Sklep powołuje się na "uszkodzenie mechaniczne" i żąda opłaty za odesłanie

  • Autor wątku Autor wątku LambdaLambda
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

LambdaLambda

Użytkownik
Dołączył
10.2012
Odpowiedzi
150
Kilka dni temu wysłałem kupione w internecie buty na reklamację z powodu pęknięcia, które nastąpiło w trakcie noszenia. Zareklamowałem je z tytułu rękojmi i oto dzisiaj dostałem e-mail (nie wiem też dlaczego e-mail skoro reklamowałem pismem wysłanym pocztą i nie podawałem swojego maila...) o treści (najważniejsze fragmenty):

Oględziny otrzymanego towaru jednoznacznie wskazują, że uszkodzenie nastąpiło poprzez niewłaściwe użytkowanie (mechaniczne uszkodzenie), a wada nie występowała w chwili wydania towaru. Towar wydano 10.08.2015 i w chwili wydania był on wolny od wad.
W związku z powyższym reklamacja nie jest zasadna.
W zaistniałej sytuacji prosimy o odebranie obuwia na własny koszt z adresu na jaki odesłał Pan swoje buciki.
Ewentualnie możemy odesłać obuwie do Pana - koszt wysyłki wyniesie 13 zł.
Prosimy o informację z jakiej formy odesłania towaru zechce Pan skorzystać, wtedy prześlemy dalsze instrukcje.

No i tutaj dwa pytania:

1. Co do części pierwszej, czyli standardowej praktyki zrzucenia winy na "uszkodzenie mechaniczne" to rozumiem, że najpewniejszym sposobem załatwienia sprawy będzie po prostu uzyskanie opinii rzeczoznawcy, a potem obciążenie sklepu kosztami tejże ekspertyzy, czy powinienem załatwić to jakoś inaczej?
2. Jak mam się odnieść do części o "odbieraniu obuwia na własny koszt albo wysyłki za 13zł"? To brzmi mi ewidentnie jak klauzula niedozwolona, z tego co się orientuję sklep nie może wysuwać takich żądań w toku obsługi reklamacji - odpisać, że proszę o odesłanie butów na ich koszt albo kieruję sprawę do UOKiKu i Inspekcji Handlowej czy jakoś inaczej?
 
RE: Sklep powołuje się na "uszkodzenie mechaniczne" i żąda opłaty za odesłanie

Przy okazji jeszcze zastanawia mnie następująca kwestia - w wiadomości powołują się oni na to, że "Towar wydano 10.08.2015 i w chwili wydania był on wolny od wad", jednak jakie ma znaczenie ich twierdzenie, skoro w piśmie wyraźnie zaznaczyłem, że wadę zaobserwowałem 25. lipca 2016 (czyli w terminie roku od wydania rzeczy, kiedy domniemywa się istnienie wady w momencie sprzedaży), a zgłaszając ją teraz zachowałem 12-miesięczny termin na reklamację wady po jej zauważeniu?

Czy wobec tego ciężar udowodnienia niezasadności mojego żądania nie spoczywa na sprzedawcy? Chyba, że to pierwsze cytowane przeze mnie zdanie ("Oględziny otrzymanego towaru jednoznacznie wskazują, że uszkodzenie nastąpiło poprzez niewłaściwe użytkowanie (mechaniczne uszkodzenie), a wada nie występowała w chwili wydania towaru") jest już wystarczające i wyczerpuje znamiona "dowodu nieistnienia w momencie sprzedaży"? Jak uważacie?
 
RE: Sklep powołuje się na "uszkodzenie mechaniczne" i żąda opłaty za odesłanie

LambdaLambda napisał:
wadę zaobserwowałem 25. lipca 2016
Z jakiego powodu przez prawie rok nie zgłaszałeś wady?
 
RE: Sklep powołuje się na "uszkodzenie mechaniczne" i żąda opłaty za odesłanie

Bo zawsze znajdowało się coś ważniejszego do roboty, aż w końcu o tym zapomniałem. Gdyby nie przypomnienie w kalendarzu kiedy mija 12 miesięcy to pewnie ten obecny termin też bym przespał.
 
RE: Sklep powołuje się na "uszkodzenie mechaniczne" i żąda opłaty za odesłanie

Jak zamierzasz wykazać datę zauważenia wady?
 
RE: Sklep powołuje się na "uszkodzenie mechaniczne" i żąda opłaty za odesłanie

Najprawdopodobniej nie jestem w stanie, chyba że potwierdzenie tej tezy przez rodzinę ma jakąkolwiek moc prawną w tym przypadku? Jeśli nie i nie mam żadnego innego dowodu na to, kiedy zaistniała wada to jak rozumiem nie mogę się powoływać na fakt istnienia zauważenia wady w tamtym terminie, tak?
 
RE: Sklep powołuje się na "uszkodzenie mechaniczne" i żąda opłaty za odesłanie

LambdaLambda napisał:
najpewniejszym sposobem załatwienia sprawy będzie po prostu uzyskanie opinii rzeczoznawcy, a potem obciążenie sklepu kosztami tejże ekspertyzy
Na to wygląda.
LambdaLambda napisał:
Jak mam się odnieść do części o "odbieraniu obuwia na własny koszt albo wysyłki za 13zł"? To brzmi mi ewidentnie jak klauzula niedozwolona, z tego co się orientuję sklep nie może wysuwać takich żądań w toku obsługi reklamacji
Żaden przepis prawa bezpośrednio tego nie zabrania, ale w mojej ocenie nie powinien tego robić.
 
RE: Sklep powołuje się na "uszkodzenie mechaniczne" i żąda opłaty za odesłanie

loco1 napisał:
Żaden przepis prawa bezpośrednio tego nie zabrania, ale w mojej ocenie nie powinien tego robić.

Rozumiem, czyli w takim razie najsensowniej teraz zapłacić im te 13zł, których oczekują, przekazać obuwie rzeczoznawcy i potem, przy ponownym wysłaniu reklamacji (tym razem już wraz z opinią rzeczoznawcy), zażądać - oprócz kosztu ekspertyzy rzeczoznawcy i kosztów dwukrotnego dostarczenia butów do sprzedawcy - również zwrotu również tych 13zł?
 
RE: Sklep powołuje się na "uszkodzenie mechaniczne" i żąda opłaty za odesłanie

Tak będzie na tym etapie najrozsądniej.
 
RE: Sklep powołuje się na "uszkodzenie mechaniczne" i żąda opłaty za odesłanie

Rozumiem, dziękuję za pomoc. Mam w takim razie ostatnie pytanie - pamiętam, że w KC była informacja, że w przypadku demontażu i montażu sprzedawca może odmówić jeśli koszty przekroczą koszt rzeczy sprzedanej. Czy takie coś dotyczy tylko demontażu i montażu, czy jest gdzieś też w innych czeluściach prawodawstwa zasada, że dotyczy to też innych kwestii przy reklamacji niż tylko demontaż i montaż? Bo jeśli chodzi o sumę tych trzech wysyłek i kosztów ekspertyzy to na 100% przekroczę cenę butów, może nawet dwukrotnie. Czy to w jakiś sposób pozwoli się sprzedawcy uchylić od odpowiedzialności albo utrudni mi egzekwowanie tych pieniędzy czy nie ma to znaczenia?
 
RE: Sklep powołuje się na "uszkodzenie mechaniczne" i żąda opłaty za odesłanie

Nie pozwoli, nie utrudni.
 
RE: Sklep powołuje się na "uszkodzenie mechaniczne" i żąda opłaty za odesłanie

Rozumiem, w takim razie dziękuję jeszcze raz za pomoc :)
 
Powrót
Góra