąc to pod uwagę, nie dziwię się kupującemu, ponieważ zawarł on prawnie wiążącą umowę i oczekuje, że otrzyma przedmiot, za który zapłacił, podejrzewając zapewne, że go oszukujesz. Podaj link do aukcji.
 
Codon napisał:
Niestety, ani negatywa, ani numeru konta ani jakiejkolwiek chęci do załatwienia sprawy z jego strony... brak.
To prosze wysłac przekazem pocztowym.....
 
Wiem o tym, sam się natknąłem na takich ludzi. Niekiedy dostawałem zdjęcie faktycznie zniszczonego sprzętu, ale z reguły faktycznie nie mieli jak tego udowodnić.

Problem jest jednak taki, że ten zegarek... faktycznie zaginął. Szukałem go dwie godziny po całym domu i nie jestem w stanie go znaleźć. Policja z ekipą poszukiwawczą nie dałaby rady. Wiem, że trudno może być mi uwierzyć, ale w tym przypadku faktycznie nastąpiło zaginiecie.

Zresztą ten zegarek był wart maksymalnie 10-20zł + wysyłka, więc trudno się kłócić o kilkanaście złotych.

Chcę po prostu zakończyć tę sprawę i mieć to już z głowy. Czy grozi mi z tytułu 11zł jakakolwiek odpowiedzialność karna / cywilna? Jak mogę przekonać sprzedającego do podania numeru konta do zwrotu pieniędzy?

EDIT: Aukcja zarchiwizowana, to było w lipcu.
 
czy ja wiem? W Polsce legalnie istnieją firmy które naciągają emerytów posiadających 900zł renty na garnki czy kpl pościeli za 6000zł która jest warta może z 300zł. Dar przekonywania i wszystko jest do załatwienia. :D
 
opania napisał:
Dar przekonywania i wszystko jest do załatwienia.
Z tym się w pełni zgadzam,zle jesli ktoś nie chce dostac zwrotu SWOICH pieniędzy to nie ma legalnego środka by go do tego zmusic....
 
Codon napisał:
Kwota była tak mała, że kompletnie nie zauważyłem tej sprawy.
Jakieś zmiany na allegro? cena końcowa definiuje wielkość czcionki i intensywność ew. powiadomień o sprzedaży? :D
Sprawdziłeś dobrze opcje payu? Jeżeli tak, to może spróbuj napisać do nich z prośbą o cofnięcie tej wpłaty.
 
Ostatnia edycja:
Ma Rwoim miejscu bym olał sprawe. Jesli juz zglosi na Policje i przyjmą zawiadomienie to dostaniesz wezwanie. Pojedziesz na komende i pokazesz im maile ze chciales oddac kase. NIE BEDZIE ZADNEJ SPR KARNEJ bo Policja umorzy jak oddasz 11zl. Jesli zalozy cywilna (w co watpie) to bedziesz misial udowodnie ze ten zegarek o wartosci max 20zl zostal po prostu wyrzucony. Ale raczej spr nie zalozy tylko straszy. Wysmaruj mu negatywa jako pierwszy. Da mu to do myslenia
 
Powrót
Góra