skarga na czynności kuratora

  • Autor wątku Autor wątku waldi.32
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

waldi.32

Użytkownik
Dołączył
01.2009
Odpowiedzi
83
Witajcie Wszyscy zainteresowani!Chciałem się podpytać jeszcze odnośnie mojej sprawy poruszonej wczoraj.Mianowicie czy skarga na czynności kuratora,a w zasadzie ich brak może jakoś zaważyć na decyzji sądu o pozbawieniu wolności?Z tego co się orientuję to ów kurator powinien choć raz "odwiedzić" mnie w miejscu zamieszkania, czego nie uczynił.Dostałem wezwanie na wizytę listownie bez decyzji czy informacji,że mam przyznanego kuratora.Podczas mojej wizyty sam (pewnie to był mój największy błąd) poinformowałem,że toczy się wobec mnie jeszcze jedno postępowanie.Tej wiedzy pani kurator:mad:nie posiadała.Oświadczyła jedynie ;w takim razie pójdzie pan siedzieć;.Na drugi raz wezwała mnie do siebie telefonicznie,zapytała co nowego i że jak dojdzie coś nowego to mam ją poinformować.To było ostatnie moje spotkanie z nią.Teraz odwiesili mi wyrok za czyn podobny w okresie próby i cały latam.Na sprawie z 16.01.09 sędzina wspomniała coś o wniosku kuratorki.Co mogę zrobić?Napisałem odwołanie od decyzji na podstawie pomocy znajomej kuratorki społecznej ale myślę że to nic nie zmieni.Gdy jej przedstawiłem całą sprawę oburzona kazała napisać właśnie skargę na nią.Proszę o pomoc,nie wiem co dalej.Dzisiaj dostarczyłem odwołanie.:what:
 
Jeżeli w okresie próby popełniłeś podobne przestepstwo i zapadł w tej sprawie wyrok pozbawienia wolności (w zawieszeniu też) to ta pierwsza kara ulega odwieszeniu obligatoryjnie. Czynności kuratora nie mają tu nic do rzeczy.

"Dostałem wezwanie na wizytę listownie bez decyzji czy informacji,że mam przyznanego kuratora." - tą informacje posiadałeś bo zawarta była w wyroku. A co do braku czynności to trudno wypowiadac się nie znając np daty prawomocności pierwszej sprawy i przekazania wyroku do kuratora, mogło byc i tak, ze kurator u ciebie był ale cię nie zastał, a ty jako osoba oddana pod dozór masz obowiązek kontaktowania sie z kuratorem w przypadku kiedy jego nie ma (nie zastał cię) - to też służy kontroli pracy kuratorów społecznych. Znam jednak przypadki, kiedy od zapadnięcia wyroku minęło ponad pół roku zanim trafił on do zespołu kuratorskiej słuzby sądowej.
To, że poinformowałes o drugiej sprawie sam też nie ma znaczenia - prędzej czy później sprawa i tak byłaby znana kuratorowi.
Czytałam twój drugi temat - ale jak z tego postu wynika, odwieszenie było obligatoryjne, zatem zażalenie jedynie odwlecze sprawe w czasie. Możesz starać się o odroczenie wykonania kary.
 
wyrok otrzymałem 5.12.08 i nie było w nim nic o kuratorze.Wezwanie do w/w dostałem pół roku później a sprawa była bez mojej obecności (zaocznie).
 
Na jakiej podstawie zatem kurator cie wezwał skoro sąd nie oddał cię pod dozór? 5.12.2008 to data wyroku czy w tym dniu otrzymałes jego odpis? Bo minęło zaledwie półtorej miesiąca?
 
Nie wiem na jakiej podstawie,a to była data 5.12.2007 a nie 08.
 
To i tak mało istotne w twojej aktualnej sytuacji, chociaż zastanawiające. Bo skoro w wyroku nie było "oddac skazanego pod dozór kuratora" lub coś o takim znaczeniu to nie musiałes w ogóle do kuratora się stawiać, a kurator nie miał żadnego obowiązku wizytować cię co najmniej raz w miesiącu (jak pisałeś) bo nie było dozoru. To czy ta pani napisala jakiś wniosek czy nie, tez jest bez znaczenia dla ciebie - przestępstwo podobne popełnione w okresie próby i orzeczenie kary pw nie daje sądowi mozliwości aby pierwszej kary nie zarządził do wykonania, a informację o ponownym skazaniu dostaje z KRK.
Możesz dociekać podstaw wezwania cię do kuratorki choćby po to aby ona się z tego wytłumaczyła.
O możliwości odroczenia i ponownego zawieszenia znajdziesz dużo na forum.
 
Powrót
Góra