Skrypty do silników Open Tibia

  • Autor wątku Autor wątku Freewolny
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

Freewolny

Użytkownik
Dołączył
04.2010
Odpowiedzi
77
Witam
Czy mam jakieś możliwości dochodzenia swoich w praw w przypadku skryptów do silników Open Tibii? Silniki te są udostępniane na licencji GNU GPL.
Załóżmy, że osoba poznana przez internet udostępnia mi serwer dedykowany w celu szybszego działania OTS (Open Tibia Server). Mam dane dostępu, jednak tamta osoba też cały czas ma wgląd w moje poczynania (serwer dedykowany jest jej własnością). Powiedzmy, że napisałem jakiś większy skrypt, coś unikalnego, co zostało tam umieszczone. Co, jeśli ta osoba zmieniłaby dane dostępu i wykorzystała skrypt (który, przypominam, znajduje się na jej serwerze) do celów własnych (czyli własnego OTS)?
Załóżmy, że dowiedziałem się o tym i wiem, który OTS należy do tej osoby. Nie mogę przecież mieć pewności, czy tam jest dokładnie mój kod, bo od strony gracza widać tylko wynik działania tego skryptu.
Czy mogę rościć sobie jakieś prawa do mojego dzieła w takiej sytuacji? Co, jeśli chociaż 1 linijka została zmieniona? Co musiałbym zrobić, aby dochodzić swoich praw w sądzie?
 
Mi się wydaje że chyba nie możesz lecz nie mam pewności. Udostępniłeś kod (bez praw autorskich (nigdzie tego nie zastrzegłeś) i bez podpisanej umowy za dzierżawienie serwera dedykowanego więc za co masz go sądzić nie mając pewności?

Pozdrawiam, Potar
 
A czy gdybym na początku w komentarzu do skryptu coś napisał, że ja jestem autorem skryptu, to co wtedy? Co musiałbym napisać? Co, jeśli ten koleś wytnie te komentarze i, jak już wspominałem, zmieni chociaż jedną linijkę w skrypcie?
 
Zrobiłeś dokładnie tak samo jakbyś zamieścił ten kod na forum i napisał zakaz korzystania z niego i rozpowrzechniania ^^. Więc jesteś spalony w tej pozycji i już się chyba nic nie da zrobić ale dodam jeszcze iż nie mam 100% pewności...
 
A prawo cytatu? Nie da się tego tu podpiąć?
Właśnie, czemu jestem spalony, jeśli zastrzegłbym sobie powiedzmy na jakimś forum, że zakazuję korzystania ze skryptu i podaję go w celach wyłącznie edukacyjnych?
 
Potar napisał:
Zrobiłeś dokładnie tak samo jakbyś zamieścił ten kod na forum i napisał zakaz korzystania z niego i rozpowrzechniania ^^. Więc jesteś spalony w tej pozycji i już się chyba nic nie da zrobić ale dodam jeszcze iż nie mam 100% pewności...
To nie pisz głupot!

1. Autor ma prawo decydować kto i jak używa programów jego autorstwa. W tym celu udziela licencji lub przekazuje prawa autorskie.

2. Jeśli jesteś w stanie udowodnić, że jesteś autorem tego skryptu to wezwij administratora do zaprzestania naruszania Twoich praw autorskich, jak nie poskutkuje - idź na policję.
 
Ale co z kwestią taką, że ja powiem mu, żeby zaprzestał wykorzystywania, on powie... coś niemiłego (:P), ja pójdę na Policję, a w międzyczasie on, nie informując nikogo, wywali ten skrypt z serwera? Jak mam mu udowodnić użytkowanie dokładnie tego skryptu? Wszystkie funkcje tam wykorzystane można znaleźć w necie, a widać tylko wynik... Mogę podpierać się identycznym wynikiem działania?
 
Jeśli masz 200% pewność,że skrypt chodzi na tym serwerze, to możesz zgłosić na policję fakt naruszenia Twoich praw autorskich (Art.116. USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. "o prawie autorskim i prawach pokrewnych") z wnioskiem o zabezpieczenie dowodów. Wtedy policja zajmie serwer, i jeśli będzie tam twój skrypt - wygrałeś. Ale jeśli go tam nie będzie - możesz mieć (a najpewniej miałbyś) poważny problem. Trudna sprawa.
 
No właśnie... Pewności nigdy miał nie będę. Z pomysłem też nic nie załatwię, bo podobno w Polsce nie jest chroniony. A właściwie co groziłoby mi w opisanej przez ciebie wyżej sytuacji?
 
a mogłoby być różnie - wystąpienie przez drugą stronę o odszkodowanie za czas niemożności wykorzystania zabezpieczonego sprzętu albo o naruszenie dóbr osobistych przez dokonanie nieudowodnionego oskarżenia, a może i o same fałszywe oskarżenie...
 
O oskarżenia raczej byłbym spokojny - takie skrypty zazwyczaj kradną osoby niepełnoletnie. Taki koleś sam pewnie nie wiedziałby, co ma zrobić. Jeśli nikt by go nie wspomógł w walce w sądzie, prawdopodobnie uszłoby mi na sucho... No dobra, w każdym razie wiem, że muszę mieć 100% pewność, że prawo autorskie zostało naruszone. Dzięki. :)
 
Powrót
Góra