Skarga do WSA na bezczynność organu

  • Autor wątku Autor wątku barteks2
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Uzasadnienie kosztuje 100 zł, a decyzje o jego sporządzeniu musisz podjąć osobiście.
 
Niestety nie mogłem wziąć udziału w rozprawie i mam pytanie: czy dostanę chociaż odpis sentencji wyroku, w którym będzie przynajmniej w jednym zdaniu napisana przyczyna oddalenia skargi? Czy trzeba dopiero zapłacić te 100zł, żeby dostać jakiekolwiek uzasadnienie?
 
pomoc

witam
czy mogłabym Cie prosić o umieszczenie szablonu tej skargi, którą napisałeś. Bardzo proszę, mam pracę do napisania i zupełnie nie wiem jak się do tego zabrać:rolleyes:
 
Wydanie wyroku z uzasadnieniem

barteks2 napisał:
Niestety nie mogłem wziąć udziału w rozprawie i mam pytanie: czy dostanę chociaż odpis sentencji wyroku, w którym będzie przynajmniej w jednym zdaniu napisana przyczyna oddalenia skargi? Czy trzeba dopiero zapłacić te 100zł, żeby dostać jakiekolwiek uzasadnienie?

Musisz zlozyc wniosek o wydanie wyroku z uzasadnieniem i to w terminie 7 dni od ogloszenia wyroku, musisz tez wplacic te 100 zl.tez w terminie tych 7 dni. Nie wiem jaka jest Twoja sytuacja ale osobiscie bym poprosil o wyrok z uzasadnieniem i szukal adwokata ktory napisze skarge kasacyjna. Moze jeszcze ta droga cos naprawi boWSA sa, sa, sa tak jak cala administracja jest, reszte sam sobie dopisz.
 
A czy w sentencji wyroku będzie coś napisane, co było powodem oddalenia skargi? Bo nie wiem czy jest sens składać wniosek o uzasadnienie, żeby dostać dwa zdania więcej mówiące, że nie jestem strona postępowania...

Proszę o odpowiedź.
 
OK, właśnie znalazłem sentencję wyroku. Nie wiedziałem, że można to znaleźć w internecie :)


Wojewódzki Sąd Administracyjny w [...] w składzie następującym: [...] po rozpoznaniu na rozprawie w dniu [...] 2008 r. sprawy ze skargi [...] na bezczynność Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w [...] w przedmiocie przywrócenia poprzedniego sposobu użytkowania obiektu oddala skargę.


Czy to, że skarga została oddalona oznacza, że Sąd uznał, że jestem stroną postępowania i moja skarga została uznana za dopuszczalną?
 
Nie masz racji

barteks2 napisał:
OK, właśnie znalazłem sentencję wyroku. Nie wiedziałem, że można to znaleźć w internecie :)





Czy to, że skarga została oddalona oznacza, że Sąd uznał, że jestem stroną postępowania i moja skarga została uznana za dopuszczalną?

Nie, Twoja skarga zostala oddalona czyli przegrales sprawe, nie masz racji skarzac sie na bezczynnosc pinb. Sad uznal ze inspektor nie wykazal sie zadna bezczynnoscia i Ty sie go "czepiasz".Nie masz racji to mowi ci wsa.
 
O to mi właśnie chodziło :) OK, trudno niech stracę, składam wniosek o uzasadnienie. Zastanawiam się nad opublikowaniem całej mojej dokumentacji w tej sprawie na jakiejś stronie, niech ludzie się dowiedzą jak działają u nas organy administracji publicznej...

Praktycznie w każdym piśmie mogę się dopatrzeć błędów formalnych, a prawnikiem nie jestem. Kto pracuje w urzędach murarze, piekarze? Bez obrazy dla tych zawodów oczywiście...
 
Powszechne lamanie prawa przez organy administracji

barteks2 napisał:
O to mi właśnie chodziło :) OK, trudno niech stracę, składam wniosek o uzasadnienie. Zastanawiam się nad opublikowaniem całej mojej dokumentacji w tej sprawie na jakiejś stronie, niech ludzie się dowiedzą jak działają u nas organy administracji publicznej...

Praktycznie w każdym piśmie mogę się dopatrzeć błędów formalnych, a prawnikiem nie jestem. Kto pracuje w urzędach murarze, piekarze? Bez obrazy dla tych zawodów oczywiście...


Murarze, piekarze i ciastkarze to sa ludzie zwykle nieskorumpowani co innego organy administracji publicznej. Tutaj nastapila totalna zapasc a wszystko z poczucia bezkarnosci.Jakie konsekwencje ponosza za lamanie prawa? Stracil ktos stanowisko, zaplacil kare? Zostal napietnowany?
 
Masz rację, nie trzeba szukać daleko. W mojej sprawie urzędnik przeciąga już ponad rok sprawę i NIKT nie jest w stanie (albo nie chce) mu nic zrobić. On doskonale wie o tym, że jest bezkarny i dlatego ma tą sprawę w głębokim poważaniu...
 
No i w końcu otrzymałem uzasadnienie wyroku. Przeczytałem 11 stron i nóż w kieszeni mi się otworzył. Nie wiem od czego zacząć. Przyczyną oddalenia mojej skargi było to, że organ wydał decyzję o umorzeniu postępowania z datą 1 dzień przed złożeniem przeze mnie skargi (dziwny zbieg okoliczności, prawda?) Dodatkowo właściciel obiektu odebrał decyzję osobiście tego samego dnia (!) W konsekwencji Sąd uznał moją skargę za bezpodstawną, ponieważ pomimo tego, że organ zwlekał kilka miesięcy z wydaniem decyzji, to w końcu ją wydał i ustała bezczynność. Podejrzewam tu nie tylko antydatowanie dokumentu przez PINB, ale również zwykłą złośliwość, ponieważ organ naciągnął mnie w ten sposób na koszty.

PINB wydał decyzję o umorzeniu postępowania, ponieważ właściciel obiektu z własnej woli oświadczył, że samodzielnie przywrócił poprzedni sposób użytkowania (!), co jest w ogóle nieprawdą, ponieważ hala jest non-stop użytkowana. PINB jak gdyby nigdy nic uwierzył właścicielowi hali i postanowił umorzyć postępowanie akurat w momencie, gdy złożyłem na niego skargę do WSA.

A teraz kilka kartek z kalendarza:

- kwiecień - wstrzymanie użytkowania obiektu i nakaz przedstawienia dokumentów legalizacyjnych w ciągu 2 tygodni
- maj - brak w/w dokumentów, dalsze użytkowanie obiektu, powstaje dla PINB obowiązek wydania decyzji o przywróceniu poprzedniego sposobu użytkowania
- czerwiec - PINB rzekomi kontroluje halę i stwierdza, że nie ma tam suszarni drewna, lecz magazynowane jest drewno (!)
- lipiec - PINB pisze do właściciela obiektu nakazując mu przesłanie dokumentów legalizacyjnych (przypominam, że 2 miesiące wcześniej minął już termin)
- lipiec - właściciel przesyła dokumenty legalizacyjne pozwalające na prowadzenie suszarni (nie wiem skąd je wziął, bo do uzyskania większości z nich potrzeba zawiadomienia właścicieli sąsiednich nieruchomości, a ja o niczym takim nie wiem) i jednocześnie oświadcza, że przywrócił do poprzedniego sposobu użytkowania w/w obiekt (czyli nie zamierza korzystać z niego jako suszarni - paranoja!)
- sierpień - organ wydaje decyzję o umorzeniu postępowania dzień przed złożeniem pzeze mnie skargi do Sądu

Sąd w uzasadnieniu wyroku powołał się na uchwałę NSA, która mówi o tym, że organ, na którego została złożona skarga na bezczynność może czuć się zawsze bezkarnie, ponieważ wystarczy, że przed rozprawą wyda obojętnie jaką decyzję w sprawie, co powoduje automatyczną bezzasadność skargi. Kolejny raz mamy do czynienia z przepisami, które umożliwiają urzędnikom bezkarność, ponieważ zastosowanie przez urzędnika takiej sztuczki powoduje to, że obywatel zawsze przegra sprawę. Sąd zaznaczył również, że nie bada treści merytorycznej decyzji, tylko sam fakt jej istnienia i to jest wystarczające dla urzędnika do wygrania sprawy.

Sąd napisał również, że nie ulega żadnej wątpliwości fakt, że w postępowaniu o zmianę sposobu użytkowania obiektu budowlanego przysługuje mi możliwość bycia stroną jako właścicielowi nieruchomości sąsiedniej. Dlatego też zamierzam złożyć wniosek o wznowienie postępowania i uznania mnie jako stronę na podstawie uzasadnienia wyroku Sądu. Uważam, że organ nie miał prawa umorzenia postępowania, ponieważ właściciel hali ponownie dokonał samowoli budowlanej. Z obiektu warsztatowego zrobił magazyn drewna, czego dziwnym sposobem nie zauważył PINB podczas kontroli.

Oprócz tego co napisałem, PINB w trakcie kilku miesięcy postępowania popełnił o wiele więcej błędów, na które Sąd zwrócił uwagę. Np. w postanowieniu o wstrzymaniu użytkowania hali pouczył właściciela o możliwości złożenia zażalenia, które okazało się niedopuszczalne (!). Złamał także przepis p.p.s.a. wg którego był zobowiązany do ustosunkowania się do zarzutów skargi. Poza tym nie przestrzegał żadnych terminów i wiele innych.

Szczerze mówiąc naprawdę nie wiem po co istnieją możliwości składania skrag i zażaleń do organów II instancji, czy też sądów WSA, skoro tak naprawdę nie mają one żadnej możliwośći wpłynięcia na organ, a jeśli mają to można to w dziecinny sposób obejść.

Podsumowując mam jeszcze pytanie co do antydatowania. Gdzie mogę zgłosić podejrzenie antydatowania decyzji przez organ i na jaki artykuł się powołać?

Czekam na Wasze opinie w tej sprawie :)
 
No muszę przyznać, że sztuczka z wydaniem i doręczeniem decyzji wyjątkowo wyrafinowana. Uchwała, o której piszesz to I OPS 6/08 (dużo się namęczyłem aby ją podjęto) - źle ją zinterpretowałaś.
Ale jeśli oni grają w ten sposób, to i ty powinnaś zagrać:

Otóż Sąd błędnie powołał się na datę 19 sierpnia, ponieważ to nie była data wpłynięcia tej skargi do organu. Co prawda skarżąca zamierzała wnieść skargę właśnie w tym dniu (i dlatego wcześniej sporządziła skargę nakreślając taką datę), to jednak w rzeczywistości wniosła ją w dniu 14 sierpnia bezpośrednio do organu. Z tym zatem dniem nastąpiło wszczęcie postępowania sądowoadministracyjnego. Sąd nie wyjaśnił obiektywnej - materialnej podstawy do uznania, że skarga wpłynęła w dniu 19 sierpnia lub w dniach następnych; naruszył tym samym art. 3 par. 1 i art. 141 par. 4 oraz 91 par. 3 p.p.s.a. Brak ustalenia prawdy materialnej nie mógł spowodować oddalenia skargi, ale nakładał na Sąd obowiązek podjęcia wszelkich kroków, aby kapitalne okoliczności sprawy wyjaśnić. Sąd winien był zatem zarządzić stawienie się skarżącej osobiście celem wyjaśnienia okoliczności i daty złożenia skargi. Oświadczenie skarżącej, które nie zostałoby podważone przez organ administracji, doprowadziłoby do umorzenia postępowania sądowego w trybie art. 161 par. 1 pkt 3 p.p.s.a. Wobec powyższego zarzuty niewłaściwej kontroli działalności administracji publicznej i braki uzasadnienia oraz niedopełnienie obowiązku dokładniejszego wyjaśnienia sprawy poprzez zarządzenie stawienia się skarżącej osobiście są uzasadnione i mogły mieć istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia.

Taką widziałbym tutaj kasację :)

Są jednak bezkarni - można próbować z art. 271 k.k., ale jak udowodnisz, że sporządzono ją dopiero po wpłynięciu skargi. Być może ślady zostały w komputerze, na którym sporządzono dokument. To byłby dowód. Złożyć jednocześnie wniosek dowodowy o zabezpieczenie tego komputera
 
Cieszę się, że mam możliwość rozmawiania z prawdziwym ekspertem :)

Mam taki pomysł, WINB zobowiązał powiatowego inspektora do poinformowania go o wydanym rozstrzygnięciu w sprawie. Jestem na 100% pewny, że PINB nie zrobił tego do dzisiaj. Czy to może stanowić podstawę do domniemania, że decyzja została sfałszowana?

Nie byłoby całej sprawy, gdyby PINB uznał mnie za stronę postępowania, którą według WINB i Sądu powinienem być. Według mnie należałoby zmienić prawo w ten sposób, aby osoba, która została niesłusznie nieuznana za stronę postępowania, miała możliwość odwołania się do organu II instancji. Bo jak pokazuje powyższa sprawa, całość opiera się na tym, że organ błędnie ustalił strony postępowania, co jednocześnie dało mu pole do nadużyć.

Chciałem również zauważyć pewną manipulację PINB. Sporna hala w początkowych dokumentach sporządzonych przez PINB widniała jako budynek warsztatowo-biurowy. Natomiast dziwnym sposobem w momencie gdy sąsiad z suszarni postanowił zrobić ogrzewany magazyn drewna (!!!), PINB stwierdził, że hala ta była oryginalnie budynkiem magazynowo-warsztatowym. Organ poprzez dodanie słowa "magazynowo-" w pewien sposób 'zalegalizował' składowanie drewna w hali przez właściciela obiektu. Ta manipulacja miała także istotny wpływ na wynik sprawy, ponieważ urządzenie w warsztacie magazunu drewna jest kolejną samowolą budowlaną dokonaną przez sąsiada przy cichej aprobacie PINB. A zarówno suszarnia jak i magazyn drewna wymagają spełnienia takich samych warunków np. przeciwpożarowych.
 
Ostatnia edycja:
Korab, sprawdź skrzynkę PM. Ważne!
 
Sprawdziłem - nie mam żadnych uprawnień do modyfikacji postu niestety.
 
OK, trudno.

Mam jeszcze pytanie: chcę złożyć do Sądu wniosek o wydanie kopii niektórych dokumentów ze sprawy. Znalazłem informację, że koszt 1 strony to 2zł, a czy Sąd może mi przesłać pocztą te dokumenty i czy jest wtedy jakaś dodatkowa opłata?
 
Dodatkowej opłaty nie ma, ale pamiętajmy aby napisać właśnie słowo "kopie", bo napisanie przez pomyłkę "odpis" będzie nas kosztowało 10 zł za stronę.
 
Złożyłem do PINB wniosek o wznowienie postępowania w trybie art. 145 §1 pkt 1 i 4 Kpa. Oczywiście jak można było się domyślić organ wydał decyzję odmowną. Uzasadnił to tym, że nie przedstawiłem w terminie dowodu potwierdzającego mój interes prawny, co wg mnie jest głupotą, ponieważ Sąd w uzasadnieniu powyższego wyroku stwierdził, że organ posiadał wszelkie dokumenty pozwalające mu stwierdzić, że mam interes prawny w w/w sprawie. A przecież zgodnie z art. 77 §1 i §4 Kpa organ powinien korzystać ze wszystkich zebranych dowodów w sprawie i na ich podstawie podejmować decyzje. Dlatego też uważam, że PINB nie miał prawa ode mnie żądać dowodu potwierdzającego interes prawny, ponieważ miał ten dowód już w swoich aktach.

Druga sprawa, sąsiad złożył nieprawdziwe oświadczenie dotyczące przywrócenia poprzedniego użytkownia hali, ponieważ dalej użytkuje ją niezgodnie z przeznaczeniem (nielegalnie), a urządzenia służące do suszenia drewna (wentylatory) są zamontowane i działają 24h/dobę. PINB twierdzi, że nie przedstawiłem na to żadnego dowodu i dlatego też nie mógł wznowić postępowania. A jaki dowód miałem mu przedstawić? Wysłać film, zdjęcia? Przecież i tak nie udowodnię kiedy były one zrobione... Według mnie ja informuję organ o pewnym stanie rzeczy i to do niego należy obowiązek sprawdzenia tego. Czy mam rację?

Proszę o odniesienie się do powyższych dwóch kwestii.
 
Czy stwierdzenie nieważności decyzji wydanej z rażącym naruszeniem prawa może stanowić podstawę do wznowienia postępowania sądowo-administracyjnego w sprawie bezczynności organu?
 
Powrót
Góra