SKO odwołuje się do NSA

  • Autor wątku Autor wątku znanystasiek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z

znanystasiek

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2014
Odpowiedzi
9
Po przychylnym orzeczeniu dla strony w WSA, SKO wnosi skargę kasacyjną do NSA.
Moje pytanie, czy na podstawie art. 32 ppsa SKO jest stroną ? (dodam, że poza prowadzeniem postępowania nie widzę w sprawie żadnego interesu prawnego organu I i II instancji)
Czy w związku z wnioskiem kasacyjnym SKO, strona może wnieść swoje racje do postępowania przed NSA na piśmie ?
Czy strona może w takim przypadku zostać zwolniona z przymusu adwokacko-radcowskiego, ponieważ skargę składa SKO ?
 
znanystasiek napisał:
Moje pytanie, czy na podstawie art. 32 ppsa SKO jest stroną ?

Skoro zaskarżona została decyzja SKO, to tak

znanystasiek napisał:
strona może wnieść swoje racje do postępowania przed NSA na piśmie ?

tak lub na rozprawie (oczywiście w poradniku niżej odpowiednio zmieniamy na NSA)

http://forumprawne.org/sady-adminis...tepowaniu-przed-sadami-administracyjnymi.html

znanystasiek napisał:
Czy strona może w takim przypadku zostać zwolniona z przymusu adwokacko-radcowskiego, ponieważ skargę składa SKO ?

Tak
 
Dzięki Voyteg - mam małe doświadczenie z NSA, ale już się doedukowałem i rzeczywiście masz rację, to bardzo dobra wiadomość, że nie jest potrzebny wymóg radcowski w sprawie, zapewne będzie dużo łatwiej działać w tym temacie.

Wniesienie uwag podczas rozprawy odpada bo sprawa jest zbyt skomplikowana dla strony i nie poradziłaby sobie z tym tematem - dlatego stworzę odpowiednie pismo.

Trochę jestem zaskoczony, że SKO skarży WSA. Znaczy, że musieliśmy się komuś dać we znaki :)

Mam pytanie czy NSA sam z siebie może dać wykładnię prawną przepisu jeżeli uzna to za stosowne ? Coś takiego przydałoby się.
 
znanystasiek napisał:
Mam pytanie czy NSA sam z siebie może dać wykładnię prawną przepisu jeżeli uzna to za stosowne ?

Tak, jeśli WSA zastosował złą wykładnie

Rolą NSA jest ocena tylko orzeczenia WSA, a rolą WSA jest ocena organu w pełni w danej sprawie
 
Czyli tli się nadzieja na pozytywne rozstrzygnięcie. Sprawa ciągnie się już od listopada i końca nie widać.

Jednak jak nie pójdzie w NSA to ciągnę sprawę do Strasburga :)
Plus całej sytuacji, że wszystkie ścieżki w Polsce będą już wykorzystane.
 
znanystasiek napisał:
Dzięki Voyteg - mam małe doświadczenie z NSA, ale już się doedukowałem i rzeczywiście masz rację, to bardzo dobra wiadomość, że nie jest potrzebny wymóg radcowski w sprawie, zapewne będzie dużo łatwiej działać w tym temacie.

Wniesienie uwag podczas rozprawy odpada bo sprawa jest zbyt skomplikowana dla strony i nie poradziłaby sobie z tym tematem - dlatego stworzę odpowiednie pismo.

Trochę jestem zaskoczony, że SKO skarży WSA. Znaczy, że musieliśmy się komuś dać we znaki :)

Mam pytanie czy NSA sam z siebie może dać wykładnię prawną przepisu jeżeli uzna to za stosowne ? Coś takiego przydałoby się.

Skarzy WSA do NSA i zaskarzy skutecznie. Tylko 10% wyrokow NSA wydaje na korzysc Kowalskich a 90% rozstrzyga na korzysc wlasnie Wojewodow, SKO, Kurii, wojtow gmin itp. itd. Czytalem kilka uzasadnien wyrokow WSA i NSA i musze stwierdzic-przerazajace, ze sedziowie nie widza roznicy pomiedzy terenem wylaczonym z produkcji rolniczej a terenem przeznaczonym pod produkcje rolnicza, nie rozumieja roznicy pomiedzy prowadzeniem hodowli a utrzymywaniem zwierzat, w glebokim poszanowaniu maja Konstytucje RP, nie wiedza po co jest Ustawa o Ochronie Zwierzat itd. itp. Obywatel idzie do SADU a nie do zakladu wulkanizacyjnego.
 
znanystasiek napisał:
Czyli tli się nadzieja na pozytywne rozstrzygnięcie.

SKO skarży dla zasady. Takie sprawy są przeważnie rozstrzygane na korzyść strony.
 
Wiecie – często jest tak, że sędzia musi się znać na wszystkim, a jak na wszystkim to na …. Trochę ich rozumiem, bo łatwiej jest być specjalistą w jednej dziedzinie. Choć to oczywiście nikogo nie usprawiedliwia.
W tej sprawie jest tak, że dopóki nikt nie interesował się sprawą w I i II instancji to nie ważne jak było prowadzone postępowanie, jakie były fakty, człowieka trzeba było skarcić za coś czego nie zrobił (temat bardzo skomplikowany). Jak się ktoś zainteresował sprawą to i sąd dobrze zareagował i przychylił się do zarzutów strony.
Reakcja SKO dziwi mnie z dwóch powodów tj. decyzja WSA jest nie tylko korzystna dla strony, ale ma także pozytywny wymiar społeczny. Jak patrzę na wyrok WSA to przynajmniej widzę, że ktoś patrzy na sprawę szerzej, żeby nie doprowadzić do beznadziejnej sytuacji może i nawet 1000 osób.
Sam nie wiem, czy to dobrze jak się NSA przychyli do decyzji WSA, bo wszystko wróci do pierwszej instancji i być może znów będą chcieli „wysadzić” stronę. Może trzeba trybunału … nie wiem, ale jestem zdeterminowany, żeby powalczyć.
Wiesz modoc007 przeraża mnie trochę takie stwierdzenie, że SKO skarży dla zasady – bo to nie świadczy dobrze o SKO, a poza tym należy pamiętać, że na to idą nasze publiczne pieniądze (SKO płaci NSA).
 
Powrót
Góra