Ślub w więzieniu

  • Autor wątku Autor wątku Niuans
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Wątpie że dostaniesz pozwolenie w AŚ na ślub.On tam nie ma tak naprawde jeszcze zbyt dużych praw,jest ciągle pod ręką prokuratora.A to zależy od jego serca tak naprawde.Co innego gdyby był w ZK.
 
No nie powiesz mi może,że ludzie nie są mściwi ? Jak coś sie komuś nie spodoba to zrobi na niekorzyść.Mogą być dwie takie same sytuacje a inni ludzie i zawsze będzie inaczej.Więc od czego to zależy ?I to czy pozwoliłby na ślub nie zależy od "dobra prowadzonego postępowania karnego",tylko napewno od zakończenia śledztwa.Bo wątpie że pozwolą na coś takiego w AŚ na sankcji skoro to dla dobra.
 
dostalam list zlozył juz wniosek , podobno pod koniec wrzesnia sledztwo sie zakonczy i prokurator mu powiedzial ze jest nadzieja na dostanie 1roku no ale zobaczymy co z tego wyjdzie. Boze same tragedie tu sie dzieja wyobrazcie sobie ze przed moim przyszlym mezusiem bylam w zwiazku 3lata i mieszkal ten chlopak blok dalej ode mnie a w niedziele dowiedzialam sie ze co? ze mlodszy brat u nich w domu zabil go nozem to jest straszne jesli znasz ta rodzine na wylot i kiedys twoja ukochana osoba z ktora roztaliscie sie w zgodzie umiera tak mlodo od ciosu wlasnego brata a mial tylko 23lata....
 
aniołek89 napisał:
dostalam list zlozył juz wniosek , podobno pod koniec wrzesnia sledztwo sie zakonczy i prokurator mu powiedzial ze jest nadzieja na dostanie 1roku no ale zobaczymy co z tego wyjdzie. Boze same tragedie tu sie

wiec poczekaj spokojnie do zakończenia śledztwa, juz nie dużo zostalo, poczekaj spokojnie na wyrok bo jak dostanie "tylko rok "to ja bym sie wstrzymała ze ślubem ,mimo że sama brałam w zk
 
Monika R- trudno jest o ślub jesli łobuz na zamku siedzi? Czy to nie ma znaczenia?
 
To nie ma znaczenia.Mój mąż też był na zamku jak ślub braliśmy i nie było problemu:)
 
A ja napisze tak, do czasu byłam bardzo zdecydowana na zawarcie związku małżeńskiego właśnie tam, ale dziewczyny poczekajcie aż Oni wyjdą... Oni tam są sami z własnymi myślami, i nie przeczmy są zdesperowani, że ktoś za nimi czeka itd i wmówią nam wszystko, ja nie twierdze, że każdy jest taki sam, ale to otoczenie zmienia człowieka. I moja rada jest taka, żeby jednak poczekać i w momencie jak już będą na wolności wtedy się okaże czy warto...
 
_nataliee_ zgadzam się z Tobą. Poza tym spojrzmy tez na to ,że jak wyjdą to możeCie [bo ja poczekam sobie aż mój K wyjdzie] miec o wiele lepsze wspomnienia jak zrobicie sobie ślub na miejscu a nie w więzieniu. I zawsze bedzie pamietac o tym wiezieniu nieszczesnym ,bo tam slub bralyście ! ...Ale tez chodzi o to co nataliee pisała. I o to w szczegolnosci .
Chyba troszke ty zamieszałąm ;d
 
Jak dla mnie (chociaż to też jest ważne) nie chodzi o same wspomnienia czy miejsce, jak już pisałam wcześniej ja byłam bardzo ZA ślubem za murami, bo dla mnie liczyło się nie miejsce a fakt tego za kogo mam wyjść za mąż, ale otwarłam w końcu oczy i zdecydowałam, że jednak poczekam, że chce zobaczyć jaki On będzie w momencie kiedy wyjdzie. Bo przecież liczy się w dużej mierze życie po tym jak już Ci nasi Panowie opuszczą te mury, a wyjdą troszkę odmienieni. I ja tutaj nie chce nikomu nic sugerować, ale warto się zastanowić nad tym.
 
tak _nataliee_ ,tzn ja wiem jaki mój K jest, i jaki będzie. Za dużo do opowiadania ze wszystkim,ale chodzi mi o to że niektórzy faceci,którzy się boją że ich kobiety ich zostawią na wolności, wolą się 'zabezpieczyc' i jak najszybiej chca ślubu w więzieniu. Co moim zdaniem no jest absurdem. Czy to jakas różnica czy zrobi się to teraz na szybko, czy nie lepiej jak już wyjdą z tamtąd ? A może dziewczyny , któe wezmą teraz ślub w więzeniu wlasnie dlatego że ich faceci tego chcieli. A później wyrok np bedzie się przedłużał i przedłużał, aż wkońcu przestaną czekać. To czy nie lepiej poczekać ze ślubem ? Albo panowie na wolności faktycznie będą zupełnie inni ? Albo jednak sie okaże że się któraŚ odzwyczaiła od swego lubego i jednak wcale nie jest tak kolorowo jak myslala ze bedzie, i nie bedzie jej sie ukladac?
Ja jestem zdania,że lepiej poczekać i byc pewnym na 100% tego jedynego. Bo moim zdaniem jeśli przetrwamy to czekanie i ten czas po powrocie to wtedy przetrwamy już wszystko...
 
czy jak wezmę ślub w wiezieniu dostanie on przerwę w karze..
 
poniewaz niektorym sie udaje ale nie jestem pewna czy to jest mozliwe
 
MoniSka98 przeczytaj sobie cały ten temat a zobaczysz co dokładnie pisze na ten temat. Bo ja osobiście nie rozumiem co ma ślub do przerwy w karze ?
 
moniska98 nie wierz w takie cuda, jeśli ma dostać przerwe w każde to dostanie, ale z innych przczyn, pomyśl ile jest kobiet, które mają tam mężów i nie pomagają prośby, ani nic w przerwie, a co więcej to nawet nie jest argument na przepustkę.
niech się zachowuje tak jak wymaga tego regulamin, niech zbiera nagrody i pozytywne opinie to wtedy będzie można myśleć o przerwie, nie myśl przez pryzmat ślubu, to zgubne naprawdę.
 
Coś tu troszkę ucichło ostatnio... Mimo wszystko, że ja jestem już przeciw ślubom za murem, to jednak chciałabym poczytać jak te które z Was się na to zdecydowały co wtedy czuły.
 
Powrót
Góra