Ślub w więzieniu

  • Autor wątku Autor wątku Niuans
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
ann0112 napisał:
Zgadzam się, to raczej ślub w ZK jest ślubem na pokaz. Bo po co?

No jak po co?

agusia sanczes napisał:
tez juz siedzial wczesniej 10 lat planowalismy wziasc slub teraz ale nie zdazylismy dlatego chcemy go wziasc w zk

Facet jest tak częstym bywalcem w zk, że nie zdążyli ... No to trzeba wziąć w jego naturalnym środowisku przebywania.
Kpię trochę, ale tak to trochę wygląda :-)
 
forg napisał:
Kpię trochę, ale tak to trochę wygląda :-)

Kpina jak dla mnie w pełni na miejscu.
Nie chciałabym się wiązać z człowiekiem, który częściej bywa za kratami niż ze mną. Ale cóż - wolny wybór...
A, że ZK to jego naturalne środowisko, więc i nie ma pewnie znaczenia gdzie go wezmą :)
 
Forg podzielam Twoje zdanie. Agusia czy naprawdę twierdzisz, ze to ma jakiś sens, może po ślubie będziesz chciała jeszcze z nim zamieszkać? Według mnie nie ma to najmniejszego sensu i przyszłości. Ale szanuję Twoją być może nie mądrą decyzję.
Życzę powodzenia.
 
Moim zdaniem kpina również jak najbardziej na miejscu... ;) Przeraża mnie tylko to, jak użytkowniczka może pisać, że skoro wiąże się z kryminalistą, to musi być świadoma, że może wrócić do ZK, zamiast ukochanego od tego odwodzić, a raczej wspierać w tym, by nie zrobił czegoś, przez co może tam trafić ponownie. Oraz, że jej syn ma 'zajebistego' tatusia. Faktycznie, skoro niczego go pobyt w ZK nie nauczył i wrócił tam znowu, zostawiając na wolności kobietę i dziecko... :rolleyes:
 
ja jestem w ciężkim szoku:mad:agusia sanczes skoro ten tatuś jest taki zajebisty to niech robi wszystko albo raczej powinien tak robić,żeby do ZK nie trafić,żeby był przy synu,a widzę,że ty dajesz mu przyzwolenie i z pokorą godzisz się i czekasz...jak myślisz ile tak można?
 
forg napisał:
Szkoda tylko dziecka, które nie mogło sobie wybrać rodziców ...
Tak już niestety jest, że Rodziców się nie wybiera. Zostaje tylko dbanie o to, zeby dziecko nie popełniało głupot, nie naśladowało, a w tej opcji nawet nie miało za autorytet Rodziców, wydaje mi się, że tak owych głupot jest sporo. :( Ciężka praca z wychowaniem dziecka, jeżeli patrzy na to tyle godzin dziennie przez tyle lat. Jak to mówią czym skorupka za młodu...
 
Ostatnia edycja:
agusia sanczes
a pomyślałaś o tym że syn pójdzie w ślady " zajebistego" tatusia ??? czy miejse dziecka jest na widzeniach notorycznych w zk? czy pomyslałaś jak to sie może odbić na psychice twojego dziecka?? ja np najbardziej sie tego obawiam że mój syn kiedyś bedzie taki jak jego ojciec i że moze popełnić wiele błędów no chyba że tobie to nie przeszkadza bo jestes utrzymanką swojego zajebistego faceta i żyjesz z jego przestępstw to by wiele wyjasniało ale to już twój problem twoja sprawa
 
agusia sanczes pisząc na FP mogłaś się domyśleć ,że zostanie to skomentowane bo każdy ma prawo wyrażać Swój pogląd na dany temat.
 
agusia sanczes A czego niby wszyscy maja ci zawiscic ?? Może twojego OGRANICZONEGO języka ?? Odrazu widać,ze reprezentujesz ten rodzaj ludzi co nie posiadają zbyt wiele kultury a potem nic dziwnego,ze społeczeństwo często uważa "kobiety przestępców" za kogoś gorszego jak taki ktoś jak Ty nas reprezentuje w taki sposób!
Tragedia... W ogóle ile ty masz lat ??Bo nazywaniem kogoś "parówą" występuje wśród gimnazjalistów.Poza tym sama weszłaś na forum a teraz masz pretensje,że wszyscy wypowiedzieli swoje zdanie i to nie w taki sposb jakiego oczekiwałaś.PATOLOGIA.
 
agusia sanczes;873037 jest wspanialym facetem daje mi wszystko to czego potrzebuje a najwazniejsze to poczucie bezpieczenstwa i bede z nim bez wzgledu nato ze znowu jest w zk mamy wspanialego syna i jestesmy ze soba na dobre i zle :-)[/QUOTE napisał:
Czy mogła byś napisać o jakim poczuciu bezpieczeństwa mówisz?:o
 
pewnie o to,że jeśli męża i ojca w jednym nie ma w domu to na pewno można go szukać w ZK.Przynajmniej się facet po pubach nie szlaja......
 
agulec15 napisał:
pewnie o to,że jeśli męża i ojca w jednym nie ma w domu to na pewno można go szukać w ZK.Przynajmniej się facet po pubach nie szlaja......
A to dobre :lol:
 
Monika R napisał:
u nas tak było ze dowod mial wychowawca ale co zk to inne zasady zadzwon do zk i sie dowiedz jak to bedzie wygladac w waszym wypadku

Hej moj narzeczony jest w as na sluzewcu, od czego mam zacząc by zalatwić mozliwosc wziecia tam slubu?
 
Od zdobycia zgody organu dysponującego - jeśli "rozmawiamy" o tymczasowo aresztowanym.
A w wolnym czasie przeczytaj sobie ten wątek.
 
katja91 Ty jesteś rocznik 91 ? Nie spieszycie się za bardzo z tym ślubem i to jeszcze w takim miejscu chcecie go wziąć ? Nie lepiej poczekać ? Oczywiście wasza sprawa, tak tylko napisałam (coś w stylu troski) ;)
 
endorfinalna napisał:
katja91 Ty jesteś rocznik 91 ? Nie spieszycie się za bardzo z tym ślubem i to jeszcze w takim miejscu chcecie go wziąć ? Nie lepiej poczekać ? Oczywiście wasza sprawa, tak tylko napisałam (coś w stylu troski) ;)

Hej dzieki za troske ,nie niemam 20lat.A ten slub to nie oznaka desperacij. Wlasnie po to wrócilismy do Polski by mój Pys uregulowal wszystko.A slub akurat w tym miejscu wiem ze nie jest pewnie milym wydarzeniem ale w tym momencie akurat to jest dla mnie niewazne.
 
katja91 No to wasza decyzja, a ja pisałam tylko po to, abyś czasem później nie musiała żałować. A poza tym wątpię, żeby ślub w takim miejscu byłby 'marzeniem' jakiejkolwiek Kobiety. No, ale skoro to wasza decyzja i przemyślana, no to zostaje mi tylko życzyć wam szczęścia ;)
 
a później takie dziewczyny powiększają statystyki dotyczące rozwodów.... przeraża mnie naiwnośc niektórych kobiet....zamiast poczekac jak facet wyjdzie to się śpieszą nie wiadomo do czego...
 
Powrót
Góra