M
MaciejWuj
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2015
- Odpowiedzi
- 6
Witam;
Tytuł brzmi dość prowokacyjnie ale nie o prowokacje mi chodzi.
Sprawa wydarzyła się dość dawno jednak dopiero teraz jakoś mnie zaciekawiła bardziej.
Otóż głównym zarzutem jest propagowanie ustroju totalitarnego(art 256). W dużej liczbie artykułów pomijane jest słowo "publicznie" które chyba jest tu słowem kluczem.
Prokurator w procesie zamierza udowodnić publiczność tego miejsca.
Co jednak może być dość trudne - zważywszy na fakt iż nawet w TVN podkreślano iż w tym artykule(256) problematyczne jest właśnie słowo "publicznie". Z tego co pamiętam nawet Ziobro(chyba on) po tym wydarzeniu zaczął mówić iż trzeba zmienić prawo i wykreślić słowo publicznie. Powyższe pokazuje, że od lewa do "prawa" nikt nie wierzył w publiczność tego miejsca.
Zresztą sam pomysł usunięcia tego słowa jest dla mnie dość niefortunny.
Stąd 2 pytania:
- Czy usunięcie słowa "publicznie" jest w ogóle zasadne/możliwe?
- Są jakieś merytoryczne publikacje na temat tego wydarzenia?
Tytuł brzmi dość prowokacyjnie ale nie o prowokacje mi chodzi.
Sprawa wydarzyła się dość dawno jednak dopiero teraz jakoś mnie zaciekawiła bardziej.
Otóż głównym zarzutem jest propagowanie ustroju totalitarnego(art 256). W dużej liczbie artykułów pomijane jest słowo "publicznie" które chyba jest tu słowem kluczem.
Prokurator w procesie zamierza udowodnić publiczność tego miejsca.
Co jednak może być dość trudne - zważywszy na fakt iż nawet w TVN podkreślano iż w tym artykule(256) problematyczne jest właśnie słowo "publicznie". Z tego co pamiętam nawet Ziobro(chyba on) po tym wydarzeniu zaczął mówić iż trzeba zmienić prawo i wykreślić słowo publicznie. Powyższe pokazuje, że od lewa do "prawa" nikt nie wierzył w publiczność tego miejsca.
Zresztą sam pomysł usunięcia tego słowa jest dla mnie dość niefortunny.
Stąd 2 pytania:
- Czy usunięcie słowa "publicznie" jest w ogóle zasadne/możliwe?
- Są jakieś merytoryczne publikacje na temat tego wydarzenia?