A
anettaf
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2006
- Odpowiedzi
- 2
Mam pytanie.W lipcu zeszłego roku miała miejsce następująca sytuacja: ktoś jadąc bez biletu podał moje dane osobowe chcąc obciążyć mnie zapłatą za mandat. Ja napisałam szereg odwołań prosząc o potwierdzenie pochodzące z dowodu tożsamości(seria i nr dowodu), z którego rzekomo zostałam spisana. niestety takiego potwierdzenia nie otrzymałam. W związku z tym zgłosiłam sprawę na policję. Zaczęło się dochodzenie. Podczas przesłuchań powiedziałam jednak nieprawdę, że w tym czasie nie było mnie w Olsztynie gdzie został wystawiony mandat. Pomyślałam, że zostanę od razu uznana za winną, jeśli okaże się, że w tym czasie byłam w Olsztynie. Na dzień dzisiejszy sytuacja wygląda tak, że zostałam oskarżona o składanie fałszywych zeznań na podstawie prób pisma i bilingów telefonicznych. Co mam w takiej sytuacji zrobić, gdyż to nie ja jechałam bez biletu, ale rzeczywiście byłam w tym czasie w Olsztynie. Oskarżone są również osoby, które złożyły podobne zeznania.
Moim zdaniem kontroler nie dopełnił swoich obowiązków, ponieważ nie zażądał dowodu tożsamości ani potwierdzenia przez policję danych osoby przyłapanej na jeździe bez biletu.
W trakcie postępowania dostałam zawiadomienie o zgodności charakteru pisma na mandacie i w odwołaniach kierowanych do firmy ściągającej należności, co nie mogło być prawdą, ponieważ owe odwołania pisała osoba trzecia.
Dziękuję i czekam na szybką odpowiedź.
Proszę nie dublować tego tematu - Yossarian
Moim zdaniem kontroler nie dopełnił swoich obowiązków, ponieważ nie zażądał dowodu tożsamości ani potwierdzenia przez policję danych osoby przyłapanej na jeździe bez biletu.
W trakcie postępowania dostałam zawiadomienie o zgodności charakteru pisma na mandacie i w odwołaniach kierowanych do firmy ściągającej należności, co nie mogło być prawdą, ponieważ owe odwołania pisała osoba trzecia.
Dziękuję i czekam na szybką odpowiedź.
Proszę nie dublować tego tematu - Yossarian