Skarga na firmę windykacyjną i na telefonię komórkową

  • Autor wątku Autor wątku madziarataj
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

madziarataj

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2011
Odpowiedzi
6
Witam. Jestem tutaj nowa jeżeli zakładam wątek nie w tym miejscu w którym powinnam proszę przekierujcie mnie. Sprawa dotyczy operatora telefonii komórkowej jak i firmy windykacyjnej - jak w temacie. Otóż wzięłam telefon na abonament i spłacałam go regularnie. Jednakże przez kłopoty finansowe nie zapłaciłam dwóch faktur przez co została mi wypowiedziana umowa i naliczyli mi karę umowną. Dowiadywałam się, że została ona naliczona bezpodstawnie. Cytuję: "Karę umowną można zastrzec jedynie na wypadek niewykonania lub nienależytego
wykonania zobowiązań niepieniężnych – art. 483 § 1 kodeksu cywilnego.". Chciałabym napisać skargę ale niestety nie wiem jak ją dokładnie sformułować. Oczywiście chciałabym zaznaczyć, że obie faktury zostaną zapłacone. Jednakże kara umowna jest a wysoka i nie będę jej w stanie zapłacić a skoro jest bezpodstawnie naliczona nie mam takie obowiązku.
Drugą sprawą jest to, że tym zadłużeniem zajęła się firma windykacyjna i niestety podczas pierwszej rozmowy ze mną została złamana Ustawa O Ochronie Danych Osobowych. Operator bez weryfikacji mojej osoby powiedział o całym zadłużeniu, wymienił nawet mój adres i dane osobowe. Rozmawiałam z przełożonym niestety potraktował mnie bardzo źle i w sposób lekceważący. Nie doszłam z nim do żadnego porozumienia. To jest właśnie druga sprawą z którą bym chciała coś zrobić, wiem, że muszę napisać skargę jednakże nie wiem też w jaki sposób, gdzie ją skierować i czego wymagać. Będę bardzo wdzięczna za pomoc. Pozdrawiam
 
Najpierw przeczytaj Regulamin Umowy jaki podpisałaś z operatorem. Czy kara umowna jest wysoka czy nie. Wynika wprost z Umowy która została Ci wymówiona gdyż nie płacąc, nie dotrzymałaś warunków Umowy.
 
Owszem zgadzam się z Tobą, jednakże taki wpis jest nieprawidłowy w umowie o czym wcześniej nie wiedziałam .
 
1. Kara została naliczona należnie. Nie wykonałaś zobowiązania.
2. nie złamano ustawy o ochronie danych osobowych.
 
Tak ale dlaczego jak zadzwoniłam drugi raz to już mnie prosili o datę urodzenia celem potwierdzenia tożsamości mojej osoby?
 
Żeby sprawdzić czy PESEL się zgadza...?

Z czego wywodzisz, że operator nie mógł przekazać danych osobowych dłużnika firmie windykacyjnej...?
 
Przepraszam, czy Wy w ogóle wiecie jak działa firma windykacyjna? Czy mieliście kiedyś z takową styczność?
 
Ekhm. Pracuję w jednej z większych.

To najwyraźniej Pani nie ma większego pojęcia o co tu chodzi ;)
 
Gordon Lameman napisał:
Żeby sprawdzić czy PESEL się zgadza...?

Z czego wywodzisz, że operator nie mógł przekazać danych osobowych dłużnika firmie windykacyjnej...?

Gordon, z tego co piszesz, to moze do firmy windykacyjnej zadzwonić każdy i bez względu na wszystko kto by to nie był, udzielą mu informacji o wszystkich danych dotyczących dłużnika i wystarczy powiedzieć jak się nazywam. Takiej sytuacji nie powinno mieć miejsca, ze względu właśnie na ustawę o ochronie danych osobowych. Takich informacji przekazać można dopiero, po upewnieniu się czy rozmawia z właściwą osobą. Co więcej, gdyby podał takie dane osobie trzeciej moje mienie zostało by wtedy naruszone. Głównie chodzi o to, że nie dopilnowano tego aby dane takie nie zostałe przekazane dalej. No jeżeli dalej uważasz, że wszystko jest w porządku w takim razie może spróbuje własnych sił pisząc bezpośrednio do GIODO.

Mimo wszystko dzięki za chęci.
 
O czym Ty piszesz? To Ty z nimi rozmawiałaś, więc niczego Ci nie naruszono. Czepiasz się na siłę i szukasz dziury w całym.
 
Gordon Lameman napisał:
O czym Ty piszesz? To Ty z nimi rozmawiałaś, więc niczego Ci nie naruszono. Czepiasz się na siłę i szukasz dziury w całym.

Po prostu uważam, że moje dane nie są chronione w odpowiedni sposób, prawda? Co więcej osoba, z która rozmawiałam rozłączyła się, co dodatkowo wzbudziło niepokój u mnie. Dobrze, jak tak uważasz, to idę dalej szukać dziury w całym :) . Mimo wszystko, dzięki za chęci.
 
madziarataj napisał:
Po prostu uważam, że moje dane nie są chronione w odpowiedni sposóbo, prawda?

Nie przekona się przekonanego!
Ustawa o Ochrona Danych Osobowych nie ma nic wspólnego z Twoją sytuacją!
Zresztą podpisując Umowę, której jak czytam, nie przeczytałaś. Podpisałaś też zgodę na przetwarzanie danych (standard w tego typu Umowach)
Bezspornymi faktami są brak zapłaty, zerwanie Umowy. Wierzyciel ma prawo a nawet obowiązek windykować (gdyby nie ściągał należności narażałby spółkę na straty) dług. Przekazano Twoje dane jako dane dłużnika. Tak jak mogą Twoje dane przekazać BIK by ostrzec inne podmioty gospodarcze, banki, że jesteś niesolidnym płatnikiem. To tyle i aż tyle.
 
Zgadzam się z Korf'em. Prawdą jest, że istnieje ustawa o ochronie danych osobowych, ale faktem jest też, że podpisując umowę zgadzasz się dobrowolnie na przetwarzanie tych danych. W obecnej sytuacji jaką masz, Twoje dane zostały przekazane windykatorowi i nie "od tak sobie" tylko z powodu niespłaconego zobowiązania.
Na dziś w Polsce mamy wielu dłużników; myślę, że warto przedzwonić do operatora i skontaktować się z działem windykacji aby uzgodnić jakieś rozsądne raty do spłaty zadłużenia i zakończenia sprawy.

Pozdrawiam...
 
Powrót
Góra