Siedziba firmy bez wiedzy właściciela?

  • Autor wątku Autor wątku pax
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

pax

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2009
Odpowiedzi
6
Witam! Przedstawię najpierw istniejącą sytuację: właścicielkami nieruchomości (działka + stary dom do rozbiórki) są trzy panie, nazwijmy je X, Y, Z. Od kilkunastu lat nie mogą się dogadać co do sprzedaży nieruchomości, pomimo nieodmiennie deklarowanej chęci sprzedaży - pani X bowiem zawsze w ostatniej chwili wycofywała się z zamiaru transakcji, zupełnie irracjonalnie. Niedawno (dzięki Internetowi :) ) dowiedziałem się, że na terenie omawianej nieruchomości od ponad 11 lat jest zarejestrowana firma, przez nikomu nieznaną (prawdopodobnie nieistniejącą) osobę, bez wiedzy i zgody współwłaścicielek, pań Y i Z. Teren działalności tej tajemniczej firmy jest zbieżny z terenem działalności innej firmy syna pani X.
Moje pytania: w jaki sposób ktokolwiek mógł zarejestrować w 1998 roku firmę na terenie nieruchomości stanowiącej współwłasność 3 osób bez zgody i wiedzy wszystkich współwłaścicielek? Czy możliwe było dokonanie tego w sposób legalny? (osobiście nie sądzę). Co obecnie można zrobić w zgodzie z istniejącym prawem, by usunąć dziwną firmę i sprzedać tę nieruchomość? Mało prawdopodobne bowiem, by znalazł się ktoś, kto zechciałby kupić działkę z zarejestrowaną na niej firmą-widmo.
 
pax napisał:
w jaki sposób ktokolwiek mógł zarejestrować w 1998 roku firmę na terenie nieruchomości stanowiącej współwłasność 3 osób bez zgody i wiedzy wszystkich współwłaścicielek? Czy możliwe było dokonanie tego w sposób legalny? (osobiście nie sądzę). Co obecnie można zrobić w zgodzie z istniejącym prawem, by usunąć dziwną firmę i sprzedać tę nieruchomość? Mało prawdopodobne bowiem, by znalazł się ktoś, kto zechciałby kupić działkę z zarejestrowaną na niej firmą-widmo.
1. W normalny sposób - zgłosił do ewidencji i już.
2. Tak.
3. ...? nie wiem
4. A komu przeszkadza firma, o której istnieniu nie wie i której w rzeczywistości nie ma.
 
Dzięki za szybki odzew. To, co piszesz wydaje się oczywiste, z drugiej strony, wyglądałoby na to, że mogę w urzędzie (i to w jednym okienku obecnie!), rejestrując firmę, podać dowolny adres (np. wujka Stasia, albo ciotki pana A.B., posła na Sejm RP) jako jej siedzibę i pani urzędniczka, w majestacie prawa przypieczętuje to stosownym aktem, pieczęcią i podpisem. Hmmm
 
Tak właśnie jest. I niektórzy takiej możliwości nadużywają.
 
Dzięki za odpowiedź; przyznaję, że jestem zdumiony takim stanem rzeczy, pomimo, że moja wiedza nt. prawa jest tylko na podstawowym poziomie, takim, żeby zupełna niewiedza nie powodowała szkód. Jednakże rzeczywiście, już nie raz, nie dwa spotykałem się w życiu z przepisami, które zdumiewały nie tylko mnie, a są :o
 
Powrót
Góra