Śmierć artysty a zwrot biletów

  • Autor wątku Autor wątku !Sailor
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

!Sailor

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2013
Odpowiedzi
19
Witam serdecznie,

dwa miesiące temu zakupiłem przez internet (***mod***) bilety na koncert p. Zbigniewa Wodeckiego, który w październiku miał wystąpić w Łodzi. Niestety śmierć Artysty pokrzyżowała te plany.

W związku z powyższym napisałem do Organizatora wiadomość z prośbą o zwrot środków za bilety. Organizator odesłał mi oświadczenie, że zamiast koncertu Z. Wodeckiego odbędzie się koncert innych artystów, o czym zostanę poinformowany później. Nie jestem zainteresowany wzięciem udziału w takim koncercie - niezależnie od artystów występujących.

Czy w związku z tym przysługuje mi zwrot biletów czy też organizator ma prawo odmówić?

W regulaminie jest informacja: "13.Nie podlegają zwrotowi ani wymianie bilety niewykorzystane z innych powodów niż wymienione w pkt. 14.
14.W przypadku odwołania lub zmiany terminu, TIXER Sp. z o.o. zastrzega sobie prawo do informowania klientów, którzy kupili bilet na dane wydarzenie o zaszłych zmianach. Informacja ta będzie wysyłana do Klientów drogą mailową. Klientowi przysługuje wówczas prawo zwrotu ceny biletu w terminie 30 dni od daty ogłoszenia odwołania wydarzenia..."


Będę wdzięczny za wskazówki.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Skoro w regulaminie nic o tym nie pisze to nie zwrócą Ci pieniędzy za bilety.
 
Moim zdaniem jeżeli kupiłeś bilet na wydarzenie "Koncert Zbigniewa Wodeckiego" to bilety powinny podlegać zwrotowi gdyż takie wydarzenie się nie odbędzie, musi zostać odwołane. Występ innych artystów w tym samym miejscu i terminie nie będzie "Koncertem Zbigniewa Wodeckiego".
 
Według mnie w regulaminie jest jak byk napisane że zwrot pieniędzy w ciągu 30 dni od daty odwołania wydarzenia. Organizator jeszcze go oficjalnie nie odwołał więc trzeba czekać.


Wysłane z mojego Lenovo TB2-X30L przy użyciu Tapatalka
 
Wg mnie jest to już inny koncert, a organizator sprytnie to próbuje zawoalować. Myślę, że nie należy odpuszczać. Nie znam się, tak na szybko myślę i pewnie trzeba by się zwrócić do jakiejś organizacji od "praw konsumenta".
 
Powrót
Góra