Skanowanie komputera

  • Autor wątku Autor wątku sebavgeas
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

sebavgeas

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2010
Odpowiedzi
5
Witam serdecznie.

Napisałem program komputerowy, który skanuje wybrany serwis pod względem luk i błędów.

I moje pytanie jest następujące:
Czy mogę legalnie przeskanować (mam tu na myśli, ataki typu sql injection, file inclusion.. etc.) dowolnie wybrany przez siebie serwis a następnie przesłać administratorowi serwisu maila z informacją, że na jego serwisie znajdują się błędy umożliwiające włamanie się na stronę?

Drugie pytanie: czy jeżeli możliwe jest powyższe to czy mogę przesłać w mailu jednocześnie ofertę naprawienia usterki, ewentualnie dane firmy, która się tym zajmuje? (aby nie było to potraktowane jako spam)

Bardzo proszę o odpowiedź osoby, które mają wiedzę na ten temat.
 
moze najpierw dobrze byloby wyslac do admina serwisu pytanie czy sie zgadza na taki skan bo nawet w dobrej wierze taka proba bez uprzedzenia moze byc potraktowana jako proba wlamania a to juz podpada pod paragraf :cool:
 
być może źle rozumiem pojęcie spamu ale wydaje mi się, że wysłanie takiej oferty jest właśnie spamem

chodzi jeszcze o to, że wysyłając takiego maila są one przeważnie ignorowane, podczas gdy zagrożenie na stronie istnieje a jednocześnie ja być może tracę klienta.

czy jeżeli żadne dane nie zostają pobrane, przykładowo: z bazy danych, a za pomocą innych legalnych działań (np. zmiana literek w adresie url [dosłownie 2-5 literek ]) mogę stwierdzić, że włamanie jest możliwe, to czy może to też być potraktowane jako próba włamania?

proszę spokojnie przeczytać, gdyż jest to trochę zamotane.
 
Ostatnia edycja:
Oczywiście
popełniasz przestęmstwo
gdyż wchodzisz na czyjiś komputer
to tak jakbyś się włamał do domu
artykuł też na to jest
 
Chciałbym zaznaczyć, że absolutnie nie poważam Twojej odpowiedzi.
W sumie jestem "prawie" przekonany, że masz racje.

"Moje prawie" (mój punkt widzenia):
Załóżmy, że jest strona xyz i posiada jakąś podstronę:

http://xyz/index.php?id=194

natomiast mój program bada stronę w taki sposób, że dodaje np: jedną literkę (to jest jeden z wariantów)

http://xyz/index.php?id=194g

Jest to zwykła literówka, która może się zdarzyć każdemu przy przepisywaniu adresu.
Według Twojej teorii, każdy kto wykona taką operację może być posądzony o włamanie lub chociaż próbę.
Chciałbym zaznaczyć, że ja absolutnie nie zmieniam zawartości strony, w żaden sposób nie wpływam na funkcjonowanie serwisu, nie wydobywam, żadnych, nie należących do mnie informacji i nie inwigiluje serwera przy niekorzystaniu tego zapytania. Czyli wydaje mi się, że nie możemy tu mówić o wejściu do domu, nawet o spojrzeniu przez okno lecz zaobserwowaniu z chodnika czy okno jest otwarte.

W bardzo podobny sposób działają roboty sieciowe indeksujące strony, choćby googlebot, z tym, że mają one inne przeznaczenie.

Czy mógłbyś mnie nakierować na odpowiednie artykuły prawne mówiące to tego typu działaniach? Dziękuję za odp.:smile:
 
Jeśli się pomylisz w wpisywaniu adresu raczej nikt cię o włamanie nie posądzi, jednak jeśli twój generator wygeneruje dostatecznie dużo prób połączenia z jego podstronami to administrator może to potraktować to jako próbę przełamania zabezpieczeń.
 
Powrót
Góra