A
Annwu
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2014
- Odpowiedzi
- 14
Dzień dobry,
Mój mąż jest osobą skrajnie uzależnioną od pornografii. Ogląda ją codziennie - w pracy (posiada własną firmę i robi w trakcie pracy i minimum 2 godziny po zamknięciu firmy okłamując mnie, że ma nadmiar pracy), każdego wieczoru czeka aż pójdę spać i zaczyna swój porno seans, który trwa od 23 do 2-3 w nocy - notorycznie go nakrywam przebudzając się na wyjście do toalety, w ciągu dnia zamyka się w toalecie na godzinę z telefonem. To jest sowita część jego codzienności, sporadycznie przyzna się, że ma problem - ale w 90% przypadków robi ze mnie wariatkę. Odsunął się seksualnie, ma problemy z osiągnięciem pełnego wzwodu przy zdrowej, atrakcyjnej, wysportowanej kobiecie.
Konsekwencją jest lawina kłamstw, ukrywanie się w samochodzie, wracanie do domu w nocy, znikanie, brak pomocy w obowiązkach domowych i bardzo mała ilość czasu spędzanego z dzieckiem.
Nie chce podjąć terapii (pomimo wielu próśb i wykupienia spotkań u najlepszego seksuologa w PL), ja zaczynam terapię dla osób współuzależnionych, bo powoli popadam w psychozę- całymi dniami czytam o tym jak wyjść z tego, jak mu pomóc, o dostępnych metodach leczenia.
Po wczorajszej nocy doszłam do ściany - nasza malutka córeczka obudziła się, wyszła z łóżka do salonu i zastała ojca przed kamerką z pełnym wzwodem.
Postanowiłam złożyć papiery rozwodowe, nie mam już siły prosić, to uzależnienie trwa latami, ja jestem wyniszczona psychicznie, mam problemy ze snem,żyje w ciągłej obawie,że on się onanizuje.
Moje pytania brzmią:
1. Czy tego typu uzależnienie może być podstawą do rozwodu?
2.Czy da się ograniczyć kontakt ojca do spotkań dziennych w obawie, że narazi dziecko do treści seksualne itp?
3. Posiadam własne mieszkanie bez obciążeń finansowych oraz stałą pracę, przebywam na urlopie wychowawczym - czy powinnam wrócić do czynnej pracy składając pozew rozwodowy?
Dziękuję za pomoc.
Mój mąż jest osobą skrajnie uzależnioną od pornografii. Ogląda ją codziennie - w pracy (posiada własną firmę i robi w trakcie pracy i minimum 2 godziny po zamknięciu firmy okłamując mnie, że ma nadmiar pracy), każdego wieczoru czeka aż pójdę spać i zaczyna swój porno seans, który trwa od 23 do 2-3 w nocy - notorycznie go nakrywam przebudzając się na wyjście do toalety, w ciągu dnia zamyka się w toalecie na godzinę z telefonem. To jest sowita część jego codzienności, sporadycznie przyzna się, że ma problem - ale w 90% przypadków robi ze mnie wariatkę. Odsunął się seksualnie, ma problemy z osiągnięciem pełnego wzwodu przy zdrowej, atrakcyjnej, wysportowanej kobiecie.
Konsekwencją jest lawina kłamstw, ukrywanie się w samochodzie, wracanie do domu w nocy, znikanie, brak pomocy w obowiązkach domowych i bardzo mała ilość czasu spędzanego z dzieckiem.
Nie chce podjąć terapii (pomimo wielu próśb i wykupienia spotkań u najlepszego seksuologa w PL), ja zaczynam terapię dla osób współuzależnionych, bo powoli popadam w psychozę- całymi dniami czytam o tym jak wyjść z tego, jak mu pomóc, o dostępnych metodach leczenia.
Po wczorajszej nocy doszłam do ściany - nasza malutka córeczka obudziła się, wyszła z łóżka do salonu i zastała ojca przed kamerką z pełnym wzwodem.
Postanowiłam złożyć papiery rozwodowe, nie mam już siły prosić, to uzależnienie trwa latami, ja jestem wyniszczona psychicznie, mam problemy ze snem,żyje w ciągłej obawie,że on się onanizuje.
Moje pytania brzmią:
1. Czy tego typu uzależnienie może być podstawą do rozwodu?
2.Czy da się ograniczyć kontakt ojca do spotkań dziennych w obawie, że narazi dziecko do treści seksualne itp?
3. Posiadam własne mieszkanie bez obciążeń finansowych oraz stałą pracę, przebywam na urlopie wychowawczym - czy powinnam wrócić do czynnej pracy składając pozew rozwodowy?
Dziękuję za pomoc.