Skandalicznie nielogiczny judykat - co mozna zrobic?

  • Autor wątku Autor wątku iixx
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

iixx

Użytkownik
Dołączył
01.2023
Odpowiedzi
39
Po czynnosciach podjemowanych przez sad w sprawie juz na samym poczatku widac bylo, ze przydzielony sedzia nie czytal akt.

Wyrok zapadl na posiedzeniu niejawnym i finito. Czekam na uzasadnienie, ale ono NIE BEDZIE moglo NIE naruszac art. 233 par. 1 kpc, gdyz 2 + 2 = 4.

Podaje to przykladowo, ale jednym z zarzutow bylo wlasnie, ze pozwany dochodzi jednak do innego wniosku co do wyniku tego dodawania (z jednej strony przyznaje, ze dodaje 2 do 2, ale twierdzi, ze wynikiem jest 2 - sad podzielil chocby te stanowisko pozwanego i powodztwo oddalil w calosci).

Bede pisal apelacje, bo wyrok jest skandaliczny - chocby w swietle 233.1.

Co moge w razie czego zrobic dalej, jesli apelacja nie zostanie uwgledniona (wystarczy, ze sad nie przeczyta akt, i podzieli po prostu stanowisko sadu I instancji). Rozumiem, ze zostaje mi SN - kasacja.

Czy dalej, po SN, z tym cos moge zrobic - np. poza PL? W wyroku mozna wpisac wszystko co sie chce, ze 2 + 2 = 2 i koniec. Dostajesz taki wyrok, sprzeczny z elementarna logika, ale po czasie staje sie on prawomocny - przeciez to kpina z ludzkosci. Licze jednak ze SO uwzgledni apelacje...
 
Kasacja zostaje, jeśli sprawa jest kasacyjna:
Przepis prawny:

Art. 3982.
§ 1. Skarga kasacyjna jest niedopuszczalna w sprawach o prawa majątkowe, w których wartość przedmiotu zaskarżenia jest niższa niż pięćdziesiąt tysięcy złotych, a w sprawach z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych - niższa niż dziesięć tysięcy złotych. Jednakże w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych skarga kasacyjna przysługuje niezależnie od wartości przedmiotu zaskarżenia w sprawach o przyznanie i o wstrzymanie emerytury lub renty oraz o objęcie obowiązkiem ubezpieczenia społecznego. Niezależnie od wartości przedmiotu zaskarżenia skarga kasacyjna przysługuje także w sprawach o odszkodowanie z tytułu wyrządzenia szkody przez wydanie prawomocnego orzeczenia niezgodnego z prawem.
§ 2. Skarga kasacyjna jest niedopuszczalna także w sprawach:
1) o rozwód, o separację, o alimenty, o czynsz najmu lub dzierżawy oraz o naruszenie posiadania;
2) dotyczących kar porządkowych, świadectwa pracy i roszczeń z tym związanych oraz o deputaty lub ich ekwiwalent;
3) rozpoznanych w postępowaniu uproszczonym.
§ 3. Niedopuszczalna jest skarga kasacyjna od wyroku ustalającego nieistnienie małżeństwa lub orzekającego unieważnienie małżeństwa, jeżeli choćby jedna ze stron po uprawomocnieniu się wyroku zawarła związek małżeński.
§ 4. Skarga kasacyjna jest niedopuszczalna w sprawach, w których powództwo oddalono na podstawie art. 1911. Skargę kasacyjną wniesioną w takich sprawach pozostawia się w aktach sprawy bez żadnych dalszych czynności. To samo dotyczy pism związanych z jej wniesieniem. O pozostawieniu skargi kasacyjnej i pism związanych z jej wniesieniem zawiadamia się powoda tylko raz - przy wniesieniu pierwszego pisma.
§ 5. Przepisu § 4 nie stosuje się:
1) gdy w wyniku uchylenia przez sąd drugiej instancji wyroku wydanego na podstawie art. 1911 i przekazania sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania została ona rozpoznana na zasadach ogólnych;
2) do skargi kasacyjnej wniesionej przez podmiot, o którym mowa w art. 3981 § 1, inny niż powód.
 
A poza kasacja musze uznac, ze 2 + 3 = 786 bo tak powiedzial sad?

Dowodem w sprawie jest m.in. akt notarialny, z ktorego dane liczbowe to dane wsadowe do obliczen ktorych dokonuje pozwany (wynikaja z tego moje zobowiazania).

A akcie jest X, pozwany stosuje Y - podnioslem ten zarzut. Sad oddalil powodztwo w calosci - czyli nie podzielil mojego zarzutu - a to ze jest zasadny jest bezsporne.

To naprawde tak dziala???
 
Nie wiem, znam sprawę tylko z Twojego przekazu, nie widziałem aktu. Ale niejedno już widziałem i wiem, że osoby związane emocjonalnie ze sprawą zwykle nie oceniają jej obiektywnie. Więc sąd może się nie myli?
 
W akcie notarialnym mam wpisana powierzchnie lokalu mieszkalnego 50 m2 (ogolna powierzchnia uzytkowa lokalu).

Zarzadca dzielac koszty wpisuje 40 m2 (nie uwzglednia piwnicy - pomieszczenia przynaleznego).

Dalem akt (50 m2) jako dowod, dalem "obliczenia" zarzadcy (40 m2) jako dowod (rozliczenia). Sad oddalil powodztwo w calosci - a chociazby z ww. wzgledu zasluguje na uwzglednienie w czesci.

Ja niestety tez widzialem troche... Np. sad rejonowy stwierdzil, ze roszczenie sie przedawnilo, a okregowy - ze nie (bo wg prawa sie nie przedawnilo). A wiec gdyby to tak zostawic na poziomie SR, to sprawa przegrana - choc de facto powod mial racje...
 
Bez znajomości akt nie można powiedzieć, kto ma rację. Nawet nie jest wiadomym o co toczy się sprawa. Jeśli masz wątpliwości sugeruję iść do kancelarii prawnej po pomoc.
 
Sprawa jest o zwrot nienaleznych swiadczen.

Chodzi o rozliczenia kosztow c.o.

Lokal na nieszczescie mam w spoldzielni (we wspolnocie nie mam takich problemow).

W spoldzielni uchwala zarzadu w sprawie okreslenia przedmiotu odrebnej wlasnosci okresla pow. uz. budynku i lokalu - znajduje to swoje odbicie w tresci aktu notarialnego (wyodrebnienie lokalu; art. 42 ust. 3 ust. o sp. mieszk.). Wg aktu mam 50 m2 ogolnej pow. uz. lokalu (zgodnie z uchwala zarzadu - jest to rozwiazanie przyjete w ust. o wlasn. lokali i implementowane do "wyodrebnien" przez zarzad - z tego wynikaja moje udzialy). Wyodrebnienie bylo w roku 2009.

Regulamin rozliczen c.o. mowi o rozliczeniach czesci kosztow wg metrow pow. uz. lokalu (budynku). Zarzadca bral wartosci bez pom. przynaleznych - 40 m2 (wbrew samemu sobie - sam ustalil jak liczyc pow. uz. lokalu (z pom. przynaleznymi)).

Oczywiscie mozna podnosic, ze pow. uz. mojego lokalu dla celow podzialu kosztow c.o. ma byc bez piwnicy - ale prawo energetyczne mowi o cz. wspolnej i lokalach mieszkalnych (w kontekscie budynku i podzialu kosztow) - skoro wiec tak, to calosc budynku obejmuje takze piwnice. Zreszta przyjecie innego rozumowania "gryzloby" sie z uchwala zarzadu, a tak jest to spojne.

Poza tym - gdy ktos ma 3 piwnice (np. razem 30 m2), w tym jedna z grzejnikiem - wg rozliczen nie uczestniczy w kosztach c.o. ani powierzchnia tych pomieszczen, ani tym grzjenikiem - gdyz spoldzielnia "zapomniala" go opomiarowac. To byl tez jeden z zarzutow.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra