Z
Złe Gadu
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2020
- Odpowiedzi
- 3
Dzień dobry,
Jakiś czas temu napotkałem na bardzo nietypowy problem. Z resztą nie tylko ja, gdyż temat jest już poruszany w kilku miejscach.
Krótko, o co chodzi:
Nie jest tajemnicą, że komunikatory, wśród nich niesławne GG, są powszechnie wykorzystywane przez dorosłych ludzi przeróżnych orientacji, w celach towarzyskich. Czyli, mówiąc dosadnie, żeby znaleźć partnera.
Żeby ułatwić ten proces, czasem użytkownicy stosują loginy i opisy jasno na to wskazujące. I tak na GG jest pełno "chętnych na wszystko", "dominujących", "uległych" z jeszcze ciekawszymi opisami w stylu "Big Daddy", "Little Girl", "Petplay", 'Less", "Bi", "Zboczona", "W twoim łóżku" i tak dalej. Do wyboru, do koloru.
I właśnie od pewnego czasu profile sugerujące inną orientację i upodobania są trwale blokowane. Dotyczy to profili już istniejących jak i nowo utworzonych - blokada następuje natychmiast, bez jakiegokolwiek wyjaśnienia.
Tu zaczyna robić się ciekawie, ponieważ blokady dotyczą tylko mężczyzn.
Nie mamy więc do czynienia z typową ostatnio dyskryminacją ze względu na orientację a ze zwyczajną dyskryminacją ze względu na płeć - profile kobiece w dalszym ciągu pozostają bardzo, nazwijmy to, barwne.
Stąd moje pierwsze pytanie:
Gdzie i w jaki sposób to zgłosić?
Czy właściwy będzie pozew zbiorowy?
Czy w przypadkach dyskryminacji wystarczy zawiadomienie? Gdzie to zrobić?
Dalej zaczyna się robić tylko ciekawiej.
Pomimo, że nowe profile są blokowane natychmiast po słowach kluczowych, na GG w dalszym ciągu istnieje w sumie kilkanaście profili zawierających takie "zakazane" słowa. Mało tego, te nietykalne z jakiegoś powodu profile są cały czas AKTYWNE.
Wygląda to zupełnie tak, jakby moderatorzy z GG wyczuli okazję i kosili sobie męską konkurencję w dostępie do chętnych kobiet, które często same inicjują kontakt.
Stąd moje drugie pytanie:
Czy takie działanie jest wykorzystywaniem pozycji lokalnego monopolisty?
Gdzie to można zgłosić?
I jak właściwie coś takiego nazwać?
(Na usta cisną się różne słowa. Chodzi mi o termin prawniczy).
Niestety, to jeszcze nie koniec.
Na gadu gadu został wykryty i potwierdzony przez parę osób kolejny, sprytny mechanizm.
Polega on na automatycznym ograniczaniu funkcjonalności lub blokowaniu konta na skutek "skarg od innych użytkowników". Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby skargi te nie następowały po przywitaniu się z osobami o statusie "pogadam" lub z podobnym opisem (i często odważnym zdjęciem, dodatkowo do tego zachęcającym). Dokładnie tak - po przywitaniu się z osobą, która deklaruje chęć rozmowy. Tu jednak możliwości są dwie:
1. Jest to mechanizm eliminacji konkurencji stworzony celowo przez kogoś uprawnionego.
2. Są to pułapki, tworzone jednak przez innych użytkowników. Winą właściciela/moderacji byłaby tylko ułomność w zarządzaniu komunikatorem.
I moje trzecie, chyba najważniejsze pytanie:
Czy takie działania, jako całość, są w ogóle zgodne z prawem? (kwestie moralne całkowicie pomijam)
WAŻNE:
Osoby poszkodowane przez GG są świadome kwestii nagabywania małoletnich na różnych platformach komunikacyjnych. Mówimy tu tylko i wyłącznie o kontaktach zgodnych z polskim prawem. Świeckim, dodajmy.
Jakiś czas temu napotkałem na bardzo nietypowy problem. Z resztą nie tylko ja, gdyż temat jest już poruszany w kilku miejscach.
Krótko, o co chodzi:
Nie jest tajemnicą, że komunikatory, wśród nich niesławne GG, są powszechnie wykorzystywane przez dorosłych ludzi przeróżnych orientacji, w celach towarzyskich. Czyli, mówiąc dosadnie, żeby znaleźć partnera.
Żeby ułatwić ten proces, czasem użytkownicy stosują loginy i opisy jasno na to wskazujące. I tak na GG jest pełno "chętnych na wszystko", "dominujących", "uległych" z jeszcze ciekawszymi opisami w stylu "Big Daddy", "Little Girl", "Petplay", 'Less", "Bi", "Zboczona", "W twoim łóżku" i tak dalej. Do wyboru, do koloru.
I właśnie od pewnego czasu profile sugerujące inną orientację i upodobania są trwale blokowane. Dotyczy to profili już istniejących jak i nowo utworzonych - blokada następuje natychmiast, bez jakiegokolwiek wyjaśnienia.
Tu zaczyna robić się ciekawie, ponieważ blokady dotyczą tylko mężczyzn.
Nie mamy więc do czynienia z typową ostatnio dyskryminacją ze względu na orientację a ze zwyczajną dyskryminacją ze względu na płeć - profile kobiece w dalszym ciągu pozostają bardzo, nazwijmy to, barwne.
Stąd moje pierwsze pytanie:
Gdzie i w jaki sposób to zgłosić?
Czy właściwy będzie pozew zbiorowy?
Czy w przypadkach dyskryminacji wystarczy zawiadomienie? Gdzie to zrobić?
Dalej zaczyna się robić tylko ciekawiej.
Pomimo, że nowe profile są blokowane natychmiast po słowach kluczowych, na GG w dalszym ciągu istnieje w sumie kilkanaście profili zawierających takie "zakazane" słowa. Mało tego, te nietykalne z jakiegoś powodu profile są cały czas AKTYWNE.
Wygląda to zupełnie tak, jakby moderatorzy z GG wyczuli okazję i kosili sobie męską konkurencję w dostępie do chętnych kobiet, które często same inicjują kontakt.
Stąd moje drugie pytanie:
Czy takie działanie jest wykorzystywaniem pozycji lokalnego monopolisty?
Gdzie to można zgłosić?
I jak właściwie coś takiego nazwać?
(Na usta cisną się różne słowa. Chodzi mi o termin prawniczy).
Niestety, to jeszcze nie koniec.
Na gadu gadu został wykryty i potwierdzony przez parę osób kolejny, sprytny mechanizm.
Polega on na automatycznym ograniczaniu funkcjonalności lub blokowaniu konta na skutek "skarg od innych użytkowników". Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby skargi te nie następowały po przywitaniu się z osobami o statusie "pogadam" lub z podobnym opisem (i często odważnym zdjęciem, dodatkowo do tego zachęcającym). Dokładnie tak - po przywitaniu się z osobą, która deklaruje chęć rozmowy. Tu jednak możliwości są dwie:
1. Jest to mechanizm eliminacji konkurencji stworzony celowo przez kogoś uprawnionego.
2. Są to pułapki, tworzone jednak przez innych użytkowników. Winą właściciela/moderacji byłaby tylko ułomność w zarządzaniu komunikatorem.
I moje trzecie, chyba najważniejsze pytanie:
Czy takie działania, jako całość, są w ogóle zgodne z prawem? (kwestie moralne całkowicie pomijam)
WAŻNE:
Osoby poszkodowane przez GG są świadome kwestii nagabywania małoletnich na różnych platformach komunikacyjnych. Mówimy tu tylko i wyłącznie o kontaktach zgodnych z polskim prawem. Świeckim, dodajmy.