SKOK posępowanie upominawcze

  • Autor wątku Autor wątku tets
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

tets

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2010
Odpowiedzi
3
Dzień dobry,
Problem mój wygląda tak, że nie zapłaciłem kilku rat w SKOK'u i ten zerwał ze mną umowę, sprawa trafiła do sądu i dziś otrzymałem nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym i pozew o zapłatę. Do zapłaty mam 6500zł dla skoku +odsetki i 1300zł tytułem zwrotu kosztów procesu. Dowiedziałem się, że w pewnych przypadkach można wnieść wniosek o umorzenie tych kosztów sądowych, czy ja również mogę? dodam, że jestem osobą bezrobotną. Nie mam dzieci ani żony. Chiałbym również nieco przeciągnąć ten wyrok, bądź spróbować prosić o rozłożenie na raty zadłużenia względem skoku. Problemem może być fakt, że mieszkam około 400km od sądu w którym toczy się sprawa więc ewentualne moje dotarcie tam jest niemożliwe. Od grudnia idę do pracy, wtedy śmiało bym mógł spłacać ratę.
Jeżeli moglibyście mi dać jakieś pomocne informacje na temat mojego problemu byłbym bardzo zobowiązany.
Rozumiem, że nie uniknę tej zapłaty, zaciągnąłem muszę spłacić. Jednak chciałbym spróbować uprościć to.

Z góry dziękuję za odpowiedź
Serdecznie Pozdrawiam
 
Masz do zapłaty koszty procesu, a nie koszty sądowe. To dwie różne sprawy. Tylko od wierzyciela zależy, czy zrezygnuje z egzekwowania kwot należnych mu z tego tytułu.
 
Rozumiem, że w takim wypadku szanse na umorzenie tych kosztów procesu są znikome, gdyż kto by chciał oddawać pieniądze, które stracił. Czy dobrym więc pomysłem jest odwołanie się od wyroku, przedstawienie sytuacji i prośba do sądu o podzielenie mi tego na raty ? SKOK zapewne na to nie pójdzie.

Pozdrawiam
 
Sądy bardzo rzadko korzystają z możliwości rozłożenia zasądzonej kwoty na raty. Wniesienie sprzeciwu od nakazu zapłaty wiąże się ze wzrostem kosztów procesu.
 
Obecnie mam dwa tygodnie na wniesienie sprzeciwu. Następnie jeżeli tego nie zrobię będzie kolejna sprawa i wyrok, po którym SKOK będzie mógł wysłać komornika, czy dobrze rozumiem? Jeżeli tak mam pytanie, jak długi to może być czas? Co w wypadku kiedy komornik nic nie weźmie, gdyż nic nie jest moje?

Pozdrawiam i dziękuję za poświęcony czas.
 
nakaz zapłaty po 2 tyg. uprawomacnia się i koniec juz nie ma zadnej sprawy - nie wnos sprzeciwu bo to bez sensu - masz kredyt którego nie płąciłes wiec nie ma czemu sie tu sprzeciwiaac dalej wtedy jesli dalej nie bedziesz płacił to komornik się zainteresuje się tobą.
Tez mam w skoku kredyt i podobną sytuację - pani z która rozmawiałam powiedziała żeby poprostu wpłacac cokolwiek - bo to poprostu odewlecze w czasie wizyty komornnika.

WIec nie denerwuj sie jesli złapiesz pracę lub ją masz płac tyle ile mozesz , byle cokolwiek , zeby widzieli ze spływa cos wiec dadzą spokoój z komornikiem - ja tez czekam na wypłatę i przeleje im coś tam - ja mam wiekszy problem bo ja mam 20 000:/ i tez jest słabo !
 
druga sprawa - nie mozna umozyc kosztów procesu - siedzze trroche w tych kodeksach i istnieje tylko możliwosć umorzenia kosztów SĄDOWYCH _ - lub rozłozenia na raty ale to tylko w wyj. sytauacjach , jesli masz ciezką sytaucjeę itd.

KOSZTY PROCESU należą sie stronie przeciwnjej i nie ma na to rady - jesli zapłacisz ratę to oni sobie zdecytdują czy najpierw to idzie na spłate tych kosztów które poniesli czy na kredyt - ale wydaje mi sie ze najperw wolą zeby dłuznik spłacił kredyty.
 
Powrót
Góra