Skąd ma zwykły obywatel wiedzieć jakie w Polsce prawo obowiązuje?

  • Autor wątku Autor wątku fortyne
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
F

fortyne

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2020
Odpowiedzi
4
Witam
Dość proste pytanie. Skąd zwykły obywatel ma wiedzieć jakie prawo w polsce obowiązuje? Gdzie są udostępniane informacje o uchwalanych przepisach prawa? W moim mieście nie ma żadnych obwieszeń co sobie rząd nowego uchwalił. Tym samym nie mam możliwości się z treścią ustaw zapoznać + interpretacje ustaw.

Ps.
Tylko proszę Mi nie pisać, że te informacje są udostępniane w internecie bowiem nie mam obowiązku prawnego posiadać internetu, tv, radia itd., czy jechać pod sejm :)
 
Ostatnia edycja:
fortyne napisał:
Skąd zwykły obywatel ma wiedzieć jakie prawo w polsce obowiązuje?

Przede wszystkim z treści ustaw i rozporządzeń.

fortyne napisał:
Gdzie są udostępniane informacje o uchwalanych przepisach prawa?

W dzienniku ustaw.

fortyne napisał:
W moim mieście nie ma żadnych obwieszeń co sobie rząd nowego uchwalił.

Ale uchwały władzy lokalnej na pewno są.

fortyne napisał:
Tym samym nie mam możliwości się z treścią ustaw zapoznać

Masz, zaglądając do dziennika ustaw. Nie masz internetu w domu? Poproś sąsiada o zgranie na pendrive'a, przejdź się do kafejki internetowej, zakup wersję papierową. Dla chcącego nic trudnego. :)

fortyne napisał:
Tylko proszę Mi nie pisać, że te informacje są udostępniane w internecie bowiem nie mam obowiązku prawnego posiadać internetu, tv, radia itd., czy jechać pod sejm

Sądy i policja go nienawidzą, znalazł banalny sposób na bezkarność! Kliknij i poznaj jego sekret!
 
Żelisław napisał:
Przede wszystkim z treści ustaw i rozporządzeń.
Skąd mam wiedzieć jakie są treści ustaw i rozporządzeń skoro nie mam do nich dostępu bo w urzędach nie wywieszają?
Żelisław napisał:
W dzienniku ustaw.
Gdzie jest udostępniony publicznie za darmo dla wszystkich dziennik ustaw?
Żelisław napisał:
Ale uchwały władzy lokalnej na pewno są.
Ja nie pytam o uchwały lokalnej władzy tylko przepisy prawa szanownej władzy sejmu. Czytaj z zrozumieniem.
Żelisław napisał:
Masz, zaglądając do dziennika ustaw. Nie masz internetu w domu? Poproś sąsiada o zgranie na pendrive'a, przejdź się do kafejki internetowej, zakup wersję papierową. Dla chcącego nic trudnego. :)
Nie mam obowiązku prawnego posiadać internetu ,ani znać się na obsłudze komputera. Sąsiad nie ma obowiązku prawnego udostępniać mi internetu za darmo. Ja nie mam obowiązku prawnego ponosić koszta za dostęp informacji, które powinny być dostępne dla wszystkich za darmo.

emerytwojskowy napisał:
Co nie zwalnia Ciebie z obowiązku przestrzegania prawa a nieznajomość prawa niczego nie usprawiedliwia.
Człowieku ja chcę przestrzegać prawo . Pytam tylko gdzie państwo udostępnia te INFORMACJE ZA DARMO PUBLICZNIE ,a udostępniać na 100% musi bym mógł się z tym prawem zapoznać i je przestrzegać. Pomijam ,że są też osoby niewidome, analfabeci i cała grupa innych osób, które zostały wykluczone z możliwości zapoznania się z prawem.
 
Ostatnia edycja:
fortyne napisał:
Ja nie mam obowiązku prawnego ponosić koszta za dostęp informacji, które powinny być dostępne dla wszystkich za darmo.

Co nie zwalnia Ciebie z obowiązku przestrzegania prawa a nieznajomość prawa niczego nie usprawiedliwia. Jeść i pić także nie masz obowiązku a co się stanie jak przestaniesz?

fortyne napisał:
Pytam tylko gdzie państwo udostępnia te INFORMACJE ZA DARMO PUBLICZNIE ,a udostępniać na 100% musi bym mógł się z tym prawem zapoznać i je przestrzegać

Możesz pójść do czytelni w bibliotece publicznej. Dostęp tam jest bezpłatny, skoro nie chcesz ponosić kosztów z dojazdem to idź pieszo choćby dwa dni. To jest twój problem nie Państwa.
Państwo przyjmuje takie zobowiązania jakie chce i nakłada ciężary jakie chce i na jaki mu prawo pozwala.
Żyjemy w takich czasach, że brak internetu to de facto kalectwo a tym masz internet.
PS. coś nie tak ze skryptem forum.
 
Ostatnia edycja:
Widzę że ludzie siedząc w domu z nudów wymyślają coraz dziwniejsze problemy. Idąc twoim tokiem rozumowania mogę bezkarnie kraść i zabijać bo skąd mam wiedzieć że to jest karalne i złe? Przecież nie mam dostępu do internetu, telewizji, książek, gazet, radia, nie mam znajomych bo jestem samotnikiem. Ja chcę przestrzegać prawo a skąd mam wiedzieć że tymi czynami łamię prawo?
Coś czuję że prędzej mnie takie posty wykończą niż koronawirus.
 
Ostatnia edycja:
Ignorantia legis non excusat. Nie musisz znać prawa ale nie zwalnia cię to z jego przestrzegania.
 
Pejotwroc napisał:
Przecież nie mam dostępu do internetu, telewizji, książek, gazet, radia, nie mam znajomych bo jestem samotnikiem. Ja chcę przestrzegać prawo a skąd mam wiedzieć że tymi czynami łamię prawo?
Moim celem było poruszenie problemu. Z tego co piszą to jak była zmiana konstytucji w Polsce to każdy otrzymywał książeczkę z nową konstytucją. Tutaj zmieniają prawo i nikt nawet o tym nie wie bo nie ma dostępu do informacji ponieważ np. jest biedny i go nie stać na internet:D
emerytwojskowy napisał:
Co nie zwalnia Ciebie z obowiązku przestrzegania prawa
Skąd mam wiedzieć ,że prawo zostało zmienione skoro nigdzie nie ma wywieszki czy jakieś informacji?
emerytwojskowy napisał:
Możesz pójść do czytelni w bibliotece publicznej.
Biblioteki są zamknięte.
Sernik65 napisał:
Nie musisz znać prawa ale nie zwalnia cię to z jego przestrzegania.
Jak można przestrzegać prawa o którym się nie wie ,że istnieje? Moim zdaniem powinien rząd dla zainteresowanych otworzyć darmowy kanał z darmowym internetem by mogli się zapoznać z ustawami. Drugi sposób to odpowiednia aplikacja z powiadomieniami + darmowy telefon. Na chwilę obecną biedne osoby czy niewidome są wykluczone.
 
Ostatnia edycja:
fortyne napisał:
Skąd mam wiedzieć ,że prawo zostało zmienione skoro nigdzie nie ma wywieszki czy jakieś informacji?

Z matematycznej iplikacji ( jeżeli p to q) a w wykładni prawa stosuje się logikę matematyczną.

Jeżeli Ty masz Konstytucyjny obowiązek przestrzegania prawa a państwo nie zobowiązuje się do zapewnienia środków do ich poznania to Ty masz obowiązek zdobyć potrzebną tobie wiedzę we własnym zakresie nie bacząc na koszty.

fortyne napisał:
Biblioteki są zamknięte.

Tymczasowo, ale jeżeli masz dostęp do internetu to czytelnia w bibliotece Tobie niepotrzebna. Widzisz? - kolejna implikacja.
 
Ostatnia edycja:
emerytwojskowy napisał:
Jeżeli Ty masz Konstytucyjny obowiązek przestrzegania prawa a państwo nie zobowiązuje się do zapewnienia środków do ich poznania to
Czy państwo zgodnie z prawem (konstytucją) ma obowiązek udostępnić obywatelowi informacje o wprowadzanych ustawach czy nie? Czy prawo reguluje w jaki sposób obywatel może zapoznać się z ustawami i kto ponosi koszta? Czy w tej sytuacji informacje publiczne jaką są ustawy nie powinny być darmowe i dostarczane na wniosek za darmo wszystkim zainteresowanym po każdej nowelizacji?
emerytwojskowy napisał:
Tymczasowo, ale jeżeli masz dostęp do internetu to czytelnia w bibliotece Tobie niepotrzebna
Ale mogę nie mieć dostępu do internetu i co wtedy? Dlaczego mam się narażać na koszta finansowe by przeglądać ustawy?
 
Ostatnia edycja:
fortyne napisał:
Mam obowiązek przestrzegać prawa czy nie?

Masz, Państwa w raz z jego wymiarem sprawiedliwości oraz prawa w ogólności to nie obchodzi, że masz ograniczony dostęp i tyle w temacie.

IHHO temat kwalifikuje się do zamknięcia.

EOT.
 
fortyne napisał:
Jak można przestrzegać prawa o którym się nie wie ,że istnieje? Moim zdaniem powinien rząd dla zainteresowanych otworzyć darmowy kanał z darmowym internetem by mogli się zapoznać z ustawami. Drugi sposób to odpowiednia aplikacja z powiadomieniami + darmowy telefon. Na chwilę obecną biedne osoby czy niewidome są wykluczone.

Raczej twoje zdanie w tym temacie nikogo nie obchodzi.:beer:
 
emerytwojskowy napisał:
a nieznajomość prawa niczego nie usprawiedliwia
A błąd co to prawa, np. art. 7 k.w.? Nieświadomość sankcjonowania jakiegoś czynu może być usprawiedliwiona.
 
Podpinając się pod temat, pozwolę sobie zadać pytanie.
Rozporządzenie wydawane przez rząd mają czasem w zwyczaju wchodzić w życie w chwili opublikowania ich. Czy jeżeli wykroczenie popełnione zostanie tuż po takiej publikacji to, czy sąd przy wymierzaniu kary może wziąć to pod uwagę. Wszak jakkolwiek byśmy się nie starali to technicznie nie było możliwe zapoznanie się z nowym prawem. Czy jest to okoliczność w jakiś sposób łagodząca?
 
100krotnik napisał:
Nieświadomość sankcjonowania jakiegoś czynu może być usprawiedliwiona.

Jak chcesz usprawiedliwić, ociężałością umysłową?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra