Siostry syjamskie

  • Autor wątku Autor wątku Skorpion3
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Skorpion3

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2015
Odpowiedzi
1
Witam serdecznie!

W jednym z odcinków serialu "American Horror Story" pojawił się dość ciekawy wątek: jedna z sióstr syjamskich dokonała morderstwa na swojej matce. Przypadek oryginalny, bo osoba ta biologicznie była praktycznie człowiekiem z dwoma głowami (nie było np. drugiej pary rąk mogącej uniemożliwić siostrze morderstwo). Oczywiście jest to serialowa fikcja, jednakże siostry te grane były przez rzeczywiste bliźniaczki syjamskie. Co byłoby, gdyby to wszystko wydarzyło się naprawdę? Jak rozwikłalibyście problem konieczności ukarania jednej osoby przy jednoczesnej niemożności ukarania tej niewinnej? Wiem, że pytanie może wydawać się abstrakcyjne, jednak ciekawi mnie Wasze zdanie na ten temat :)
pozdrawiam!
 
Odroczenie kary do czasu operacyjnego rozdzielenia.
 
Niemożliwe - jeden układ krwionośny itp. Co dalej?

Temat ciekawy.

Ps. Do autora. Postać była grana przez normalną aktorkę ;)
 
Dzisiaj niemożliwe, jutro możliwe. A tym bardziej za 20 lat.
 
Ułaskawienie przez prezydenta, jako forma nadzwyczajna, ale sytuacja też nadzwyczajna.
 
podobny przypadek miał miejsce w USA na tak zwanym dziki zachodzie - jeden z braci (zrośnięci plecami) bliźniaków zatrzelił kogośtam - sędzia zkazał na powieszenie po czym odroczył wykonanie wyroku.
 
W przypadku sióstr syjamskich mamy przynajmniej dwie głowy i można ustalić, która z nich jest sprawcą.
A co z osobą lub też osobami z DID (zaburzenie dysocjacyjne osobowości)? Jedna z osób zamieszkujących dane ciało jest psychopatycznym mordercą, a druga muchy by nie skrzywdziła.
Od razu napiszę, że nie można tutaj mówić o niepoczytalności, bo osobowość psychopatyczna doskonale wie, co robi.
 
Skorpion3 napisał:
siostry te grane były przez rzeczywiste bliźniaczki syjamskie
Mała uwaga, Sarah Paulson nie ma siostry syjamskiej. To tylko efekty specjlane.
 
Ripper napisał:
W przypadku sióstr syjamskich mamy przynajmniej dwie głowy i można ustalić, która z nich jest sprawcą.
A co z osobą lub też osobami z DID (zaburzenie dysocjacyjne osobowości)? Jedna z osób zamieszkujących dane ciało jest psychopatycznym mordercą, a druga muchy by nie skrzywdziła.
Od razu napiszę, że nie można tutaj mówić o niepoczytalności, bo osobowość psychopatyczna doskonale wie, co robi.

Tutaj bym się jednak nie zgodził - osobowość mnoga jest ujęta w ICD 10 (F44.8) i należy do rodziny zaburzeń dysocjacyjnych, więc na pewno dałoby się to podciągnąć pod niepoczytalność (jakiegoś rodzaju).
 
Indoctrine napisał:
dałoby się to podciągnąć pod niepoczytalność (jakiegoś rodzaju).
Jakiegoś rodzaju, to znaczy jaką? Która z tych dwóch osobowości jest niepoczytalna i dlaczego?
 
Czy osobowości maja oddzielny status prawny, czy jednak z punktu widzenia prawa to jest ta sama osoba?
 
To jest właśnie moje pytanie sprzed kilku postów.
 
Powrót
Góra