Skreślenie z listy studentów

  • Autor wątku Autor wątku Cold Leatherette
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

Cold Leatherette

Zbanowany
Dołączył
03.2014
Odpowiedzi
5
Witam. Zostałam skreślona z listy studentów z powodu zbyt dużej liczby punktów długu ECTS. Mowa o studiach zaocznych. Dziekan stwierdził, że nie robię postępów i moja sytuacja nie rokuje pozytywnie. Z tym się zgadzam, ale czuję się niesprawiedliwie potraktowana, ponieważ moi koledzy, którzy mają większy dług ECTS, rzadziej uczęszczali na zajęcia i mają gorsze oceny z zaliczonych przedmiotów, zostali zarejestrowani nie tylko na powtarzanie roku, ale nawet na semestr wyżej. Jeśli ktoś przekroczy dopuszczalną liczbę ECTS, to o jego zarejestrowaniu bądź skreśleniu decyduje właśnie dziekan, ale czy ma on prawo zrobić tak, że nie ocenia po faktycznych wynikach i obecnościach, tylko po prostu jak mu "się widzi"? Czy ja mam prawo porównywać się, w takiej sytuacji, ze studentami, którzy zostali dopuszczeni do dalszego studiowania? I czy mogę coś zrobić, oczywiście ponad odwołanie się do rektora, aby zostać potraktowaną sprawiedliwie? Do kogo jeszcze można się zwrócić w takiej sytuacji?
 
Możesz napisać do ministerstwa nauki, konkretnie pod właściwą komórkę.
 
A co zrobi ministerstwo? Uczelnia jest jednostką autonomiczną i to od dziekana zależy. Ministerstwo nie ingeruje w takie sprawy tylko sprawdza zgodność decyzji z przepisami, a tu zgodność jest. Pytanie podstawowe. Czy Rada Wydziału nie określiła przypadkiem przedmiotów, które muszą być zaliczone? Bo może być tak, że ktoś nie zaliczył przedmiotu za 2 punkty, ale ten jest uznany za obowiązkowy i wyleci ze studiów, a można nie zaliczyć na 8 punktów i iść dalej.
 
Może nikłe szanse są, ale zawsze to uczelnia ma ostrzeżenie "z góry".
 
Martainn napisał:
A co zrobi ministerstwo? Uczelnia jest jednostką autonomiczną i to od dziekana zależy. Ministerstwo nie ingeruje w takie sprawy tylko sprawdza zgodność decyzji z przepisami, a tu zgodność jest. Pytanie podstawowe. Czy Rada Wydziału nie określiła przypadkiem przedmiotów, które muszą być zaliczone? Bo może być tak, że ktoś nie zaliczył przedmiotu za 2 punkty, ale ten jest uznany za obowiązkowy i wyleci ze studiów, a można nie zaliczyć na 8 punktów i iść dalej.

Przewaznie okresla senat uczelni jak wyglada przebieg nauki, dostosowujac je do ustawowych norm.
 
Martainn napisał:
Pytanie podstawowe. Czy Rada Wydziału nie określiła przypadkiem przedmiotów, które muszą być zaliczone? Bo może być tak, że ktoś nie zaliczył przedmiotu za 2 punkty, ale ten jest uznany za obowiązkowy i wyleci ze studiów, a można nie zaliczyć na 8 punktów i iść dalej.
Ja to rozumiem, z tym że naprawdę nie znam się na całym tym systemie i jeśli tak jest, to dziekan powinien podać mi ten fakt jako powód skreślenia z listy studentów i by to do mnie dotarło, zamiast coś ściemniać ogólnikowo, że nie ma postępów itd., bez konkretów. Nigdy nie słyszałam, żeby ktoś coś wspominał o obowiązkowych przedmiotach, ale dowiem się, czy rzeczywiście nie jest tak.
 
Luislo napisał:
Przewaznie okresla senat uczelni jak wyglada przebieg nauki, dostosowujac je do ustawowych norm.
I zgodnie z ustawą można skreślić za brak postępów w nauce. Nie widzę tu złamania jakiekolwiek przepisu.
 
Martainn napisał:
I zgodnie z ustawą można skreślić za brak postępów w nauce. Nie widzę tu złamania jakiekolwiek przepisu.

Owszem, z tym nikt się nie kłóci. Chodzi o to, dlaczego jedną osobę się skreśla, a drugą nie. Czy jest to takie "widzi mi się", czy od czegoś to zależy.
 
Powrót
Góra