skradziony rower

  • Autor wątku Autor wątku adrenalbooster
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

adrenalbooster

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2006
Odpowiedzi
7
witam wszystkich,
miesiąc temu kupiłem rower w jednym ze znanych sklepów. Niestety, rower został kilka dni temu skradziony... Zostało to zgłoszone na policji, i tutaj pojawia się problem: policjant stwierdził, że prawdopodobieństwo odzyskania roweru jest praktycznie zerowe, ze względu na to, że sprzedawca nie wypisał mi na karcie gwarancyjnej numeru ramy roweru. Przez to rower nie może być zarejestrowany jako skradziony -> wszyscy wiemy, co to oznacza. Nie wiem, czy opisałem sytuację wystarczająco jasno. Czy mogę coś z tą sprawą zrobić? Czy istnieje takie coś, jak zaniedbanie ze strony sprzedawcy/sklepu? Czy może powinienem już zapomnieć i o rowerze, i o sklepie..?
Z góry dziękuję za jakąkolwiek odpowiedź,
pozdrawiam,
krzysiek
 
...nikt nie jest w stanie mi pomóc..?
 
Wydaje mi się, że można spróbować tego:
[cytat:2kapsrrt]KC
Art. 415. Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia.
Art. 443. Okoliczność, że działanie lub zaniechanie, z którego szkoda wynikła, stanowiło niewykonanie lub nienależyte wykonanie istniejącego uprzednio zobowiązania, nie wyłącza roszczenia o naprawienie szkody z tytułu czynu niedozwolonego, chyba że z treści istniejącego uprzednio zobowiązania wynika co innego.[/cytat:2kapsrrt]
 
ok, dziękuję, to teraz jeszcze jedno pytanie.. do kogo mam się zgłosić w powyższej sprawie..? obrońcy praw konsumenta, czy do jakiegoś prawnika..?
 
Możesz zacząć od Rzecznika Praw Konsumenta, bo to nic nie kosztuje. No i w trakcie zorientujesz się, czy jesteś w stanie obejść się bez prawnika.
 
Powrót
Góra