J
Julita.
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2010
- Odpowiedzi
- 3
Witam
Streszczajac po krotce sprawe mam problem z komornikiem.Ok 2 lat temu zalozylam u niego sprawe o sciagniecie dlugu. Sprawy w Sadach mam wygrane zarowno z kodeksu karnego jak i cywilnego. U konornika sprawa ciagnie sie jak widac juz latami i nie mam poki co szans na jej pozytywne zakonczenie. Wyrok brzmi jednoznacznie ze pieniadze ( nie mala kwota) naleza do mnie i maja byc zwrocone. Byla wyznaczona licytacja nieruchomosci dluznika z ktorej przypadlo mi 60 zl.... Oczywicie zostalam wykreslona z ksiag wieczystych i pozbawiona calej reszty za sume 60zl...
Jakies 3 miesiace temu zaraz po zlicytowaniu nieruchomosci wyslalam prosbe do komornika o zajecie i zlicytowanie wszystkich ruchomosci. Dodam iz komornik zajal rowniez maszyny dluznika na ktorych on do dnia dzisiejszego pracuje. Do dzis w obydwu sprawach nie mam zadnej odpowiedzi od P.Komornika. Nie przebywam na stale w Polsce i sprawa jest na tyle skomplikowana ze co wizyta w kraju biegam po sadach itp niczego nie osiagajac.
Niewiem moze komornik mysli iz skoro mieszkam zagranica to pozyczona kwota juz mi sie nie nalezy. Pozatym stad mam mniejsze szanse na zrobienie czegokolwiek niz bedac w kraju. Naprawde niewiem.
Dodam iz wszytskie pisma z odpowiedziami wysylam w terminie,a w kraju mam upowazniona osobe do odbioru mojej korespondencji.
Prosze o pomoc co moge zrobic w tej sytuacji. Zastanawialam sie nad skarga na komornika do Prezesa Sadu, ale skarga na co? Na bezczynnosc? Na brak odpowiedzi? Bardzo prosze o pomoc i rady.
Streszczajac po krotce sprawe mam problem z komornikiem.Ok 2 lat temu zalozylam u niego sprawe o sciagniecie dlugu. Sprawy w Sadach mam wygrane zarowno z kodeksu karnego jak i cywilnego. U konornika sprawa ciagnie sie jak widac juz latami i nie mam poki co szans na jej pozytywne zakonczenie. Wyrok brzmi jednoznacznie ze pieniadze ( nie mala kwota) naleza do mnie i maja byc zwrocone. Byla wyznaczona licytacja nieruchomosci dluznika z ktorej przypadlo mi 60 zl.... Oczywicie zostalam wykreslona z ksiag wieczystych i pozbawiona calej reszty za sume 60zl...
Jakies 3 miesiace temu zaraz po zlicytowaniu nieruchomosci wyslalam prosbe do komornika o zajecie i zlicytowanie wszystkich ruchomosci. Dodam iz komornik zajal rowniez maszyny dluznika na ktorych on do dnia dzisiejszego pracuje. Do dzis w obydwu sprawach nie mam zadnej odpowiedzi od P.Komornika. Nie przebywam na stale w Polsce i sprawa jest na tyle skomplikowana ze co wizyta w kraju biegam po sadach itp niczego nie osiagajac.
Niewiem moze komornik mysli iz skoro mieszkam zagranica to pozyczona kwota juz mi sie nie nalezy. Pozatym stad mam mniejsze szanse na zrobienie czegokolwiek niz bedac w kraju. Naprawde niewiem.
Dodam iz wszytskie pisma z odpowiedziami wysylam w terminie,a w kraju mam upowazniona osobe do odbioru mojej korespondencji.
Prosze o pomoc co moge zrobic w tej sytuacji. Zastanawialam sie nad skarga na komornika do Prezesa Sadu, ale skarga na co? Na bezczynnosc? Na brak odpowiedzi? Bardzo prosze o pomoc i rady.