evelka
Użytkownik
- Dołączył
- 11.2007
- Odpowiedzi
- 62
Witam
Mam następujacy problem. Otóż 11.03. (na prośbę, równiez faxem) zostało wyslane pismo z ZK z zapytaniem o opinie na odpowiedni komisariat. Posterunkowy twierdził uparcie, przez cały tydzień, ze go nie ma, po czym w poniedziałek 17.03 stwierdził, że juz przesłsal dalej do komendy. Do komendy powiatowej dotarło 18.03., przeslali je oni listem do ZK, ale nie zdazyło dojsc na czas, bo komisja jest dzisiaj i pewnie nie da pozwolenia na przepust. na święta. Dzwonilam dziś jeszcze na owy komisariat z prośbą o przefaxowanie opinii, ale usłyszalam, ze oni nie mają juz tych dokumentów. Na komendzie powiatowej usłyszalam, ze całą dokumentację 18.03. zabrał pan zpowrotem na komisariat i nie mają jak tego dokumentu przefaxowac, pomimio chęci. Na komisariacie pan ponownie powiedział, ze pisma nie ma, a na informacje ode mnie, ze na komendzie odeslali mnie do niego - zwyczajnie się rozłączył.
Czy mają oni jakiś ustawowy termin odsylania opinii, i z wypowiedzi moge domniemac, ze poprostu pismo zaginęło lub jest ukrywane przez złośliwość funkcjonariuszy?
Mam następujacy problem. Otóż 11.03. (na prośbę, równiez faxem) zostało wyslane pismo z ZK z zapytaniem o opinie na odpowiedni komisariat. Posterunkowy twierdził uparcie, przez cały tydzień, ze go nie ma, po czym w poniedziałek 17.03 stwierdził, że juz przesłsal dalej do komendy. Do komendy powiatowej dotarło 18.03., przeslali je oni listem do ZK, ale nie zdazyło dojsc na czas, bo komisja jest dzisiaj i pewnie nie da pozwolenia na przepust. na święta. Dzwonilam dziś jeszcze na owy komisariat z prośbą o przefaxowanie opinii, ale usłyszalam, ze oni nie mają juz tych dokumentów. Na komendzie powiatowej usłyszalam, ze całą dokumentację 18.03. zabrał pan zpowrotem na komisariat i nie mają jak tego dokumentu przefaxowac, pomimio chęci. Na komisariacie pan ponownie powiedział, ze pisma nie ma, a na informacje ode mnie, ze na komendzie odeslali mnie do niego - zwyczajnie się rozłączył.
Czy mają oni jakiś ustawowy termin odsylania opinii, i z wypowiedzi moge domniemac, ze poprostu pismo zaginęło lub jest ukrywane przez złośliwość funkcjonariuszy?