skrę w lewo na skrzyżowaniu a wyprzedzanie

  • Autor wątku Autor wątku chermy
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
określenie to nie dotyczy
przecięcia, połączenia lub rozwidlenia drogi twardej z drogą gruntową, z
drogą stanowiącą dojazd do obiektu znajdującego się przy drodze lub z drogą
wewnętrzną
 
"..określenie to nie dotyczy
przecięcia, połączenia lub rozwidlenia drogi twardej z drogą gruntową, z
drogą stanowiącą dojazd do obiektu znajdującego się przy drodze lub z drogą
wewnętrzną
;"
w tej sytuacji obie były wewnętrzne i obie były twarde miały taki sam status a w przepisie chyba chodzi o to że jedna jest drogą publiczną (ma wyższy status) a druga nie. Tutaj sytuacja jest odmienna: obie mają taki sam status i tak jak pisałem na terenie obowiązują zasady Kodeksu drogowego ( Ustawa Prawo o ruchu drogowym). Poza tym wydaje mi się że zapoznanie się z z tymi zasadami i potwierdzenie je podpisem jest potencjalnie pewniejsze niż postawienie znaku (zawsze ktoś się może tłumaczyć że go nie zauważył)

Art. 1. 1. Ustawa określa:
1) zasady ruchu na drogach publicznych, w strefach zamieszkania oraz w strefach ruchu;
2. Przepisy ustawy stosuje się również do ruchu odbywającego się poza miejscami wymienionymi w ust. 1 pkt 1, w zakresie:

1) koniecznym dla uniknięcia zagrożenia bezpieczeństwa osób;
2) wynikającym ze znaków i sygnałów drogowych.
 
Jak obie są wewnętrzne to wogóle nie ma mowy o skrzyzowaniu bo jest jeszcze coś takiego jak interpretacja przepisu, ale tutaj nie jest potrzebna gdyż:
Art. 1.
1. Ustawa określa:
1) zasady ruchu na drogach publicznych, w strefach zamieszkania oraz w strefach
ruchu;
2) zasady i warunki dopuszczenia pojazdów do tego ruchu;
3) wymagania w stosunku do osób kierujących pojazdami i innych uczestników
tego ruchu;
4) zasady i warunki kontroli ruchu drogowego.
No i co to jest droga twarda, bo na pewno nie oznacz publicznej:
2) droga twarda – drogę z jezdnią o nawierzchni bitumicznej, betonowej, kostkowej,
klinkierowej lub brukowcowej oraz z płyt betonowych lub kamienno-
betonowych, jeżeli długość nawierzchni przekracza 20 m; inne drogi są
drogami gruntowymi;
Wbij soobie że na drogach wewnętrznych nie ma skrzyżowań i nie twórz tego co juz zostało stworzone i zinterpretowane, bo dalsza dyskusja to bicie piany.
 
Ostatnia edycja:
Jeżeli nie było to skrzyżowanie to co to było?
 
Przecięcie dróg wewnętrznych. Na drogach wewnętrznych nie ma skrzyżowań o których mówi PRD.
 
Witam mam pytanie do wszystkich, kto cokolwiek wie na ten temat.A mianowicie miałem dziś kolizje przy skręcie we własne podwórko.Ale przechodzę już do meritum.Zanim dojadę do posesji muszę pokonać dwa zakręty 90 stopni,najpierw w lewo,potem w prawo,gdzie zaczyna się prosta o długości ok 500 metrów.Jako że jest to skrót do dojazdu do wiekszej miejscowości rano ludzie jeżdzą dosyć szybko mimo że na początku jest kilka zabudowań.Przejeżdzając drugi z zakrętów po ok 100 metrach jest wjazd do mojej posesji.Ja jadąc pierwszy już przejeżdzając zakręt puściłem kierunkowskaz w lewo sygnalizując że bede skręcał w lewo.Za mną jechał mój klient który również sygnalizował kierunkowskazem że będzie skręcał.A za nami już od kilkuset metrów jechał gość który się tylko czaił kiedy będzie mógł wyprzedzić i w momencie kiedy tylko opuścił skrzyżowanie nie patrząc na to że mamy puszczone kierunki zaczął wyprzedzać.Kolega jadący za mną czekał aż ja skręce a ja patrząc wcześniej że za mną jedzie tylko on zacząłem skręcać w swoją brame.Jak się okazało będąc już w połowie wswojej bramie z bardzo dużą prędkością(ok 90km)sądząc po póżniejszych oględzinach uderzył w róg mojego mastera.Skasował sobie cały przód, a mnie wgniótł sie tylko zderzak.Policja którą wezwaliśmy stwierdziła że to moja wina ponieważ nie zachowałem ostrożności skręcając w lewo.Ja nie przyjąłem mandatu ponieważ uwazam że to nie ja jestem winny, i skierowano sprawe do sądu grodzkiego.W momencie kiedy puszczałem kierunek patrzyłem w lusterko i widziałem że za mną stoi kolega a ten typ jest za nim.Ale on nie puszczając kierunku zaczął wyprzedzać z bardzo dużą prędkością.Nie spojrzał że mamy puszczone kierunkowskazy tylko zaczął manewr.Ja patrząc na początku nie widziałem tego samochodu a zobaczyłem ten pojazd praktycznie w momencie uderzenia gdzie było już za póżno na jaki kolwiek manewr.Policja nawet nie pytała o prędkość ani o żadne kierunkowskazy ani nawet o kolege który jechał za mną tylko z miejsca powiedziała że to moja wina. Powiedzcie co o tym myślicie a jak będzie trzeba podam jeszcze więcej szczegółów.Z góry dziekuje i czekam na jakieś synały
 
Ten ostatni zakręt jaki miał kąt? Bo żeby rozwinąć 90 km po zakrecie na 100 metrach to trzeba nieco zaszaleć.
 
Powrót
Góra