Skradziony telefon

  • Autor wątku Autor wątku mistrz20
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mistrz20

witam. mam taka sprawe pomozcie. mojemu koledze skradziono telefon zostal znaleziony u jakiegos chlopaka, a on powiedzial ze go kupil ode mnie co mam robic w takiej sytuacji? moga mnie oskarzyc na podstawie jego mowienia przeciez to jest bez sensu? to nie jest przeciez dowod chyba, bo ja moglbym rownie dobrze powiedziec ze tez od kogos kupilem. dzieki za odpowiedzi
 
organa ścigania mają przeprowadzić postępowanie i udowodnić winę...a Sąd będzie rozstrzygał czy dowody zebrane są wystarczające do uznania oskarżonego winnym i skazania go...
 
Tak, ale nie moga przeciez uznac za dowod jego oswiadczenia bo rownie dobrze moglby powiedziec tak o kims innym. Moze sie myle uswiadomcie mi to? A jesli powiem jak jest ze mu nic nie sprzedawalem i nie ma na to dowodow poza jego wymyslami? Przeciez bez dowodow nie ma oskarzenia! Co o Ty myslicie?
 
mistrz20 napisał:
Tak, ale nie moga przeciez uznac za dowod jego oswiadczenia
mogą- to dowód z zeznań taki sam jak z pańskich...

mistrz20 napisał:
A jesli powiem jak jest ze mu nic nie sprzedawalem i nie ma na to dowodow poza jego wymyslami? Przeciez bez dowodow nie ma oskarzenia! Co o Ty myslicie?
Sąd oceni na podstawie całości materialu dowodowego komu dać wiarę....
 
Prosze mowic prawde i nie krecic nic przed sadem i przedstawic wszystkie dowody jakie pan moze na swoja niewinosc.
 
Powrót
Góra