Sklep internetowy i zakup z użyciem vouchera

  • Autor wątku Autor wątku pmickr
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

pmickr

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2015
Odpowiedzi
16
Witam,

Tematów o sklepach internetowych przeglądnąłem kilkanaście, ale w żaden nie oddaje sytuacji w jakiej się znalazłem.

Wstęp:
Z góry przepraszam za dość ogólnikowy opis sytuacji, rzecz wciąż nie została rozwiązana, nie chcę palić mostów kiedy jeszcze jest szansa na polubowne rozwiązanie.

Bank we współpracy ze sklepem internetowym, za zakup produktu finansowego prezentował voucher o danej wartości, do zrealizowania we wspomnianym sklepie. Voucher dostarczony, czas na zakupy. Dla jasności - jestem osobą fizyczną, sklep internetowy z tych większych.

Akcja właściwa:
Sklep po wprowadzeniu vouchera obniża wartość znajdujących się w koszyku produktów. W moim przypadku, przy zakupie kilku produktów za kwotę nieznacznie większą niż wartość vouchera, wartość tych produktów została obniżona do kilku-kilkunastu zł/produkt (gdy wartość ich w ww. sklepie była rzędu kilkuset).

Zamówienie zostało zrealizowane bez komplikacji, towar otrzymałem po kilku dniach. Niestety nie taki jakiego oczekiwałem - najważniejszy element zamówienia (elektronika, 90% kwoty jaką "zapłaciłem") dotarł do mnie z interfacem w języku kraju nam sąsiadującego i z instrukcją obsługi w tym samym języku. Numer seryjny również wskazuje na produkt oferowany dla tegoż rynku. Niestety egzemplarz nie umożliwiał aktualizacji oprogramowania na tzw. międzynarodowe (j. angielski).

Skontaktowałem się ze sklepem z ww. problemem i został następnego dnia odebrany kurierem. Po kilku dniach roboczych został mi zaoferowany zwrot pieniędzy w kwocie widocznej na fakturze (kilkanaście zł, przy wartości produktu kilkaset). Druga opcja jaką otrzymałem to upust w pełnej wartości tego sprzętu przy kolejnym zakupie w tym sklepie.

Dla jasności, produkt jaki chciałem kupić nie jest już dostępny w tym sklepie (jest powszechnie dostępny w innych miejscach, w innych sklepach internetowych oraz na Allegro, od przedsiębiorców, nie osób fizycznych).

Powiem szczerze, że nie interesują mnie kolejne zakupy w tym sklepie, nie interesuje mnie zwrot kwoty kilkunastu złotych. To co mnie interesuje to otrzymanie zamówionego sprzętu.

Jakie mam na to szanse w świetle obowiązujących przepisów? Na jakie przepisy mogę się powołać (art. 535 Kodeksu cywilnego?) i jakie prawa w tym "sporze" ma sklep? Czy jeśli żaden z obecnych dostawców tegoż sklepu nie oferuje tego towaru to muszą zrealizować umowę kupna-sprzedaży kupując towar np. od konkurencji? Co jeśli będzie ich to kosztować nieznacznie więcej niż "kwota" jaką ja zapłaciłem?

Z góry dziękuję za wszelką pomoc.
 
Nie wiem czy o to Ci chodziło, ale skorzystałem z odpowiedniej opcji na stronie sklepu i zostało utworzone zgłoszenie zatytułowane "Reklamacja - błędny opis".
 
To co wypełniłem w formularzu zgłoszenia to:

"treść zgłoszenia: Kamera ma język wyświetlania tylko czeski. Również w języku czeskim jest instrukcja."

To co dostałem w odpowiedzi:
Szanowny Kliencie,
w celu przekazania środków pieniężnych za towar, została wystawiona faktura korygująca do faktury sprzedaży.
1) Proszę pobrać załączony do zgłoszenia plik z fakturą korygującą - do pobrania w Informacji o danym zgłoszeniu .
a) Następnie proszę o wiadomość z potwierdzeniem otrzymania korekty faktury przez opcję ZAPYTAJ do danego zgłoszenia RMA wg. poniższego wzoru:
"Potwierdzam odbiór faktury korygującej o numerze xxxxxxxxx (zamiast xxx prosimy wpisać numer faktury korygującej) - Jan Kowalski (imię i nazwisko osoby potwierdzającej odbiór faktury korygującej)".
b) Proszę podać numer rachunku bankowego do zwrotu należności (jeżeli nie został podany wcześniej) lub adresu do przekazu pocztowego.
Opcjonalnie wydrukowany i własnoręcznie podpisany wraz z datą otrzymania dokument z podanym numerem rachunku bankowego, na który ma być dokonany zwrot środków pieniężnych można również przesłać listem pocztowym na podany w linku adres z dopiskiem na kopercie "KOPIA FAKTURY KORYGUJĄCEJ" lub w formie elektronicznej (skan) jako załącznik do wiadomości wysłanej przez opcję ZAPYTAJ do danego zgłoszenia.

I do tego był pdf z korektą na 16,82zł (przy wartości towaru 315zł).

Regulamin: https://www.morele.net/wiadomosc/za...-i-zdobadz-voucher-400-zl-do-morele-net/2894/

Generalnie w rozmowie dot. zgłoszenia moje stanowisko było "proszę się wywiązać z umowy kupna-sprzedaży", a oni, że mogą mi kolejne zamówienie obniżyć o wartość problematycznego towaru, ew. zwrócić te kilkanaście zł bo tak stanowi regulamin. Wydaje mi się, że o ile w kwestii zwrotu towaru i wypłacenia nastu złotych to racja stoi po stronie regulaminu, ale skoro już zamówiłem, opłaciłem i nawet dostałem (choć nie taki jak trzeba) towar to teraz już nie regulamin a KC reguluje kwestie wywiązania się z umowy kupna-sprzedaży.
 
pmickr napisał:
"treść zgłoszenia: Kamera ma język wyświetlania tylko czeski. Również w języku czeskim jest instrukcja."
To absolutnie całkowita treść Twojego zgłoszenia? Nie zgłaszałeś wady, nie przedstawiłeś żadnego żądania?
 
Przepraszam, że tak długo nie pisałem, dzieci, praca, nie ma czasu :P

Od początku - moje zgłoszenie do sklepu Morele.net było telefoniczne i pola w formularzu wypełnił pracownik sklepu. Podczas rozmowy (mam ją nagraną w razie czego) pracownik pyta czy zgłaszam to jako zwrot czy jako reklamację, Ja na to odpowiedziałem, że jak spojrzy w moje zamówienie to zobaczy, ze zwrot nie wchodzi w grę (regulamin promocji stanowi, że zwrócą mi tylko te naście zł, które nadpłaciłem ponad wartość vouchera). Gość to poklikał i tyle. Niedługo potem "dział reklamacji" bez konsultacji np w zakresie adresu odbioru, zamówił kuriera i następnego dnia paczka wyfrunęła w stronę sklepu.

Ciąg dalszy:

Moje zapytanie co z reklamacją z 11.10
"Kamerka już chwilę u Was jest, jest to zupełnie nowy zakup (zgłoszenie reklamacji w dnia odbioru zamówienia). Jak długo będę czekał na rozstrzygnięcie tej reklamacji? Sprawa wydaje się dosyć prosta..."

Wystawienie korekty na naście zł o którym pisałem, to 12.10

I momentami emocjonalna z mojej strony wymiana zdań z 2 osobami w Morele (panem od reklamacji i innym pracownikiem). Chyba nie wolno mi wkleić ich wypowiedzi, więc wkleję swoje wiadomości i opiszę reakcje pracowników Morele.

Wątek 1 (pan od reklamacji, on odpisał na moje zapytanie co ze sprawą):
Od: Pracownik serwisu Morele Data: 2016-10-12 16:15:56
Tresc:Niestety urzadzenie ma tylko jezyk czeski.

Od: Klient Data: 2016-10-12 22:33:28 (to jest reakcja na wystawienie korekty :mad:)
Tresc:Przepraszam bardzo, ale osoba obslugujaca moje zgloszenie chyba upadla na glowe. Zakupilem nowy produkt z uzyciem vouchera i poniewaz daliscie ciala to teraz voucher mi przepada a Wy zwracacie mi na waciki? Zamówilem konkretny produkt i oczekuje pelnego zwrotu kosztów jego zakupu (315zl) albo zamówionego towaru. To co w tym momencie odstawiacie to zwyczajne oszustwo!

Od: Pracownik serwisu Morele Data: 2016-10-13 13:28:01
Tresc:Kolejne zamówienie dostanie rabat o wartosci reklamowanego towaru.

Od: Klient Data: 2016-10-13 13:40:56
Tresc:Prosze Pana - zawiazalismy umowe kupna-sprzedazy, która wiaze obie strony. Nie interesuja mnie nastepne zakupy (takowych w zaistnialej sytuacji nie planuje), tylko oczekuje od Waszego sklepu zamówionej kamery. "Art. 535. Przez umowe sprzedazy sprzedawca zobowiazuje sie przeniesc na kupujacego wlasnosc rzeczy i wydac mu rzecz, a kupujacy zobowiazuje sie rzecz odebrac i zaplacic sprzedawcy cene." Ja z ww. umowy sie wywiazalem, teraz Wasza kolej.

Od: Pracownik serwisu Morele Data: 2016-10-14 10:57:00
Tresc:Kliencie poczytaj regulamin, Oddamy to co na fakturze.

Od: Klient Data: 2016-10-14 13:36:26
Tresc:Prosze pana - nie chce od Was zwrotu srodków, tylko wzywam do wywiazania sie z umowy kupna sprzedazy i dostarczenia mi zamówionego i oplaconego towaru. Regulamin nie moze byc ponad obowiazujace prawo - prosze sie zastanowic nad konsekwencjami swoich dzialan. Prosze mi wierzyc - w tej sprawie nie zamierzam odpuscic.

Od: Pracownik serwisu Morele Data: 2016-10-17 11:04:49
Tresc:Kliencie, towar byl zle opisany. Posiadamy tylko z jezykiem czeskim. Mozemy oddac to co z faktury albo obnizyc kolejne zamowienie o jej wartosc z zamowienia.

Od: Klient Data: 2016-10-17 13:53:05
Tresc:https://www.youtube.com/watch?v=xxx - 5 min z Google i jest rozwiazanie problemu z jakim kamerka do Was wrócila (nie sadze, zeby proces aktualizacji z j. czeskiego byl inny). Prosze zaktualizowac kamere do j.angielskiego i ja odeslac do mnie.

Od: Pracownik serwisu Morele Data: 2016-10-18 11:39:56
Tresc:Kliencie,kamera juz nie ma i nie bedzie (wycofana) bo brak pl i/lub en. Nie mozemy pomoc z aktualizacja softu.

Od: Klient Data: 2016-10-18 12:05:31
Tresc:Staram sie Wam pójsc na reke, ale widze, ze macie mnie i moje prawa jako konsumenta zwyczajnie w nosie. Powtarzam po raz kolejny - zawarlismy umowe kupna sprzedazy i obie strony sa zobowiazane do jej wypelnienia. Kamera jaka zamówilem (nie czeska) jest dostepna na rynku - prosze ja kupic i mi dostarczyc. Nic prostszego. Nie interesuja mnie inne mozliwosci rozwiazanie sprawy, bo sa one dla mnie zwyczajnie niekorzystne (zwrot to kpina a kolejny zakup to koniecznosc dolozenia do kwoty rabatu kolejnych pieniedzy. Wzywam Was do wywiazania sie z zobowiazania i dostarczenia mi zakupionego towaru.Jesli wspomnianej kamery nie otrzymam w najblizszym czasie, zamierzam zainteresowac sprawa odpowiednie organy, zaczynajac od RK, przez UOKiK (bo sprawa tej promocji jest mocno nieuczciwa, wlasnie w kontekscie sytuacji w jakiej mnie postawiliscie) a jak bedzie trzeba to bede dochodzil swoich praw na drodze cywilnej.

Wątek 2 (pani z którą rozmawiałem przed dokonaniem zakupu w ww. sklepie w temacie sytuacji jaka mnie spotkała... Normalnie jasnowidz ze mnie. Chodzi o sytuację, kiedy towar jest nie taki lub ulega awarii i czy ich regulamin promocji nie narusza praw konsumenta wynikających z rękojmii)
Od: Klient Data: 2016-10-13 09:10:23
Tresc:Macie okazje sie sprawdzic. Kupilem u Was kamerke samochodowa która okazala sie "niesprawna" - oferowala wylacznie jezyk czeski + na podstawie numeru seryjnego widac, ze byla przeznaczona na rynek czeski. Wasz pracownik nie wymienil sprzetu na wlasciwy (jezyk angielski, dolaczona instrukcja w j. polskim) a wspanialomyslnie zrobil korekte do faktury i chce mi zwrócic nascie zlotych zamiast 315 które zaplacilem za kamere. Zgloszenie xxx. Ze swojej strony oczekuje wywiazania sie z umowy kupna-sprzedazy i dostarczenie mi pelnoprawnego towaru.

Od: Pracownik Data: 2016-10-13 16:58:48
Tresc:Kliencie,kup sobie cos w sklepie a obnizymy cene o wartosc reklamowanego towaru.

Od: Klient Data: 2016-10-13 23:13:31
Tresc:Prosze Pani - zawarlem z Waszym sklepem umowe kupna-sprzedazy kamery samochodowej Xiaomi Yi Dashboard i taki sprzet chce otrzymac. Nie interesuje mnie inny rodzaj sprzetu a w kategorii kamer samochodowych zadna w zblizonej cenie nie oferuje takiej jakosci obrazu. Prosze o wywiazanie sie z umowy i dostarczenie mi kamery Xiaomi Yi Dashboard.

Od: Pracownik Data: 2016-10-14 09:28:21
Tresc:Kliencie, sprawa bedzie rozpatrywana przez dzial reklamacji.


Tyle. Pozwoliłem sobie usunąć zbędne entery ze swoich odpowiedzi, poza tym niczego nie podkolorowywałem. Wspomniane urządzenie jest powszechnie dostępne w masie sklepów. Jest trochę drożej - fakt - ale nie jest to różnica typu x2, więc sklep chyba powinien się wywiązać z umowy k-s (tak mi się wydaje)...

Jak działać dalej?
 
Hej,

Wiem, że proszę o wiele, ale proszę o poradę w powyższej sprawie bo już siwieję z bezsilności. Sklep stoi przy swoim (rabat) co naraża mnie na dodatkowe koszty (np. przesyłka, która nie jest wliczona w rabat) a ja po prostu chcę dostać to co zamówiłem.

Zastanawiam się, czy skoro towar mi został dostarczony (choć nie do końca właściwy) to umowa k-s została zrealizowana i czy w związku z tym powinienem do sklepu wysłać pismo o niezgodności towaru z umową domagając się naprawy lub wymiany na nową?

Do jakich instytucji mogę pójść jeśli będę w dalszym ciągu "ignorowany" (czyli rozmawiał z zaciętą płytą)?

Pozdrawiam
 
Ostatnio szukając w internecie rabatów do sklepów internetowych natrafiłam na strone https://zrabatowani.pl/ gdzie oferowane są mi.in kupony w formie zwrotu pieniędzy w syokości określonego % za kwote wydaną dokonane zakupy. Czy według prawa jeśli zakupie jakiś sprzęt a później w ramach reklamacji dostane zwrot pieniędzy za zakup to czy musze oddać pieniądze które dostałam w ramach kuponu rabatowego ?
 
loco1 napisał:
Ale co mają zrobić, skoro jej nie mają na stanie?

Na tej zasadzie każdy sklep może w ten sposób powiedzieć - nie mamy Pana płaszcza i co nam Pan zrobisz. Towar mieli, zamówienie potwierdzili i pieniądze wzięli. Jak pisałem - kamera jest powszechnie dostępna - jeśli ich dostawca jej nie ma, powinni kupić od innego i wywiązać się z umowy.

Pytanie jest czy umowa k-s została zrealizowana i powinienem dochodzić swojego na podstawie niezgodności towaru z umową (wysłać żądanie wymiany kamery na "sprawną") czy z umowy się nie wywiązali i dochodzić swojego na podstawie Art. 535?
 
Nie dostaniesz tego towaru, skoro go nie mają. Powinieneś dostać zwrot pieniędzy i zniżkę (taką, jaka dawał voucher) do ponownej realizacji.
Jesteś innego zdania, to pozywaj ich.
 
Mógłbyś to podeprzeć jakimś paragrafem ew. orzecznictwem? Przecież sklepy z zasady działają na zasadzie kupić i sprzedać. Nie oczekuję, że towar wyczarują, ale skoro dany produkt nie został wycofany z rynku i jest powszechnie dostępny to skoro go sprzedali to go dostarczą...

I po raz kolejny - umowa k-s została zrealizowana czy nie? To chyba najważniejsze w tej sprawie...
 
pmickr napisał:
umowa k-s została zrealizowana czy nie?
Tak. Tylko towar ma wadę.
kc art. 560

§ 1. Jeżeli rzecz sprzedana ma wadę, kupujący może złożyć oświadczenie o obniżeniu ceny albo odstąpieniu od umowy, chyba że sprzedawca niezwłocznie i bez nadmiernych niedogodności dla kupującego wymieni rzecz wadliwą na wolną od wad albo wadę usunie. Ograniczenie to nie ma zastosowania, jeżeli rzecz była już wymieniona lub naprawiana przez sprzedawcę albo sprzedawca nie uczynił zadość obowiązkowi wymiany rzeczy na wolną od wad lub usunięcia wady.

§ 2. Jeżeli kupującym jest konsument, może zamiast zaproponowanego przez sprzedawcę usunięcia wady żądać wymiany rzeczy na wolną od wad albo zamiast wymiany rzeczy żądać usunięcia wady, chyba że doprowadzenie rzeczy do zgodności z umową w sposób wybrany przez kupującego jest niemożliwe albo wymagałoby nadmiernych kosztów w porównaniu ze sposobem proponowanym przez sprzedawcę. Przy ocenie nadmierności kosztów uwzględnia się wartość rzeczy wolnej od wad, rodzaj i znaczenie stwierdzonej wady, a także bierze się pod uwagę niedogodności, na jakie narażałby kupującego inny sposób zaspokojenia.
 
Dzięki, w takim razie już wiem gdzie jestem. Rozumiem, że w tej sytuacji powinienem wysłać do sklepu oficjalne zgłoszenie niezgodności towaru z umową i czekać 14 dni na odpowiedź?

Co do pogrubionej części:

Towar przeze mnie odesłany do sklepu nie nosił śladów używania (nawet folii nie zdejmowałem), więc idę o zakład, że został zwrócony do hurtowni bez ponoszenia dodatkowych kosztów.

Idąc dalej - kamerę kupiłem za 315zł (niższa cena bo kolor do bani - złoty) a jest powszechnie dostępna w cenie 399, w droższym kolorze - szarym (a na Allegro firma z Poznania sprzedaje po 322zł). Pytanie czy to jest "nadmierny koszt"? No i kto to może rozstrzygnąć - rozumiem, że sklep a jak mi się nie spodoba odpowiedź to do sądu?
 
Powrót
Góra