sklep new yorker- zwrot towaru

  • Autor wątku Autor wątku martuz92
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

martuz92

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2010
Odpowiedzi
5
Pod koniec roku 2011 koło sylwestra kupiła w sklepie New Yorker kozaki za 119 zl. Wszystko bylo z nimi dobrze dopoki nie spadł pierwszy śnieg i całe się rozklepiły po miesiącu użytkowania. Udałam sie do sklepu w którym je kupiłam a pani przy kasie powiedziała mi że może mi szczerze powiedzieć że nie uznają mi to w reklamacji gdybym taka zgłosiła ponieważ jest to normalne zużycie obuwia. Na co doradziła mi żebym poszła na skep i wybrała sobie cos do kwoty 120 zł badz wiecej, ale wtedy bede musiala doplacic i wtedy mi to policzy jako ten paragon za buty. Chodzac po sklepie zauwazyłam że kozaki ktore kupilam miesiac temu jeszcze za 119 zl sa po 40 zl. Wiec je wzielam + koszulke + pasek do spodni i mi jeszcze nie wychodzila cena 119 zl. Poszlam do kasy. Ta sama pani powiedziala mi ze nie da rady skasowac mi tych butow po 40 zl bo sa u nich w sklepie rewizje i to jej nie wyjdzie zgodna cena z poprzednimi butami. W koncu po dlugich rozmowac wzielam tylko te buty za 40 zł gdzie paragon mam nabity na 119 nowy. Po wyjsciu ze sklepu doszlam do wniosku ze bede mogla oddac te nowe juz buty na ktore mam paragon 119 zl do 10 dni roboczych bo takie prawo mi przysluguje na oddanie rzeczy. Pojechalam do innego miasta i kiedy chcialam dokonac zwrotu zaczely sie schody poniewaz kierownicy w 2 sklepach powiedzieli ze nie moga tego uczynic poniewaz te buty od jakiegos czasu sa po 40 zl i nie mialam prawa dostac na nie paragon 119 zl. Stad moje pytanie czy moge cos w tej sprawie jeszcze zdziałać ponieważ jak mi się wydaje to jest wina sklepu w którym wydano mi paragon na 119 zl gdzie buty kosztowaly 40 i jest to jedynie niekompetencja kierowniczki, czy jednak lepiej sobie to wszytsko odpuścić. Proszę o pomoc
 
tak. ale powiedziano mi w innych dwuch sklepach new yorker że nie mogą mi oddać 119 zl tak jak mam na paragonie ponieważ oni mają od jakiegos czasu w komputerze wpisane ze te buty kosztują 40 zl. i że powinnam się kontaktować z tym sklepem w którym kupiłam buty ale chce się upewnić że mam po co tam jechac i czy coś wskóram
 
Jeśli otrzymałaś zupełnie nowy paragon na te buty, to - gdy sieć sklepów daje taką możliwość - masz prawo do zwrotu butów i uzyskania kwoty z paragonu. Jeśli sieć umożliwia zwrot w dowolnej placówce, to masz do tego prawo.
 
Dziękuje za informacje i utwierdzeniu mnie w tym, że racja jest po mojej stronie.
 
daj znac jak zakonczyla ie sprawa :)
 
Sprawa wyglada tak ze zadzwonilam do tej kierowniczki ktora wydala mi paragon na 120 zl za buty warte 40 zł w sobote i powiedziala mi ze zadzwoni do swojej kierowniczki regionalnej i w poniedzialek mi da znac co moze zrobic. dzisiaj do mnie zadzwonila i powiedziala ze NIC sie nie da zrobic. Według nich błedu nie popełnili i mogą jedynie mi pozwolic w ramach 120 zł kupic dowolne produkty ale pieniedzy nie zwroca. Nie wiem jak jest naprawde ale juz nie mam sily do nich dzwonic i kłocic sie kolejny raz. A z tego co dzwonilam do roznych kierowników New Yorkera to to co ta kobieta zrobila jest niedopuszczalne. Z prawa które wynika że TOWAR NIEUŻYWANY mogę zwrócić do 7 dni roboczych jednak też nie mogę skorzystać...
 
martuz92 napisał:
Z prawa które wynika że TOWAR NIEUŻYWANY mogę zwrócić do 7 dni roboczych jednak też nie mogę skorzystać...

Zwrot w sklepie stacjonarnym jest tylko dobrą wolą sprzedawcy i odbywa się to na jego warunkach..
 
Tak wiem. Ale wystawiając mi paragon mogę oczekiwać zwrotu pieniędzy za towar do 7 dni roboczych od daty na paragonie jeżeli towar jest nieużywany. Więc czemu mając nowe buty nieużywane nie mogę oczekiwać zwrotu na kwotę 120 zł?
 
martuz92 napisał:
Tak wiem. Ale wystawiając mi paragon mogę oczekiwać zwrotu pieniędzy za towar do 7 dni roboczych od daty na paragonie jeżeli towar jest nieużywany. Więc czemu mając nowe buty nieużywane nie mogę oczekiwać zwrotu na kwotę 120 zł?

Jesteś w błędzie.
Nie możesz...
jak już wspomniałem, to jest tylko dobra wola sprzedawcy.
 
o zgrozo!!!!jestem w kadrze kierowniczej New Yorkera,w jakim miescie zostala Pani w taki sposob potraktowana?jesli kupila Pani buty za 120 zl ,i chciala je Pani oddac bop sie rozkleily to miala Pani calkowite prawo odzyskac kwote 120 zl nawet jesli na dana chwile kosztowaly 40 zl,,no chyba ze zalozyla Pani butki na deszcz a byly np z zamszu,.,,zamsz nie jest przystosowany na takie warunki,,,poza tym na zgloszenie wady po jej wykryciu ma Pani 1 miesiac ,,moze te faktuy zostaly pominiete,,,poza tym jesli Pani wymienila buty raz to kolejny raz nie ma Pani prawa,okres rekojmi nie biegnie na nowo po wymianie towaru,,bo o rozpatrzeniu kompetentnym Pani reklamacji nie ma tu niestety mowy
 
oj musze sie poprawic,doczytalam zmiany i ma Pani 2 miesiace na zgloszenie wady od daty wykrycia i rekojmia dziala na nowo jednak nie zawsze ,to zalezy od sytuacji,wady itd.pozdrawiam
 
warszawa86 napisał:
oj musze sie poprawic,doczytalam zmiany i ma Pani 2 miesiace na zgloszenie wady od daty wykrycia i rekojmia dziala na nowo jednak nie zawsze ,to zalezy od sytuacji,wady itd.pozdrawiam

Jeśli jest pracujesz w kadrze new yorkera,to proponuje jeszcze szkolenie przejść,bo mylisz rękojmię z niezgodnością towaru z umową..
 
nie przestanie mnie zadziwiac to jak na forach ludzie za wszelka cene probuja kazdy post skomentowac w taki spoosb zeby pokazywac ze to jednak on ma racje:)doskonale wiem co to jest rekojmia i niezgodnosc towaru z umowa,,jesli pracujesz w handlu doskonale wiesz ze te pojecia scisle ze soba sie wiaza,,tu bardziej rozchodzi sie o to jak pracownik filii rozwiazal problem klienta -i tu wlasnie mowimy o reklamacji klienta,ktory wczesniej zakupil towar (czyli mamy do czynienia z taka umowa )a odpowiedzialnosci sprzedajacego i obowiazku sprzedawcy rozwiazania tego problemu(rekojmia),bo jesli faktycznie minal tylko miesiac to jak najbardziej pani pownna zostac nalezycie obsluzona i po takim czaszie pieniadze jej sie naleza,,kazdy sklep ma owszem swoje zasady wiec wiem o czym mowie :)pozdrawiam
 
jestem pracownikiem ale bywam tez klientem i jestem za tym by klientowi pomagac nie tylko w momencie dobierania bluzki do spodni bo wowczas wiecej sprzedamy ale i w momencie kiedy klient uwaza ze towar ktory zakupil nie spelnia jego oczekiwan,co innego gdy ktos przynosi zuzyte ,znoszone spodnie po 1,5 roku i twierdzi ze zrobila sie dziura bez powodu a widac golym okiem ze spodnie zostaly zawadzone :)to tak na marginesie greg:)uwierz ze jestem na biezaco wiec sluze pomoca i z checia zaczerpne od Ciebie wiedzy jesli jestes rowniez w temacie
 
warszawa86 napisał:
doskonale wiem co to jest rekojmia i niezgodnosc towaru z umowa,,jesli pracujesz w handlu doskonale wiesz ze te pojecia scisle ze soba sie wiaza,,tu bardziej rozchodzi sie o to jak pracownik filii rozwiazal problem klienta -i tu wlasnie mowimy o reklamacji klienta,ktory wczesniej zakupil towar (czyli mamy do czynienia z taka umowa )a odpowiedzialnosci sprzedajacego i obowiazku sprzedawcy rozwiazania tego problemu(rekojmia),bo jesli faktycznie minal tylko miesiac to jak najbardziej pani pownna zostac nalezycie obsluzona i po takim czaszie pieniadze jej sie naleza,,kazdy sklep ma owszem swoje zasady wiec wiem o czym mowie :)pozdrawiam

No to dalej nie rozumiesz.
Rękojmia jest,jak zarówno kupujący oraz sprzedający posiadają równy poziom - dwóch przedsiębiorców albo 2 osoby prywatne.
Niezgodność towaru z umową występuje, gdy konsument (osoba prywatna) zakupuje towar od przedsiębiorcy.
 
zgadza sie,masz racje,jednak ja rowniez nie pisze nic co jest niezgodne z prawda, i co byloby sprzeczne z tym co ty napisales,,rozchodzi sie o to iz znam procedury wewnetrzne w takowym sklepie a personel nie do konca dobrze to zalatwil,
 
martuz92 napisał:
tak. ale powiedziano mi w innych dwuch sklepach new yorker że nie mogą mi oddać 119 zl tak jak mam na paragonie ponieważ oni mają od jakiegos czasu w komputerze wpisane ze te buty kosztują 40 zl. i że powinnam się kontaktować z tym sklepem w którym kupiłam buty ale chce się upewnić że mam po co tam jechac i czy coś wskóram

np to:jesli kierownik sklepu zdecydowalby ze odda pani gotowke to jak najbardziej oddaje kwote 119,mimo tego ze w systemie weszlaby cena 40 jest mozliwosc skorygowania ceny na 119 bo tyle klient za nie dal,i tyle trzeba mu zwrocic,jesli juz sie na to decydujemy,,,kolejny blad to dni,,,,do 1 listopada w kazdym sklepie new yorke w Polsce bylo 7 dni na zwrot lub wymiane bez podawania przyczyny ,,a 2 lata na reklamacje ,,teraz sa nadal 2 lata jedynie na wymiane i zwrot jest juz 14 dni,,oczywiscie procz bielizny ,---i z tym sie nie zgodze a nie z Toba:)
 
greg1003 napisał:
Jesteś w błędzie.
Nie możesz...
jak już wspomniałem, to jest tylko dobra wola sprzedawcy.

i jeszcze to,macie racje jest to wola sprzedawcy ale za kasa jest informacja jak byk drodzy klienci,,jesli towar jest nieuzywany (ma metke ble ble ble)moga go panstwo zwrocic w ciagu 7 dni(tak bylo do ostatniego pazdiernika )teraz jest do 14 dni (od 1 listoopada)chodzi o to greg ze,jezeli klient ma info ze moze to sklep powinien sie wywiazywac ale chodzi tu o rzeczy z metkami,a ta pani takie buty dostala z pierwszego sklepu,,mogli wiec zaznaczyc na paragonie ze byla to reklamacja i skoro pani sie zgodzila na taka wymiane to faktycznie mogla w nich chodzic moze te by sie nie rozkleily fakt,ale gdyby nie mowila ze to sa buty z wymiany to moze je oddac ,,gdy do mnie klient przychodzi a okres wymiany nie minal,,to bez podawania przyczynyprzez kloienta oddaje mu gotowke,bo przeciez nie moge zaprzeczac informacji ktora znajduje sie za moimi plecami,,,i tu bede sie upierac :)
 
warszawa86 napisał:
zgadza sie,masz racje,jednak ja rowniez nie pisze nic co jest niezgodne z prawda

Otóż piszesz coś niezgodnego z prawdą:
warszawa86 napisał:
ma Pani 2 miesiace na zgloszenie wady od daty wykrycia i rekojmia dziala na nowo

Sprawa prosta, kolega już wyjaśnił. Pomyliłaś rękojmię (która nie zachodzi w opisywanym przypadku) z reklamacją z tytułu niezgodności towaru z umową. Błąd. Koniec, kropka. Po co się rozpisywać?

Ponadto apeluję, zanim zrobi to moderator - piszesz 2-3 posty jeden za drugim zamiast korzystać z możliwości edycji.
 
Powrót
Góra