T
Trainz
Użytkownik
- Dołączył
- 05.2015
- Odpowiedzi
- 115
Witam,
zakupiłem w sklepie net-s monitor, który w moim mniemaniu nie sprawdził się. Nie uszkodziłem go w żaden sposób. Produkt zwróciłem. Otrzymałem następującego maila:
"Szanowny Panie,
towar dojechał do nas i w piątek został sprawdzony wraz z nagraniem. Dlaczego w wiadomości napisał Pan nie prawdę ? Towar był wyjmowany i tak samo wszelkie akcesoria. Na samej matrycy znajdują się ślady palców i zabrudzeń. Sprawa została zgłoszona do kierownika, na pewno będzie potrącona kwota w wysokości 20-30 % wartości jednak osoba decyzyjna jeszcze musi zobaczyć ten produkt. W tym momencie ma Pan możliwość albo odebrania tego produktu albo przekazuje dokumenty wyżej i wtedy już zwrot będzie dokonany przez księgowość i dostanie Pan odpowiednie pismo w tej sprawie."
W moim mniemaniu taka wiadomość jest kompletnie bezpodstawna. Na urządzeniu nie ma żadnych śladów, rys. Jak sklep sobie wyobraża sprawdzenie towaru bez wyjęcia zafoliowanego zasilacza z nieotwieralnego, zgrzewanego opakowania? Ślady paluchów wycierałem, wiadomo, że montując monitor dotknie się panelu przy przenoszeniu.
Moja odpowiedź do sklepu:
"Szanowni Państwo,
oczywiście, że towar był wyjmowany - jak sobie wyobrażają Państwo używanie towaru bez np. wyjęcia zafoliowanego zasilacza? Czy widzą Państwo rysy na matrycy, zniszczone pudełko, tudzież inne wady, które przekraczają definicję "zwykłego zarządu"? W moim mniemaniu nie został przekroczony zwykły zarząd, na jaki pozwala ustawa.
Na matrycy nie było żadnych zabrudzeń, gdy wysyłałem monitor. Odciski palców? na matrycy? To chyba oczywiste, że montując matrycę dotknąłem jej palcami. Przed wysyłką wycierałem. jeśli uważają Państwo, że na matrycy powstały zabrudzenia i zniszczenia, które ja zrobiłem (co nie jest prawdą), to proszę przedstawić protokół szkody spisany z kurierem w jego obecności.
Proszę o zwrot całej kwoty - w moim mniemaniu wszystko zostało dokonane zgodnie z prawem. W przeciwnym przypadku podejmę kroki prawne.
Mam nadzieję na polubowne załatwienie sprawy, do tej pory współpraca z Państwa sklepem odbywała się bez problemów i wolałbym, żeby tak zostało."
Proszę o porady. Zakup warty 4000, sklep na pewno uznał, że warto powalczyć o kilkaset złotych "uszkodzeń-widmo".
Jestem bardzo zawiedziony postawą sklepu, nigdy nie spotkałem się z taką sytuacją.
zakupiłem w sklepie net-s monitor, który w moim mniemaniu nie sprawdził się. Nie uszkodziłem go w żaden sposób. Produkt zwróciłem. Otrzymałem następującego maila:
"Szanowny Panie,
towar dojechał do nas i w piątek został sprawdzony wraz z nagraniem. Dlaczego w wiadomości napisał Pan nie prawdę ? Towar był wyjmowany i tak samo wszelkie akcesoria. Na samej matrycy znajdują się ślady palców i zabrudzeń. Sprawa została zgłoszona do kierownika, na pewno będzie potrącona kwota w wysokości 20-30 % wartości jednak osoba decyzyjna jeszcze musi zobaczyć ten produkt. W tym momencie ma Pan możliwość albo odebrania tego produktu albo przekazuje dokumenty wyżej i wtedy już zwrot będzie dokonany przez księgowość i dostanie Pan odpowiednie pismo w tej sprawie."
W moim mniemaniu taka wiadomość jest kompletnie bezpodstawna. Na urządzeniu nie ma żadnych śladów, rys. Jak sklep sobie wyobraża sprawdzenie towaru bez wyjęcia zafoliowanego zasilacza z nieotwieralnego, zgrzewanego opakowania? Ślady paluchów wycierałem, wiadomo, że montując monitor dotknie się panelu przy przenoszeniu.
Moja odpowiedź do sklepu:
"Szanowni Państwo,
oczywiście, że towar był wyjmowany - jak sobie wyobrażają Państwo używanie towaru bez np. wyjęcia zafoliowanego zasilacza? Czy widzą Państwo rysy na matrycy, zniszczone pudełko, tudzież inne wady, które przekraczają definicję "zwykłego zarządu"? W moim mniemaniu nie został przekroczony zwykły zarząd, na jaki pozwala ustawa.
Na matrycy nie było żadnych zabrudzeń, gdy wysyłałem monitor. Odciski palców? na matrycy? To chyba oczywiste, że montując matrycę dotknąłem jej palcami. Przed wysyłką wycierałem. jeśli uważają Państwo, że na matrycy powstały zabrudzenia i zniszczenia, które ja zrobiłem (co nie jest prawdą), to proszę przedstawić protokół szkody spisany z kurierem w jego obecności.
Proszę o zwrot całej kwoty - w moim mniemaniu wszystko zostało dokonane zgodnie z prawem. W przeciwnym przypadku podejmę kroki prawne.
Mam nadzieję na polubowne załatwienie sprawy, do tej pory współpraca z Państwa sklepem odbywała się bez problemów i wolałbym, żeby tak zostało."
Proszę o porady. Zakup warty 4000, sklep na pewno uznał, że warto powalczyć o kilkaset złotych "uszkodzeń-widmo".
Jestem bardzo zawiedziony postawą sklepu, nigdy nie spotkałem się z taką sytuacją.