Sluzebnosc a zachowek

  • Autor wątku Autor wątku awzoo
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

awzoo

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2021
Odpowiedzi
11
Ojciec jest jedynym wlascicielem nieruchomosci w ksiedze wieczystej. Rok przed smiercia przepisuje wszystko na syna. Zona ma prawo mieszkac w nieruchomosci do smierci (to sluzebnosc czy umowa dozywocia)? Jest drugi syn ktory zostal pominiety w testamencie a chyba nalezy mu sie zachowek prawda?

Teraz pytania:
1. Jaka wysokosc zachowku nalezy sie drugiemu synowi? 1/2 wartosci czesci ustawowo dziedziczonej? Czyli w tym przypadku brac pod uwage matke czy tylko pierwszego syna? Jednym slowem, majatek jest dzielony na 3 czesci czy 2? 1/2 zachowku przysluguje od drugiej czesci majatku czy trzeciej?

2. Czy owa sluzebnosc zaniza wartosc mieszkania?

3. Jak obliczyc te zanizenie? Na jakiej podstawie jest to wyliczane?
 
awzoo napisał:
Zona ma prawo mieszkac w nieruchomosci do smierci (to sluzebnosc czy umowa dozywocia)?
Sprawdź przez internet w dziale III księgi wieczystej jak nazywa się prawo które przysługuje żonie. Poza tym sprawdź w dziale II jak nazywa się umowa która była podstawą wpisu prawa własności na rzecz syna.

awzoo napisał:
1/2 wartosci czesci ustawowo dziedziczonej?
Jeżeli była to darowizna to 1/2 * 1/3 * (wartość aktywów spadku - wartość długów spadku + wartość nieruchomości pomniejszona ze względu na obciążenie służebnością)

awzoo napisał:
Jak obliczyc te zanizenie? Na jakiej podstawie jest to wyliczane?
Przez rzeczoznawcę majątkowego. Im bardziej uciążliwe jest to obciążenie dla właściciela tym bardziej obniża wartość rynkową nieruchomości (obniża cenę za jaką ktoś obcy zgodziłby się ją kupić).
 
A jeszcze jedno pytanie.
Notariusz podczas odczytywania testamentu nie wspomniał nic o żadnej służebności tylko przeczytał że wolą zmarłego jest by żona mogła do końca swojego życia zamieszkiwać w mieszkaniu. Czy istnieje taka możliwość że to po prostu zwykłe słowa bez poparcia prawnego?

Czy to jest już automatyczne ustalenie służebności?
Czy ustalenie takiej służebności to osobny akt prawny / notarialny?
 
awzoo napisał:
Notariusz podczas odczytywania testamentu nie wspomniał nic o żadnej służebności tylko przeczytał że wolą zmarłego jest by żona mogła do końca swojego życia zamieszkiwać w mieszkaniu.
Podczas jakiej czynności notariusz odczytywał testament?

awzoo napisał:
Czy istnieje taka możliwość że to po prostu zwykłe słowa bez poparcia prawnego?
Na to bym nie liczył. Wyszukaj w google art. 948 kc

awzoo napisał:
Czy to jest już automatyczne ustalenie służebności?
Czy ustalenie takiej służebności to osobny akt prawny / notarialny?
Testament nie jest podstawą wpisu do księgi wieczystej. Jeżeli był to testamentowy zapis windykacyjny to zostanie on potwierdzony w notarialnym akcie poświadczenia dziedziczenia lub w sądowym postanowieniu o stwierdzeniu nabycia spadku i dopiero to jest podstawą dla wpisania służebności do księgi wieczystej. Jeżeli zaś był to zapis zwykły to osoba uprawniona (zapisobierca) musi wezwać dziedziczących spadkobierców do zawarcia umowy o wykonanie zapisu zwykłego a gdy tego nie zrobią dobrowolnie w wyznaczonym terminie to ma prawo pozwać ich do sądu.
 
Sklero_San napisał:
Podczas jakiej czynności notariusz odczytywał testament?
Testament został sporządzony rok wcześniej.
Po śmierci ojca (jedynego właściciela mieszkania) testament został odczytany żonie oraz dwójce dzieci. Jedno z dzieci dziedziczy całą nieruchomość, żona może do śmierci zostać w nieruchomości a wg testamentu drugiemu dziecku ojciec nie pozostawił niczego. Pod koniec notariusz dodał że nikt nie został wydziedziczony i nikt się nie zrzekł spadku.
Więc jak mniemam drugiemu dziecku przysługuje zachowek w wysokości 1/2 z 1/3 czy 1/2 z 1/2 bo żona jest na służebności ?

Spadek został przyjęty "wprost".
 
awzoo napisał:
Więc jak mniemam drugiemu dziecku przysługuje zachowek w wysokości 1/2 z 1/3 czy 1/2 z 1/2 bo żona jest na służebności?
Tak jak pisałem już wcześniej 1/2 * 1/3 dlatego że żona i dzieci dziedziczyli by ustawowo po 1/3 części spadku.

awzoo napisał:
Jedno z dzieci dziedziczy całą nieruchomość
A konkretnie na jakiej podstawie? Na podstawie zapisu windykacyjnego czy przez powołanie do dziedziczenia całości spadku albo może przez zapis zwykły?

W którym roku zmarł spadkodawca?
W którym roku został otwarty i ogłoszony testament?
 
Sklero_San napisał:
Tak jak pisałem już wcześniej 1/2 * 1/3 dlatego że żona i dzieci dziedziczyli by ustawowo po 1/3 części spadku.

A konkretnie na jakiej podstawie? Na podstawie zapisu windykacyjnego czy przez powołanie do dziedziczenia całości spadku albo może przez zapis zwykły?

W którym roku zmarł spadkodawca?
W którym roku został otwarty i ogłoszony testament?

Spadkodawca zmarł w grudniu 2021, testament sporządził równo rok wcześniej w grudniu 2020. Testament ogłoszono 30.12.2021

Nie mam pojęcia na jakiej podstawie jedno z dzieci dziedziczy bo sytuacja nie dotyczy mnie tylko kogoś bliskiego i nie było mnie podczas odczytywania testamentu.
Wiem tylko tyle że jedyna nieruchomość czyli mieszkanie własnościowe po śmierci ojca przeszło na syna, wdowa może do końca swoich dni mieszkać w tym mieszkaniu a drugie dziecko nie dostało nic. Nie było słowa na jego temat w testamencie.

Spadkodawca w 2020 spisał własnoręcznie testament i podpisał go u notariusza. Z relacji pominiętej osoby wiem że samo odczytanie ostatniej woli było dosyć krótkie i wynikało z niego jedynie to że mieszkanie staje się własnością syna 1, wdowa zostaje do końca swoich dni w nim, po tym wszystkim notariusz spytał w jaki sposób syn 1 przyjmuje spadek, przyjął go wprost, następnie dodał że nikt nie został wydziedziczony i nikt się niczego nie zrzekał.

Z różnic pomiędzy zapisem windykacyjnym a powołaniem do dziedziczenia wynika coś istotnego?

Wiem, że służebność obniża wartość nieruchomości, wiem że do celów podatkowych oblicza się jej roczną wartość na podstawie wartości x 4 %, ale wiem też że rzeczoznawcy stosują inne metody.
Czy może być taka sytuacja że owa służebność obniży wartość nieruchomości np o połowę lub więcej?
Dodam że służebność ustanowiono wobec kobiety w wieku 50 lat.
 
awzoo napisał:
Z różnic pomiędzy zapisem windykacyjnym a powołaniem do dziedziczenia wynika coś istotnego?
Różne są oznaczenia dla zdarzeń rozpoczynających pięcioletni bieg przedawnienia roszczeń z tytułu zachowku (art. 1007 kc). Jednak biorąc pod uwagę że zarówno otwarcie spadku jak i ogłoszenie testamentu nastąpiło w tym samym roku (2021) to roszczenie uprawnionego syna przedawni się (w każdym przypadku) z upływem 31 grudnia 2026 r.


awzoo napisał:
Czy może być taka sytuacja że owa służebność obniży wartość nieruchomości np o połowę lub więcej?
Służebność mieszkania może obniżyć wartość mieszkania własnościowego nawet o 60%. Wiek osoby mającej służebność nie ma znaczenia.
 
Sklero_San napisał:
Różne są oznaczenia dla zdarzeń rozpoczynających pięcioletni bieg przedawnienia roszczeń z tytułu zachowku (art. 1007 kc). Jednak biorąc pod uwagę że zarówno otwarcie spadku jak i ogłoszenie testamentu nastąpiło w tym samym roku (2021) to roszczenie uprawnionego syna przedawni się (w każdym przypadku) z upływem 31 grudnia 2026 r.

Dziękuję za odpowiedzi :)

Chce jeszcze się dowiedzieć czy poprawnie dedukujemy na podstawie wiedzy zdobytej na forum i innych stronach internetowych (choć z pewnością skorzystamy z pomocy profesjonalisty - ale chcielibyśmy mieć jakąś opracowaną ścieżkę)

Obdarowany brat pomimo wezwania do polubownego załatwienia sprawy dosłownie wyśmiał roszczenie. Jak wiemy z uzyskanej wiedzy cały zabieg o zachowek możemy zacząć od wysłania pisemnego wezwania do zapłaty - czy może ono być w terminie 30 dni od dostarczenia pisma?
Chcielibyśmy zawrzeć w wezwaniu ostateczną informację o możliwości zawarcia ugody.

Jeśli chodzi o wycenę nieruchomości to my możemy powołać biegłego z listy biegłych sądowych która jest dostępna publicznie by sąd potraktował tę opinie "poważnie" ?

Obdarowany brat to 22 latek nie mający żadnego majątku oprócz mieszkania które dostał od ojca. Pracuje w oparciu na umowę - zlecenie i z całą pewnością nie dysponuje choć ułamkiem gotówki pozwalającej zaspokoić roszczenie zachowkowe.

W takim wypadku skończy się to egzekucją komorniczą?
Czy mieszkanie obarczone służebnością można sprzedać gdy służebnica zrzeczę się służebności?

Czy mieszkanie pójdzie przysłowiowo pod młotek? Z naszych wyliczeń chodzi o zachowek w kwocie ok 30-40tys zł - czy komornik może wyegzekwować z nieruchomości dużo więcej wartej takie "drobniaki"?

Wspomnę, że spadkobierca nie zna totalnie prawa, ma lekceważące podejście do tematu i nie jest świadom jakich konsekwencji może sobie przysporzyć.

Czy sąd może obniżyć zachowek z uwagi na młody wiek i brak środków w gotówce? Kto pokryje koszty procesu w przypadku wygranej drugiego syna? Ten pierwszy syn czyli spadkobierca - tak?
 
Jeżeli brat nie bedzie miał srodków na spłate zachowku komornik może zając jego mieszkanie w celu sprzedaży.Mieszkanie może być sprzedane z mieszkającą tam matką ,lecz pytanie czy znajdzie się nabywca mieszkania obciązonego służebnością osobistą matki w tak młodym wieku.Matka nie musi zrzekać się swych praw do mieszkania,by mieszkania mogło być sprzedane.Może tam mieszkac nadal chociażby mieszkanie zmieniło właściciela.Pytanie czy drugi brat jest gotowy by narazić swą matkę na takie ryzyko.Koszty założenia sprawy sądowej i koszty biegłego wstępnie poniesie brat zakładający sprawe o zachowek.
 
ABY napisał:
Jeżeli brat nie bedzie miał srodków na spłate zachowku komornik może zając jego mieszkanie w celu sprzedaży.Mieszkanie może być sprzedane z mieszkającą tam matką ,lecz pytanie czy znajdzie się nabywca mieszkania obciązonego służebnością osobistą matki w tak młodym wieku.Matka nie musi zrzekać się swych praw do mieszkania,by mieszkania mogło być sprzedane.Może tam mieszkac nadal chociażby mieszkanie zmieniło właściciela.Pytanie czy drugi brat jest gotowy by narazić swą matkę na takie ryzyko.Koszty założenia sprawy sądowej i koszty biegłego wstępnie poniesie brat zakładający sprawe o zachowek.

Drugi brat został pominięty z pełną świadomością matki, ojca i pierwszego brata. Ojciec jako właściciel miał takie prawo zapisać wszystko na kogo chciał - ale instytucja zachowku to też prawo, a jak wiemy działa w dwie strony i jeśli dla jednej strony jest przychylne dla drugiej może być odwrotnie. Obowiązkiem spadkobiercy jest wypłata zachowku, lepiej dla niego gdy się dogada i sprawa zostanie załatwiona polubownie, ale jeśli on takiej woli nie wyraża i sobie jawnie z tego kpi pozostaje dochodzenie swoich praw na drodze sądowej. Przecież ktoś po coś to prawo ustanawiał czyż nie?
A jak wiemy nieznajomość prawa szkodzi.

Z tego co wiem była możliwość by go uchronić przed wypłatą zachowku m.in umowa dożywocia - mogli z tego skorzystać, nie zrobili tego - trudno.

Koszta wstępnie poniesie brat wnoszący sprawę, ale w momencie gdy sąd przyzna mu racje lwia część kosztów z pewnością zostanie zasądzona na rzecz pierwszego wraz z obowiązkiem wypłaty zachowku.
 
Powrót
Góra