Sklep nie prowadzi sprzedaży dla konsumentów - brak możliwości odst. od umowy

  • Autor wątku Autor wątku exadi
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

exadi

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2015
Odpowiedzi
14
Witam,

Zanim zacznę więcej działać chciałbym się poradzić w pewnej sprawie. Otóż:
Jako konsument kupiłem pewną rzecz w sklepie internetowym (nie przez allegro). Po 2 dniach chciałem zrezygnować z towaru (nieużywany itp.) i odstąpić od umowy sprzedaży, więc napisałem z zapytaniem na jaki adres odesłać towar. Otrzymałem odpowiedź iż towaru zwrócić nie mogę, w oparciu o punkty z regulaminu sklepu:

"Sklep nasz tylko obsługuje firmy.
Wg naszego regulaminu sklepu który Państwo akceptujecie dokonując zakupu, w obrocie między firmami , nie ma zwrotów towaru."

"Kupującym może być każda osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą, prawna lub jednostka organizacyjna nie posiadająca osobowości prawnej, posiadająca konto poczty elektronicznej oraz posiadająca pełną zdolność do czynności prawnych. Sprzedaż nie jest prowadzona dla konsumentów w rozumieniu art. 22¹ Kodeksu cywilnego
Dokonując zakupów zaakceptował pan regulamin. W związku z tym zgodnie z regulaminem zwrot towaru nie jest możliwy"

"Sprzedaż nie jest prowadzona dla konsumentów o czym informuje regulamin"


Rozumiem fakt, że akceptuję regulamin. Przyznaję się też, że przeczytałem pobieżnie. Więc jeśli moja wina i nic nie da się zrobić to trudno będę próbował sprzedać ten towar.

Ale jeśli sklep nie prowadzi sprzedaży dla konsumentów, to w jaki sposób mogłem dokonać tam zakupu, skoro jestem konsumentem i żadnej firmy nie prowadzę. Czy to jest możliwe, że regulamin zmienia mój status konsumenta w status "firmy", bo zrobiłem tam zakupy? W ten sposób regulamin chyba staje się potężniejszy niż prawo?

Z góry dziękuję za odpowiedź i pomoc,
Adrian
 
Pewnie domyślnie przyjmują ze skoro kupujesz u nich to jesteś "firma" bo akceptujesz regulamin i wiesz że oni prowadzą tylko dla firm. Przecież firma może mieć nazwę imię nazwisko i posługiwać się nipem osobistym
 
To prawda, domyślnie mogą tak przyjąć, ale to hipoteza, że każdy kupujący to firma. Natomiast fakt jest taki, że zakupu dokonałem jako konsument, nawet NIPu nie mam, żeby gdzieś to podać, więc prawnie chyba dalej jestem konsumentem i możliwość odstąpienia od umowy mi przysługuje?
 
Dziwna sprawa. Rozumiem, że teraz już nic nie zrobię w kwestii zwrotu towaru?

Swoją drogą, czyli wystarczy, że każdy sklep będzie miał taką klauzulę iż nie prowadzi sprzedaży konsumenckiej i klientowi nie przysługują prawa konsumenckie?
 
No chociażby po to, aby uniknąć możliwości zwrotów. Przecież prawo gwarantuje konsumentom możliwość odstąpienia od umowy, aby dany towar zwrócić. Przy takim zakupie (jak mój) nie jest się już konsumentem, więc możliwość odst. od umowy w ciągu 14 dni nie obowiązuje.
 
Właśnie o to mi chodzi, czy takie coś można w ogóle zadeklarować. Czy przez własną głupotę istnieje możliwość zrzeczenia się praw konsumenta? W takim wypadku jak jestem postrzegany przez prawo skoro ani nie prowadzę działalności gospodarczej ani nie jestem już konsumentem? Na jakim prawie miałbym teraz bazować?
 
W związku z brakiem możliwości zwrotu zakupionej rzeczy, po prostu nie zgadzam się z tym, aby regulamin odbierał mi prawa konsumenta, choć sam się na niego zgodziłem, może to podchodzi pod jakąś klauzulę niedozwoloną?

Jeśli chodzi o kc art. 22(1)
Za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową

Wszystkie warunki są spełnione, jestem osobą fizyczną i dokonałem czynności prawnej niezwiązanej w żaden sposób z moją działalnością gospodarczą (której nigdy nie prowadziłem), ani zawodową.

No chyba, że nie dokonałem czynności prawnej, ale wydaje mi się, że zakup przez internet właśnie taką czynnością był.
 
Sam oświadczyłeś dokonując zakupu, że to nie zakup konsumencki - zatem o co Ci chodzi? A że po dokonaniu czynności prawnej zmieniłeś zdanie, to już Twój problem.
 
Cóż w takim wypadku spróbuję sprzedać z jak najmniejszą stratą. Będę miał nauczkę na przyszłość.

Dzięki za pomoc!
 
Loco1, a jeszcze mam pytanie odnośnie akceptacji regulaminu. Czy aby zaakceptować regulamin muszę podczas zakupów kliknąć, że zgadzam się z nim?
Czy wystarczy, że regulamin jest dostępny na stronie (gdzieś) i zrobienie zakupów też jest z równoznaczne z jego akceptacją?
 
Kupującym może być każda osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą, prawna lub jednostka organizacyjna nie posiadająca osobowości prawnej, posiadająca konto poczty elektronicznej oraz posiadająca pełną zdolność do czynności prawnych. Sprzedaż nie jest prowadzona dla konsumentów w rozumieniu art. 22¹ Kodeksu cywilnego
Zamówienie w Sklepie internetowym składa się za pomocą formularza dostępnego na witrynie www.sublimacja.biz Podczas dokonywania zakupów w sklepie internetowym Klient potwierdza fakt zapoznania się z niniejszym regulaminem i potwierdza, że akceptuje go w obowiązującej formie
Ja nie mam tu wątpliwości.
 
W tej sprawie ja też nie. Ale chodzi mi o to czy mogę na przykład oprzeć się na tym, że tego regulaminu nie widziałem, a podczas dokonywania zakupów pojawiło mi się tylko takie "okno" do akceptacji ifotos.pl - najlepszy darmowy hosting zdjęć i obrazków!. A podczas samych zakupów nie ma informacji, że robiąc zakupy akceptujemy go. Stąd moje pytanie: czy wystarczy, że ten regulamin tam jest i już nas wiąże?
 
Nie widziałem i nie wiedziałem, że istnieje, a jedyne warunki jakie mógłbym zaakceptować to te, które widać na screenshocie. Poszukiwałem pewnej rzeczy, znalazłem ją i dokonałem zakupu, regulamin nie był mi po drodze, nie myślałem, też aby go szukać. Wiem, że takie regulaminy akceptuje się podczas tworzenia kont, w różnych serwisach. Konta tworzyć nie musiałem, bo istnieje opcja "szybkiego zakupu" i tam wpisuje się tylko dane i akceptuje się te coś ze screenshota, tj. error 404.
 
Powrót
Góra