Skarga pauliańska a pokrzywdzenie wierzyciela

  • Autor wątku Autor wątku krzysiek 1976
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

krzysiek 1976

Użytkownik
Dołączył
11.2014
Odpowiedzi
205
Witam prosze o pomoc.
Osoba A zaciągnęła w 2012 roku kredyt
miesiąc później sprzedała mieszkanie osobie B
splacala kredyt do 2014 roku i potem zmarla
nie splacila do końca kredytu
1.Czy będzie tu mialo miejsce działanie z pokrzywdzeniem wierzycieli?
 
Tak, będzie pokrzywdzenie bo zmarła na złość kredytodawcy, taki chytry plan by uciec od spłaty... Weź logicznie pomyśl zanim głupio zapytasz.
 
Dzieki za odp. moze to głupie pytanie ale czytałem na tym forum o podobnej sprawie
i tam zdania były podzielone może kolega poczyta
ten post i coś doradzi
tytuł ''Skarga pauliańska a zadłużenie w banku ''
od agusia-28 z 28.01.2014
 
Ok z tego co sie orientuje to pokrzywdzenie występuje
wtedy gdy dłużnik staje się niewyplacalny poprzez czynność prawną w moim przypadku dłużnik spłacał
kredyt przez 2 lata po sprzedaży mieszkania wiec był wypłacalny. Czy w takim wypadku jest spełniona przesłanka która umożliwia założyć skarge pauliańską?
 
krzysiek 1976 napisał:
gdy dłużnik staje się niewyplacalny
"albo gdy stał się niewypłacalny w wyższym stopniu, niż był przed dokonaniem czynności."
Zbyt lakonicznie opisujesz. Jaki to kredyt, na tę nieruchomość?
 
krzysiek 1976 napisał:
Ok z tego co sie orientuje to pokrzywdzenie występuje
wtedy gdy dłużnik staje się niewyplacalny poprzez czynność prawną
Rozumiem że twierdzisz, iż dłużnik dokonał czynności prawnej w postaci zejścia z tego świata i tym samym stał się niewypłacalny i pokrzywdził wierzycieli?
W ogóle to jako kto pytasz, bo tego nie rozumiem. Opisz sprawę jaśniej.
 
marian.pazdzioch napisał:
Rozumiem że twierdzisz, iż dłużnik dokonał czynności prawnej w postaci zejścia z tego świata i tym samym stał się niewypłacalny i pokrzywdził wierzycieli?
Marian, źle rozumiesz. Pytającemu chodzi o czynność prawną w postaci sprzedaży mieszkania. Sprawa jest ciekawa, roszczenia Pauliańskie niewykluczone.
 
Robilee napisał:
Sprawa jest ciekawa, roszczenia Pauliańskie niewykluczone.
Mieszkanie sprzedane, kredyt spłacany. Jakie tu widzisz szanse na ten moment w świetle przedstawionych okoliczności?
 
Nawet gdyby ta osoba żyła i przestała spłacać kredyt to i tak nie ma podstaw do skargi.
 
Barzdzo dziekuje za wszystkie odpowiedzi juz opisze dokładniej
03.10.2012r moja babcia wdowa zaciągnęła kredyt na kwotę
20000 zł. na 5 lat. Nasępnie 10.10.2012r przeniosła w zamian za umowe dożywocia art. 908 kc swoje 4/6 mieszkania na mnie pozostałą część 2* po 1/6 kupiłem
od swojego ojca i jego brata (spadek po dziadku)
20.10.2014r babcia zmarła. Do końca spłacała kredyt razem 24 raty
W międzyczasie 26.11.2013r babcia zrzekła się nieodpłatnie prawa dożywocia
wykreslono to z ksiegi wieczystej po to abym mógł zaciągąć pozyczke hipoteczna (bank nie chciał dać z dożywotnikiem) Spadek z dobrodziejstwem inwentarza przyjmuje
brat babci, dzieci zrzekły sie dziedziczenia (art. 1048 kc)
Babcia zaciagnela zwykly ( nie pod hipoteke nie ubezpieczony kredyt)
 
olimpiados napisał:
Nawet gdyby ta osoba żyła i przestała spłacać kredyt to i tak nie ma podstaw do skargi.
Podstawa?
W/g mnie bank ma podstawy do skargi. Z opisu wynika, że wszyscy wiedzieli o zobowiązaniu i babcia na skutek Umowy przenoszącej własność, stała się niewypłacalna.
Raty kredytu spłacałeś za babcię? Jak żyła.
 
Babcia splacala sama miala zlecenie stale z emerytury
i sporo jej jeszcze zostawało
nie była nie wypłacalna ani tez nie stała sie nie wypłacalna po sprzedaży mieszkania śmierc spowodowala jej niewypłacalnośc ale nie zmarła przecież specjalnie
 
W/g ciebie jak miała świadczenie rentowe to była wypłacalna, bogata i..... Zbyt wąsko pojmujesz przepis. Inaczej; wyzbyła się majątku na Twoją rzecz. Stała się o wiele mniej wiarygodna finansowo niż była przed zawarciem Umowy o Dożywocie.
 
marian.pazdzioch napisał:
Mieszkanie sprzedane, kredyt spłacany.
Marian oszalałeś? Jest ogromna różnica pomiędzy spłAcany a spłacOny. I o tę różnicę tu właśnie chodzi.
olimpiados napisał:
Nawet gdyby ta osoba żyła i przestała spłacać kredyt to i tak nie ma podstaw do skargi.
Wydaje mi się, że tak jednoznaczną i kategoryczną opinię należałoby jakoś uzasadnić. Tym bardziej, że czytając art. 527 i następne kc, trudno dojść do takiego wniosku jak kolega.
 
Ostatnia edycja:
No tak ale przepisy nie mówią o wiarygodności finansowej tylko o niewypłacalności dłużnika.
Emerytura to tez składnik majątku
Jak słusznie ktos na forum zauważył facet który nie ma żadnego majatku a ma 5000 netto wyplaty idąc do banku
dostanie kredyt na np. 10000 bez problemu według takiego rozumowania staje on sie z automatu niewyplacalny po podpisaniu umowy a jednak bank wyplaci kredyt
 
krzysiek 1976 napisał:
o wiarygodności finansowej tylko o niewypłacalności dłużnika.
Właśnie.
Stan faktyczny jest taki, w momencie brania kredytu wypłacalność kredytobiorcy zawiera się w takich składnikach majątkowych jak: emerytura + mieszkanie. Po darowiźnie, wypłacalność dłużnika, to emerytura.
Pogorszyła się, czy nie?
 
Do Robilee owszem stan majątkowy sie zmniejszyl
ale wypłacalnośc byla dalej w przepisach nic nie ma o zmniejszeniu sie majatku jest tylko ze dłużnik moze stac się niewyplacalny w większym stopniu ale przedtem musi w ogóle stac się niewyplacalny
z twojego postu wynika ze dłużnik nie może swobodnie dysponować majatkiem bo sprzedaż choćby cześci swojego majątku bedzie podpadac pod skarge pauliańską
 
Powrót
Góra