No i w końcu otrzymałem uzasadnienie wyroku. Przeczytałem 11 stron i nóż w kieszeni mi się otworzył. Nie wiem od czego zacząć. Przyczyną oddalenia mojej skargi było to, że organ wydał decyzję o umorzeniu postępowania z datą
1 dzień przed złożeniem przeze mnie skargi (dziwny zbieg okoliczności, prawda?) Dodatkowo właściciel obiektu odebrał decyzję osobiście tego samego dnia (!) W konsekwencji Sąd uznał moją skargę za bezpodstawną, ponieważ pomimo tego, że organ zwlekał kilka miesięcy z wydaniem decyzji, to w końcu ją wydał i ustała bezczynność. Podejrzewam tu nie tylko
antydatowanie dokumentu przez PINB, ale również zwykłą złośliwość, ponieważ organ naciągnął mnie w ten sposób na koszty.
PINB wydał decyzję o umorzeniu postępowania, ponieważ właściciel obiektu z własnej woli oświadczył, że samodzielnie przywrócił poprzedni sposób użytkowania (!), co jest w ogóle nieprawdą, ponieważ hala jest non-stop użytkowana. PINB jak gdyby nigdy nic uwierzył właścicielowi hali i postanowił umorzyć postępowanie akurat w momencie, gdy złożyłem na niego skargę do WSA.
A teraz kilka kartek z kalendarza:
- kwiecień - wstrzymanie użytkowania obiektu i nakaz przedstawienia dokumentów legalizacyjnych w ciągu 2 tygodni
- maj - brak w/w dokumentów, dalsze użytkowanie obiektu, powstaje dla PINB obowiązek wydania decyzji o przywróceniu poprzedniego sposobu użytkowania
- czerwiec - PINB rzekomi kontroluje halę i stwierdza, że nie ma tam suszarni drewna, lecz magazynowane jest drewno (!)
- lipiec - PINB pisze do właściciela obiektu nakazując mu przesłanie dokumentów legalizacyjnych (przypominam, że 2 miesiące wcześniej minął już termin)
- lipiec - właściciel przesyła dokumenty legalizacyjne pozwalające na prowadzenie suszarni (nie wiem skąd je wziął, bo do uzyskania większości z nich potrzeba zawiadomienia właścicieli sąsiednich nieruchomości, a ja o niczym takim nie wiem) i jednocześnie oświadcza, że przywrócił do poprzedniego sposobu użytkowania w/w obiekt (czyli nie zamierza korzystać z niego jako suszarni - paranoja!)
- sierpień - organ wydaje decyzję o umorzeniu postępowania dzień przed złożeniem pzeze mnie skargi do Sądu
Sąd w uzasadnieniu wyroku powołał się na uchwałę NSA, która mówi o tym, że organ, na którego została złożona skarga na bezczynność może czuć się zawsze bezkarnie, ponieważ wystarczy, że przed rozprawą wyda obojętnie jaką decyzję w sprawie, co powoduje automatyczną bezzasadność skargi. Kolejny raz mamy do czynienia z przepisami, które umożliwiają urzędnikom bezkarność, ponieważ zastosowanie przez urzędnika takiej sztuczki powoduje to, że obywatel zawsze przegra sprawę. Sąd zaznaczył również, że nie bada treści merytorycznej decyzji, tylko sam fakt jej istnienia i to jest wystarczające dla urzędnika do wygrania sprawy.
Sąd napisał również, że
nie ulega żadnej wątpliwości fakt, że w postępowaniu o zmianę sposobu użytkowania obiektu budowlanego przysługuje mi możliwość bycia stroną jako właścicielowi nieruchomości sąsiedniej. Dlatego też zamierzam złożyć wniosek o wznowienie postępowania i uznania mnie jako stronę na podstawie uzasadnienia wyroku Sądu. Uważam, że organ nie miał prawa umorzenia postępowania, ponieważ właściciel hali ponownie dokonał samowoli budowlanej. Z obiektu warsztatowego zrobił magazyn drewna, czego dziwnym sposobem nie zauważył PINB podczas kontroli.
Oprócz tego co napisałem, PINB w trakcie kilku miesięcy postępowania popełnił o wiele więcej błędów, na które Sąd zwrócił uwagę. Np. w postanowieniu o wstrzymaniu użytkowania hali pouczył właściciela o możliwości złożenia zażalenia, które okazało się niedopuszczalne (!). Złamał także przepis p.p.s.a. wg którego był zobowiązany do ustosunkowania się do zarzutów skargi. Poza tym nie przestrzegał żadnych terminów i wiele innych.
Szczerze mówiąc naprawdę nie wiem po co istnieją możliwości składania skrag i zażaleń do organów II instancji, czy też sądów WSA, skoro tak naprawdę nie mają one żadnej możliwośći wpłynięcia na organ, a jeśli mają to można to w dziecinny sposób obejść.
Podsumowując mam jeszcze pytanie co do antydatowania. Gdzie mogę zgłosić podejrzenie antydatowania decyzji przez organ i na jaki artykuł się powołać?
Czekam na Wasze opinie w tej sprawie
