A
Aphyosemion
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2009
- Odpowiedzi
- 6
Witam!
Jestem wierzycielem spółki z o. o. ze stosunku pracy i odszkodowania i inne. Prezes (niewypłacalny) nie złożył wniosku o upadłość i sprzedał jedyny majątek spółki (nieruchomość) już po powstaniu zobowiązań swoim rodzicom w 2012r. Wierzycieli spółka nie spłaciła (może niektórych). Na oko proste - skarga pauliańska. Tylko, że ani on ani jego ojciec nie boją się skargi i twierdzą, że ją przegram. Mówią coś o jakiejś pożyczce (?). Treści umowy pożyczki ani sprzedaży nie znam (jak je poznać?). Sprawy prezesa prowadzi super prawnik, a oni są pewni swego. Czy są jakieś scenariusze nawet najbardziej nieprawdopodobne, żeby przegrać skargę? Jestem wyczyszczony z kasy przez spółkę i poważnie boję się pozbyć następnych pieniędzy (będą już pożyczone!). Proszę o burzę mózgów (dla intelektualnej wprawy) sugestie jak działać, żeby zmniejszyć ewentualne następne straty, a przede wszystkim wygrać. Z góry dziekuję za rady. Może nie osiwieję!
Jestem wierzycielem spółki z o. o. ze stosunku pracy i odszkodowania i inne. Prezes (niewypłacalny) nie złożył wniosku o upadłość i sprzedał jedyny majątek spółki (nieruchomość) już po powstaniu zobowiązań swoim rodzicom w 2012r. Wierzycieli spółka nie spłaciła (może niektórych). Na oko proste - skarga pauliańska. Tylko, że ani on ani jego ojciec nie boją się skargi i twierdzą, że ją przegram. Mówią coś o jakiejś pożyczce (?). Treści umowy pożyczki ani sprzedaży nie znam (jak je poznać?). Sprawy prezesa prowadzi super prawnik, a oni są pewni swego. Czy są jakieś scenariusze nawet najbardziej nieprawdopodobne, żeby przegrać skargę? Jestem wyczyszczony z kasy przez spółkę i poważnie boję się pozbyć następnych pieniędzy (będą już pożyczone!). Proszę o burzę mózgów (dla intelektualnej wprawy) sugestie jak działać, żeby zmniejszyć ewentualne następne straty, a przede wszystkim wygrać. Z góry dziekuję za rady. Może nie osiwieję!