M
michbaster
Użytkownik
- Dołączył
- 09.2014
- Odpowiedzi
- 31
Dzień dobry
Jestem sobie historykiem-amatorem i zdarzyło mi się napisać kilka rzeczy. Zauważyłem ostatnio, że moje dwa artykuły skopiował pewien bardzo znany, choć mający tragiczną reputację portal katolicko-pisowski nie pytając ani o zgodę, ani o nazwisko autora. Nie oznaczyli mnie nawet na fanpage Facebooka, mimo że wiedzieli, skąd ściągnięty jest tekst.
Cały artykuł skopiowali i wkleili bez żadnej informacji, że to cytat, czy przedruk. Portal robi ogromną kasę na swoich treściach, wobec czego nie można mówić, że był to przedruk z którego nie uzyskano korzyści.
Jakie mam możliwości dochodzenia swoich praw?
Jestem sobie historykiem-amatorem i zdarzyło mi się napisać kilka rzeczy. Zauważyłem ostatnio, że moje dwa artykuły skopiował pewien bardzo znany, choć mający tragiczną reputację portal katolicko-pisowski nie pytając ani o zgodę, ani o nazwisko autora. Nie oznaczyli mnie nawet na fanpage Facebooka, mimo że wiedzieli, skąd ściągnięty jest tekst.
Cały artykuł skopiowali i wkleili bez żadnej informacji, że to cytat, czy przedruk. Portal robi ogromną kasę na swoich treściach, wobec czego nie można mówić, że był to przedruk z którego nie uzyskano korzyści.
Jakie mam możliwości dochodzenia swoich praw?