Skazano mnie za jazdę pod wpływem gdy nie kierowałem i nie byłem w samochodzie

  • Autor wątku Autor wątku beny87
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

beny87

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2015
Odpowiedzi
14
Sytuacja miała miejsce 16 listopada. Podjechałem do sklepu. Mały sklepu i zaparkowałem bardzo chodniku. Kupiłem piwa. Po wyjściu ze sklepu spotkałem znajomych z widzenia z imrezy. Wypili juz. I od słowa do słowa na mnie naszedł, aby wypić razem.. Jakoś uległem. Wypiliśmy, poszedłem po papierosy. Chciałem zadzwonić, aby przyjechali po mnie i po auto rodzice. Przy wyjściu ze sklepu zobaczyłem, ze policja spisuje moje auto za złe parkowanie.
Nie wszedłem do samochodu, nie otworzyłem go z kluczyków. Podszedłem do funkcjonariuszy i przyjąłem mandat za złe parkowanie. Wyczuli ode mnie alkohol.
Zabrali mnie na komendę, na 24h. Postawiono mi zarzut prowadzenia pod wpływem alkoholu. Miałem 1.5 promila. Byłem pijany, wiec ciężej mi się tłumaczyło.

Dostałem wyrok skazujący z sądu. Wyrok był wydany zaocznie. Dostałem 10 tys zł kary i 4 lata mam zabrane prawko na 3 kategorie. Nadmieniam, ze nie przyznałem się do winy. Nie ma dowodów z kamer, ani swiadkow.

Co mogę zrobić, czy to jest legalne? Proszę o pomoc.

Jak mnie zatrzymali to nie miałem nic do gadania, zakuli mnie i od razu założyli ze kierowałem. Na komendzie nie pozwolili mi wykonać telefonu do nikogo.
 
Złóż skargę na policję jak i zbierz świadków tej imprezy,że piliście razem i nie było Cię wtedy w aucie. Walcz o swoje. Nie poddawaj się.
 
Powrót
Góra